Gospodarka

Czy dostałeś ostatnio podwyżkę pensji? Bo według GUS zarabiamy coraz więcej i więcej

opublikowano:
Czy te postulaty z demonstracji OPZZ są nadal aktualne? W GUS-ie pewnie mają wątpliwości
Czy te postulaty z demonstracji OPZZ są nadal aktualne? W GUS-ie pewnie mają wątpliwości (Fot. Fratria)
Przeciętne wynagrodzenie w Polsce znowu wzrosło. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w czerwcu 2026 roku średnia pensja brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 9401,58 zł. To aż o 2,5 proc. więcej niż w maju i aż o imponujące 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak dobra wiadomość. W teorii Polacy zarabiają coraz więcej, a wzrosty są stabilne. Problem w tym, że te dane coraz częściej rozmijają się z codziennym doświadczeniem wielu pracowników.

Skąd biorą się te wzrosty?

Pytanie, które nasuwa się jako pierwsze, jest proste: kto właściwie napędza te statystyki? Czy rzeczywiście tak duża część pracowników w Polsce dostaje regularne podwyżki, które podbijają średnią?

Odpowiedź nie jest oczywista. Średnia płaca jest wrażliwa na wysokie wynagrodzenia w wąskich grupach — szczególnie w dużych firmach i branżach o wysokiej rentowności. To oznacza, że wzrost wynagrodzeń wśród najlepiej zarabiających może znacząco zawyżać ogólny wynik, nawet jeśli większość pracowników nie odczuwa realnej poprawy.

Dlaczego wielu Polaków nie widzi tych pieniędzy?

Jeszcze ważniejszy jest fakt, że dane GUS obejmują wyłącznie sektor przedsiębiorstw, czyli firmy zatrudniające co najmniej 10 osób. Poza tym zestawieniem pozostaje ogromna część rynku pracy - m.in. małe firmy, część budżetówki czy osoby pracujące na innych formach zatrudnienia. 

To oznacza, że statystyczna „średnia pensja” nie pokazuje pełnego obrazu rzeczywistości. Dla wielu osób realne dochody rosną wolniej niż koszty życia, a czasem nie rosną wcale.

Nie bez znaczenia jest też inflacja i rosnące koszty usług. Nawet jeśli wynagrodzenie nominalnie rośnie, jego siła nabywcza może być niższa niż jeszcze kilka lat temu.

Statystyka kontra nastroje społeczne

Tu pojawia się kolejna wątpliwość: jak pogodzić tak dynamicznie rosnące wynagrodzenia w danych z pogarszającymi się nastrojami społecznymi? Coraz więcej osób deklaruje, że żyje im się trudniej, a poziom zaufania do instytucji publicznych spada. Rozbieżność między danymi a odczuciami wynika właśnie z konstrukcji statystyki. Średnia nie mówi, ile zarabia „typowy” Polak, tylko ile wynosi przeciętna wartość w całej badanej grupie. A ta może rosnąć nawet wtedy, gdy większość wynagrodzeń stoi w miejscu.

Co ważne, w tych danych nie są uwzględniane zarobki wielu grup zawodowych, które w ostatnim czasie rzeczywiście notowały wyraźne podwyżki - jak choćby część lekarzy pracujących poza sektorem przedsiębiorstw. Gdyby takie wynagrodzenia były szerzej wliczane, obraz rynku pracy wyglądałby jeszcze inaczej.

Średnia to nie rzeczywistość

Dane GUS są ważnym wskaźnikiem kondycji gospodarki, ale nie powinny być traktowane jako prosty opis sytuacji wszystkich pracowników. Rosnące średnie wynagrodzenie nie oznacza automatycznie, że większość Polaków zarabia więcej i żyje lepiej.

Dlatego przy interpretacji takich informacji warto zadać sobie podstawowe pytanie: czy ta liczba rzeczywiście opisuje moją sytuację - czy tylko statystyczną konstrukcję, która coraz mniej ma wspólnego z codziennym doświadczeniem?

źr. wPolsce24 za gov.pl/GUS

Gospodarka

Ukraina i gigantyczny rachunek! Bruksela szykuje kolejny szok

opublikowano:
von der leyen
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Unia Europejska może przeznaczyć na pomoc Ukrainie łącznie blisko 370 mld euro. Bruksela przygotowuje się do zaciągnięcia kolejnych pożyczek, choć część państw nie chce uczestniczyć w ich spłacie. Jak pisze Agnieszka Łakoma na portalu wGospodarce.pl, na listopadowym szczycie przywódcy UE mają rozmawiać o dodatkowych miliardach dla Kijowa. Tymczasem rachunek za wcześniejsze wspólnotowe zadłużenie stale rośnie.
Gospodarka

„Najdroższa zima w historii”. Przemysław Czarnek ujawnia, co wkrótce czeka Polaków

opublikowano:
2500929_5
„Czekają nas drastyczne podwyżki cen węgla, energii i oleju opałowego, a rząd pozostawia obywateli bez osłon finansowych” – ostrzega poseł PiS Przemysław Czarnek. Polityk przedstawił poruszające relacje przedsiębiorców oraz zwykłych rodzin z Polski powiatowej.
Gospodarka

Wygrałeś nagrodę? Urząd skarbowy bezwzględnie upomni się o ten podatek

opublikowano:
pieniądze w polskiej walucie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wygrana w grze liczbowej, loterii promocyjnej czy konkursie potrafi wywrócić życie do góry nogami i przynieść ogromną radość. Niezależnie od tego, czy chodzi o gotówkę, nowoczesny samochód czy egzotyczną wycieczkę, wizja nagrody zawsze budzi wielkie emocje. Rzeczywistość potrafi jednak zweryfikować pierwotny entuzjazm. Kwota ogłoszona przez organizatora nie zawsze jest tą samą, która ostatecznie zasili konto zwycięzcy, a fiskus potrafi upomnieć się o podatek, a nawet nałożyć wysoką karę.
Gospodarka

„Pracujemy za darmo”. Drożyzna uderza w polskie piekarnie

opublikowano:
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja pozostawiła rodzimych przedsiębiorców na pastwę losu, kształtowanego przez gigantyczne koszty energii i paliw. Podczas gdy politycy obecnej większości zajmują się wewnętrznymi sporami i atakiem na opozycję i instytucje państwowe, w polskich małych i średnich firmach rozgrywa się walka o przetrwanie. Podczas trasy „Z Czarnkiem po Polsce” telewizja wPolsce24 odwiedziła wraz z kandydatem na premiera powiat rawski. Wizyta w lokalnej piekarni działającej od lat 60. XX wieku ukazała dramatyczny obraz polskiej gospodarki pod obecnymi rządami.
Gospodarka

Ciche zwolnienia w polskich firmach? Nowe dane GUS ujawniają niepokojący trend

opublikowano:
Spotkanie służbowe z udziałem trzech osób
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wrześniowe odczyty Głównego Urzędu Statystycznego przynoszą nieoczywiste wiadomości o stanie polskiej gospodarki. Choć zatrudnienie w firmach stopniowo spada, liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy niespodziewanie skurczyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca – i okazała się lepsza od wcześniejszych szacunków rządowych.
Gospodarka

Zmiana czasu już w ten weekend. Niektórzy Polacy zarobią za przestawienie zegarków

opublikowano:
zegarek
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W najbliższy weekend przestawiamy zegarki z czasu letniego na zimowy. Dla większości oznacza to dłuższą noc i dodatkową godzinę snu, jednak dla osób pracujących na nocnej zmianie – dodatkową godzinę obowiązków służbowych. Przepisy Kodeksu pracy precyzyjnie określają, jak pracodawca musi rozliczyć ten czas. W zależności od zajmowanego stanowiska, formy zatrudnienia i pensji, dodatkowy zastrzyk gotówki wyniesie od kilkudziesięciu do blisko 200 złotych.