Polska pomaga Niemcom utrzymać rosyjską rafinerię. Zadowolony Berlin chwali

Od 2023 roku zakład znajduje się pod niemieckim zarządem powierniczym. W maju 2026 Rosja wstrzymała tranzyt kazachskiej ropy przez rurociąg „Przyjaźń”. Surowiec ten stanowił ok. 1/5 przerabianej przez PCK ropy. W efekcie rafineria stanęła przed problemem z utrzymaniem mocy produkcyjnych.
Polska pomogła utrzymać moce przerobowe
Polska przyszła z pomocą. Polski dystrybutor Unimot Paliwa poinformował, że rafineria PCK otrzyma transport ropy z Ameryki Południowej przez port w Gdańsku. Pierwsze dostawy są już realizowane. Niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii pozytywnie oceniło współpracę z Polską. Resort podkreślił, że rozmowy były „bardzo konstruktywne i kooperacyjne”. Według Berlina dostawy przez Gdańsk wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne zarówno Niemiec, jak i Polski oraz pokazują znaczenie dywersyfikacji źródeł.
Tak proniemieccy, że aż prorosyjscy
Dzięki nowej dostawie rafineria ma utrzymać wykorzystanie mocy na poziomie ok. 80 proc. Rzecznik Rosneft Deutschland potwierdził, że chodzi o jeden tankowiec z ropą. Rafineria PCK zatrudnia ok. 1200 pracowników i jest kluczowym dostawcą paliw, oleju opałowego oraz paliwa lotniczego dla regionu.
Podsumujmy zatem - polska infrastruktura (port w Gdańsku) pomaga utrzymywać pracę rafinerii, w której większościowym właścicielem pozostaje rosyjski Rosnieft – choć formalnie pod niemieckim zarządem powierniczym. Tak w praktyce kształtuje się "antyrosyjskość" rządu Tuska. Wystarczy, że Niemcy mają problem i już cała retoryka antymoskiewska ma się nijak do rzeczywistych działań.
źr. wPolsce24 za dw.com











