Gospodarka

Nie stać ich na mieszkania, ale znaleźli na to sposób. Czy to jest w ogóle legalne?

opublikowano:
„Stałe zamieszkanie w ogródkach działkowych – atrakcyjna alternatywa, ale niezgodna z prawem”
Koszty są dużo mniejsze, ale nie jest to do końca zgodne z prawem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Gazeta Wyborcza informuje, że w związku z kryzysem mieszkaniowym coraz więcej Polaków decyduje się na zamieszkanie w ogródku działkowym. Czy jednak takie rozwiązanie jest legalne?

Wszyscy doskonale wiedzą, że sytuacja na polskim rynku mieszkaniowym jest tragiczna. Coraz więcej osób nie stać nie tylko na kupno swojego mieszkania, ale także na jego wynajem. Średnia cena mieszkania w latach 2020-2025 wzrosła aż o 54%.

Działka alternatywą dla mieszkania

Z tego powodu od kilku lat wzrasta liczba osób, które decydują się na zamieszkanie na stałe na terenie ogródków działkowych. Pracownikom Wyborczej udało się znaleźć taki ROD, w którym na stałe mieszka już ponad 50 osób.

Mieszkanie w ROD jest atrakcyjną alternatywą dla coraz droższych mieszkań z kilku powodów. Działki oferują bowiem dostęp do prądu, wody i kanalizacji, a niektóre altany działkowe są równie wygodne jak domy. O ile oczywiście komuś nie przeszkadza mały metraż – takie altany nie mogą bowiem mieć więcej niż 35 metrów kwadratowych.

Koszty faktycznie są atrakcyjne. Roczne opłaty za użytkowanie działki wynoszą bowiem zwykle mniej niż tysiąc złotych. Do tego należy oczywiście doliczyć koszty mediów. Szczególnie drogo wychodzą rachunki za prąd, gdyż jest on używany do ogrzewania budynku zimą. Interia zauważa jednak, że to i tak dużo mniej, niż trzeba przeznaczyć na spłatę kredytu czy wynajem mieszkania w dużym mieście.

Łamią prawo? 

Czy jednak zamieszkanie na stałe na działce jest legalne? Jeśli chodzi o przepisy, to nie, nie jest. Narusza bowiem regulamin ROD, statut PZD i ustawę o ROD. W ich świetle działki mają bowiem zaspokajać potrzeby rekreacyjne i wypoczynkowe, a mieszkanie w nich na stałe nimi nie jest.

Interia zauważa jednak, że osoby, które musiały z powodów ekonomicznych zamieszkać na ROD, nie ryzykują zbyt wiele. Ustawa o ROD stwierdza wprawdzie że stowarzyszenie ogrodowe może wypowiedzieć umowę, jeśli działkowiec korzysta z niej w sposób niezgodny z regulaminem mimo wcześniejszego upomnienia. W praktyce aby do tego doszło, potrzebne są dowody na rażące naruszenie przepisów. Dlatego umowy wypowiadane są głównie osobom, które niszczą infrastrukturę czy długo zalegają z opłatami – i są to pojedyncze przypadki. 

Surowiej karana jest za to samowola budowlana. Karane jest także przyłączenie szamba, które nie spełnia norm ekologicznych. W takim wypadku działkowiec naraża się nie tylko na usunięcie z działki, ale także na wysokie kary i konieczność rozbiórki, np. zbudowanego bez pozwolenia domku czy altany.

źr. wPolsce24 za Interia

Gospodarka

Kolejny gigant ucieka z Polski! Setki ludzi na bruku, korporacja przenosi miejsca pracy do Indii

opublikowano:
Ludzie przed stołem
(fot. Pixabay)
Rządzi Tusk, więc tradycyjnie nad polskim rynkiem pracy zbierają się czarne chmury. Kolejna potężna, zagraniczna korporacja bez sentymentów zamyka swoje biura w naszym kraju, a intratne procesy biznesowe są wyprowadzane poza granice Europy. Zaledwie w ostatnich miesiącach z Polski uciekło wielu inwestorów, pozostawiając polskiego pracownika samemu sobie. Czy polska gospodarka staje się ofiarą własnych wysokich kosztów i polityki zagranicznych gigantów?
Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.