Gospodarka

Kłopoty znanej linii lotniczej! To może zniszczyć plany wakacyjne wielu Polaków

opublikowano:
Samolot Lufthansy na płycie lotniska we Frankfurcie – ilustracja artykułu o awarii przedniego podwozia Boeinga 787-9 i groźnym incydencie przy gate
Lufthansa i groźny wypadek na lotnisku (fot.Fratria)
Grupa Lufthansa ogranicza siatkę połączeń i zawiesza tysiące lotów w związku z kryzysem paliwowym, rosnącymi kosztami oraz trwającą restrukturyzacją. Decyzja niemieckiego przewoźnika oznacza utrudnienia dla polskich pasażerów i wymierne straty dla kilku krajowych lotnisk.

Jak poinformował brytyjski dziennik "Financial Times", Lufthansa zdecydowała się odwołać około 20 tys. lotów krótkodystansowych w okresie od maja do października. Głównym powodem jest chęć ograniczenia zużycia paliwa w warunkach międzynarodowego kryzysu energetycznego oraz gwałtownego wzrostu cen.

Jednocześnie przewoźnik realizuje szeroko zakrojony proces restrukturyzacji, który obejmuje także redukcję kosztów operacyjnych.

Skutki decyzji niemieckiej linii będą odczuwalne również w Polsce. Ograniczenie liczby połączeń oznacza mniej dostępnych kierunków, gorszą ofertę przesiadkową i potencjalnie wyższe ceny biletów. Na decyzji Lufthansy ucierpią polskie porty lotnicze, szczególnie we Wrocławiu, Gdańsku oraz na Górnym Śląsku.

Najbardziej dotkliwą konsekwencją dla regionu jest likwidacja połączenia Katowice–Frankfurt nad Menem. Jak przekazał Piotr Adamczyk, rzecznik Katowice Airport, trasa zostanie wygaszona 1 czerwca. Frankfurt jest jednym z kluczowych europejskich hubów przesiadkowych, z którego korzystają tysiące polskich pasażerów. Lotnisko prowadzi rozmowy z Lufthansą o utrzymaniu rejsów, a jednocześnie szuka alternatywnych przewoźników, choć proces ten może potrwać miesiące.

Problemy Lufthansy wpisują się w szerszy trend na europejskim rynku lotniczym. Jak podała agencja Reuters, grupa Air France-KLM planuje podwyżki cen biletów w klasie ekonomicznej, a KLM oraz SAS zapowiedziały masowe odwołania lotów. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący sezon będzie dla pasażerów trudniejszy, a podróżowanie po Europie – mniej przewidywalne i droższe.

Źr.wPolsce24 za Radio Zet

 

Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.