Niemiecki porządek w praktyce. Lufthansa ośmieszona: zgubiła najsłynniejszą nagrodę świata

Na lotnisku JFK w Nowym Jorku reżyserowi nie pozwolono zabrać Oscara na pokład. Pracownik amerykańskiej administracji bezpieczeństwa transportu TSA miał uznać, że statuetka może zostać użyta jako broń. Nagroda została więc zapakowana i nadana do luku bagażowego.
Oscar w kartonie
Według relacji współreżysera filmu, Davida Borensteina, Tałankin nie miał odpowiedniego opakowania do zabezpieczenia statuetki. Oscar trafił do kartonowego pudełka, które zostało zabezpieczone i przekazane do transportu. Po przylocie do Frankfurtu okazało się jednak, że pudełka ze statuetką nie ma.
Sprawa wywołała poruszenie w mediach społecznościowych. Borenstein pytał, czy podobnie potraktowano by znanego aktora albo osobę mówiącą płynnie po angielsku. Linia lotnicza musiała tłumaczyć światu, jak można zgubić jedną z najbardziej rozpoznawalnych nagród filmowych na planecie.
Lufthansa: statuetka jest bezpieczna
Lufthansa poinformowała, że Oscar został w końcu odnaleziony i znajduje się pod opieką przewoźnika we Frankfurcie. Firma przekazała, że jest w kontakcie z właścicielem nagrody i chce jak najszybciej zorganizować jej osobiste przekazanie. Niemiecki przewoźnik przeprosił Tałankina oraz zapowiedział wewnętrzne wyjaśnienie okoliczności incydentu.
Film o rosyjskiej propagandzie
Tałankin to były nauczyciel i pracownik szkoły w rosyjskim Karabaszu na Uralu. W filmie „Pan Nikt kontra Putin” pokazano materiały, które dokumentują propagandę wojenną i indoktrynację dzieci po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Twórca miał wynieść z Rosji nagrania, które później stały się podstawą dokumentu.
Film zdobył Oscara dla najlepszego pełnometrażowego dokumentu podczas marcowej gali. Nagrodę odebrali m.in. Paweł Tałankin i David Borenstein. Podczas przemówienia Tałankin apelował o zakończenie wojen, mówiąc o przyszłości dzieci.
źr. wPolsce24 za dw.com/Associated Press











