Gospodarka

Luksusy w Kijowie. Sprzedaż Bentleyów zaskakuje, Ukraina w ścisłej czołówce

opublikowano:
Kijów trzeci w Europie. Zaskakujące dane o sprzedaży Bentleyów
Bentley w Kijowie sprzedaje się jak nigdy (fot. pixabay)
Kijów zajął trzecie miejsce w Europie pod względem sprzedaży Bentleyów w 2025 roku. To jedna z najbardziej luksusowych marek samochodów na świecie.

Bentley jest symbolem statusu, bogactwa i prestiżu. Może konkurować jedynie z takimi wozami jak Rolls-Royce czy Maybach. Średnia cena auta wynosi 400 tys. dolarów, a często trzeba zapłacić więcej, bo klienci życzą sobie modele z opcjami dodatkowymi.

Salon Bentleya w Kijowie nie krył dumy z wyróżnienia. Nominację "Best of the Best" uznał za prestiżową i pochwalił się nią na platformie Linkedin. Trudno się dziwić konkurował z 60 innymi salonami.

Wyniki ogłosił dyrektor regionalny firmy Richard Leopold podczas marcowej gali marki w Marbelli w Hiszpanii. Pierwsze miejsce zajął salon w Padwie, a drugie – w Rotterdamie. Ponadto Bentley Kijów został wyróżniony w trzech innych kategoriach: Sprzedaż, Marketing oraz Najlepszy Ulepszony Menedżer Produkcyjny.
„Jesteśmy dumni z naszego zespołu i wdzięczni naszym klientom za zaufanie” – napisano.

Informacja od razu zaczęła żyć w mediach społecznościowych. Użytkownicy platformy X – z m.in. Ukrainy, Irlandii, Francji – zwracali uwagę nie tylko ten ranking, ale i na inne, dużo mniej chwalebne – Ukraina niezmiennie zajmuje wysokie miejsca wśród najbardziej skorumpowanych krajów świata.

Do tego w kraju tym od czterech lat trwa wojna z Rosją. Rzeczywiście jest z czego być dumnym.

źr. wPolsce24

 

 

Gospodarka

Stało się to, co eksperci przewidywali od dawna. Coraz trudniej o pracę

opublikowano:
Kryzys na rynku pracy
Kryzys na rynku pracy (fot. wPolsce24)
Obecna sytuacja na polskim rynku pracy staje się coraz bardziej niepokojąca, na co wskazuje gwałtowny spadek liczby ofert zatrudnienia o blisko 10 procent w skali roku.
Gospodarka

Alarmujący sygnał z Kataru. Orlen stracił kontrolę nad kluczowymi dostawami?

opublikowano:
Katarczycy stawiają zarząd Orlenu w trudnej sytuacji.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Polska energetyka stanęła przed nagłą próbą ognia. Podczas gdy oczy świata zwrócone są na eskalację konfliktu między USA, Izraelem a Iranem, na polskim podwórku wybuchł nieoczekiwany kryzys. Katarski gigant QatarEnergy ma problemy z dostawami, które tłumaczy „siłą wyższą”, a do mediów wyciekły nieoficjalne informacje o odwołaniu transportów LNG dla Orlenu. Czy nowy zarząd koncernu przespał moment krytyczny?
Gospodarka

Czarnek pokazuje, jakim chce być premierem. Jest projekt ustawy, który ma obniżyć ceny beznzyny!

opublikowano:
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę (fot. wPolsce24)
Podczas porannej konferencji na jednej ze stacji paliw, były minister edukacji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną władzę za bierność wobec rosnących cen i braku poczucia bezpieczeństwa Polaków. Złożył również konkretną propozycję: czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa.
Gospodarka

Kierowcy odczują to w portfelach. Czeka nas drastyczna podwyżka cen paliw

opublikowano:
Ekspert prognozuje znaczącą podwyżkę cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polskie rafinerie opublikują jutro nowe cenniki. Portal Money.pl ostrzega, że najprawdopodobniej czeka nas drastyczna podwyżka cen.
Gospodarka

„Tusk to bankrut”. Szokujące dane o deficycie

opublikowano:
AWIK9260 Tusk ok
Rząd premiera Donalda Tuska idzie na rekord - deficyt finansów publicznych zaledwie po 60 dniach tego roku wynosi już 48,5 miliarda złotych.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.