Orlen pod ostrzałem. Nie tylko paliwa, a ceny gazu uderzają Polaków po kieszeniach? „Najdroższy gaz w UE”

Choć Polska dysponuje strategiczną infrastrukturą, taką jak Baltic Pipe czy terminal LNG w Świnoujściu, ceny giełdowe błękitnego paliwa w naszym kraju mają być – według przedstawionych analiz – najwyższe spośród wszystkich państw UE.
Pytania o „nadmiarowe zyski” Orlenu stają się coraz głośniejsze.
Polska liderem drożyzny? Zaskakujące porównanie
Z opublikowanych danych wynika, że gaz w Polsce jest wyraźnie droższy niż u naszych sąsiadów. Nadwyżka cenowa w stosunku do innych rynków europejskich robi wrażenie:
-
Czechy: gaz w Polsce droższy o 6% (9,9 zł/MWh),
-
Niemcy: nadwyżka wynosi 8% (13,8 zł/MWh),
-
Holandia (TTF): różnica sięga aż 11% (18,3 zł/MWh).
Sytuacja ta jest o tyle zastanawiająca, że kraje takie jak Czechy nie posiadają własnego dostępu do morza ani tak rozbudowanej infrastruktury dywersyfikacyjnej jak Polska.
Miliardy zysku kosztem odbiorców?
Kluczowym punktem oskarżeń są wyniki finansowe segmentu wydobycia ropy i gazu oraz hurtowej sprzedaży. Według grafik udostępnionych przez Wandę Buk, EBITDA Orlenu w tym obszarze ma wynieść:
-
18,1 mld zł w 2024 roku,
-
14,9 mld zł w 2025 roku (prognoza).
„Nadmiarowe zyski”, zdefiniowane jako nadwyżka ponad rynkowy poziom cen gazu, oszacowano na poziomie 3,5 mld zł. Analiza sugeruje, że to właśnie te środki przekładają się bezpośrednio na wyższe rachunki polskich rodzin i przemysłu.
Ile dopłacamy do rachunków?
Dane pokazują konkretny wpływ tej sytuacji na domowe budżety. Dodatkowy roczny koszt dla polskich rodzin korzystających z konkretnych taryf szacuje się na:
-
175 zł rocznie – dla gospodarstw używających gazu do podgrzewania wody (taryfa W.2, dotyczy ok. 1,69 mln domostw),
-
535 zł rocznie – dla rodzin ogrzewających domy gazem (taryfa W.3, dotyczy ok. 1,64 mln domostw).
Monopol pod lupą
Wanda Buk< która obecni pełni funkcję doradcy prezydenta, w swoich wpisach nie szczędzi gorzkich słów pod adresem polityki informacyjnej koncernu, pytając ironicznie, czy „biuro prasowe Orlenu wyjaśni to ciekawe zjawisko”. Zwraca uwagę, że Orlen posiada niemal 100% kontroli nad krajowym wydobyciem i importem gazu, co tworzy strukturę monopolistyczną.
Czy posiadanie własnych źródeł i gazociągów zamiast obniżać ceny, stało się narzędziem do generowania rekordowych marż? To pytanie, na które odpowiedzi będą teraz szukać nie tylko eksperci, ale przede wszystkim miliony odbiorców drżących o wysokość swoich rachunków. Zwłaszcza, że za zarząd nad spółkami skarbu państwa pieczę sprawują aktualnie ci, którzy do niedawna narzekali na "pisowską drożyznę.
źr. wPolsce24











