Już w przyszłym roku czeka nas rewolucja w smartfonach. Na tę zmianę czekamy od lat!

Bruksela decyduje, producenci wykonują
Za zmianami stoi Unia Europejska, która wprowadza nowe regulacje dotyczące elektroniki użytkowej. Zgodnie z nimi producenci będą zobowiązani do projektowania urządzeń w taki sposób, aby użytkownik mógł samodzielnie wymienić baterię – bez specjalistycznego sprzętu.
To oznacza koniec ery klejonych obudów, baterii „na stałe” i drogich i często nieopłacalnych napraw. Jak jednak zostanie rozwiązana kwestia wodoszczelności?
Powrót do normalności?
Jeszcze kilkanaście lat temu wymienna bateria była czymś oczywistym. Gdy telefon się rozładował – wystarczyło włożyć nową.
Gdy bateria się zużyła – wymiana trwała kilka sekund.
Dziś, podobny zabieg w wielu przypadkach oznacza wizytę w serwisie i koszt sięgający setek złotych.
Nowe przepisy mają to zmienić – i w pewnym sensie przywrócić rozwiązania, które zostały porzucone w imię „designu” i większych zysków.
Ekologia czy kontrola rynku?
Oficjalnie chodzi o ochronę środowiska. Dłuższa żywotność urządzeń oznacza mniej elektrośmieci i mniejsze zużycie surowców.Ale pojawiają się też pytania: czy to faktycznie troska o planetę, czy kolejny przykład nadmiernej ingerencji regulacyjnej?
Bo choć efekt może być korzystny dla użytkowników, sam mechanizm budzi wątpliwości – to nie rynek, ale urzędnicy decydują, jak mają wyglądać produkty.
Koniec planowanego postarzania?
Nie jest tajemnicą, że brak wymiennych baterii był jednym z elementów tzw. „planowanego postarzania produktów”. Gdy bateria traciła wydajność, wielu użytkowników po prostu kupowało nowy telefon. Nowe przepisy mogą ten mechanizm znacząco ograniczyć.
A to oznacza, przynajmniej w teorii, dłuższe życie urządzeń, mniejsze wydatki dla konsumentów i potencjalne straty dla producentów.
Wielkie koncerny technologiczne przez lata przekonywały, że zamknięte konstrukcje są „bardziej nowoczesne”, „lepiej zaprojektowane” i bardziej ergonomiczne. Teraz będą musiały dostosować się do nowych zasad. Nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że muszą. Pytanie, czy to oznacza wzrost cen samych urządzeń, czy może znajdą inny element konstrukcji, który będzie można postarzać, bo przecież "kasa musi się zgadzać".
źr. wPolsce24 za android.com.pl











