Gospodarka

Już w przyszłym roku czeka nas rewolucja w smartfonach. Na tę zmianę czekamy od lat!

opublikowano:
Nowe telefony komórkowe będą musiały miecz wymienne baterie
Nowe telefony komórkowe będą musiały miecz wymienne baterie (fot. shutterstock/Oleg Elkov)
To może być jedna z największych zmian na rynku technologii. Wszystko wskazuje na to, że do smartfonów wrócą wymienne baterie – rozwiązanie, które jeszcze niedawno było standardem, a dziś stało się rzadkością.

Bruksela decyduje, producenci wykonują

Za zmianami stoi Unia Europejska, która wprowadza nowe regulacje dotyczące elektroniki użytkowej. Zgodnie z nimi producenci będą zobowiązani do projektowania urządzeń w taki sposób, aby użytkownik mógł samodzielnie wymienić baterię – bez specjalistycznego sprzętu.

To oznacza koniec ery klejonych obudów, baterii „na stałe” i drogich i często nieopłacalnych napraw. Jak jednak zostanie rozwiązana kwestia wodoszczelności? 

Powrót do normalności?

Jeszcze kilkanaście lat temu wymienna bateria była czymś oczywistym. Gdy telefon się rozładował – wystarczyło włożyć nową.
Gdy bateria się zużyła – wymiana trwała kilka sekund.

Dziś, podobny zabieg w wielu przypadkach oznacza wizytę w serwisie i koszt sięgający setek złotych.

Nowe przepisy mają to zmienić – i w pewnym sensie przywrócić rozwiązania, które zostały porzucone w imię „designu” i większych zysków.

Ekologia czy kontrola rynku?

Oficjalnie chodzi o ochronę środowiska. Dłuższa żywotność urządzeń oznacza mniej elektrośmieci i mniejsze zużycie surowców.Ale pojawiają się też pytania: czy to faktycznie troska o planetę, czy kolejny przykład nadmiernej ingerencji regulacyjnej?

Bo choć efekt może być korzystny dla użytkowników, sam mechanizm budzi wątpliwości – to nie rynek, ale urzędnicy decydują, jak mają wyglądać produkty.

Koniec planowanego postarzania?

Nie jest tajemnicą, że brak wymiennych baterii był jednym z elementów tzw. „planowanego postarzania produktów”. Gdy bateria traciła wydajność, wielu użytkowników po prostu kupowało nowy telefon. Nowe przepisy mogą ten mechanizm znacząco ograniczyć.

A to oznacza, przynajmniej w teorii, dłuższe życie urządzeń, mniejsze wydatki dla konsumentów i potencjalne straty dla producentów.

Wielkie koncerny technologiczne przez lata przekonywały, że zamknięte konstrukcje są „bardziej nowoczesne”, „lepiej zaprojektowane” i bardziej ergonomiczne. Teraz będą musiały dostosować się do nowych zasad. Nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że muszą. Pytanie, czy to oznacza wzrost cen samych urządzeń, czy może znajdą inny element konstrukcji, który będzie można postarzać, bo przecież "kasa musi się zgadzać".

źr. wPolsce24 za android.com.pl

Gospodarka

Eko-szaleństwo! Pod pretekstem walki ze śmieciami, Unia niszczy małe firmy

opublikowano:
Właściciele małych firm z powodu nowych unijnych regulacji muszą wstrzymać eksport swoich produktów do państw UE
(fot. ilustracyjna Pexels)
Wczoraj weszły w życie nowe unijne regulacje dotyczące opakowań. W założeniu miały ograniczyć liczbę opakowań wyrzucanych na śmieci – ale eksperci biją na alarm, że uderzą w małe firmy, a wiele z nich może zbankrutować.
Gospodarka

Niemiecki market próbował naciągnąć Polaka. Tak kombinują na kaucji

opublikowano:
Sklep sieci Kaufland. To tam naciągają na kaucji
Sklep sieci Kaufland (fot. shutterstock)
Kolejne kontrowersje wokół systemu kaucyjnego w Polsce. Pan Andrzej z Żor postanowił postąpić zgodnie z ekologicznymi wytycznymi i oddać do sklepu szklane butelki po piwie. Spotkała go jednak niemiła niespodzianka. Zamiast należnej złotówki za sztukę, niemiecki gigant handlowy Kaufland naliczył mu zaledwie 50 groszy. Kiedy zbulwersowany klient upomniał się o swoje prawa, usłyszał klasyczną wymówkę: „to błąd systemu”. Polak nie odpuścił, a sprawa trafiła do rzecznika praw konsumenta.
Gospodarka

Masz działkę ROD? Możesz mocno się zdziwić. Ruszyły masowe kontrole i nowe opłaty

opublikowano:
Ogródek ROD w Polsce coraz droższy
Ogródek ROD w Polsce coraz droższy (fot. shutterstock)
Zamiast odpoczynku na świeżym powietrzu, uprawy własnych warzyw i zasłużonego relaksu – gigantyczne rachunki sięgające nawet kilku tysięcy złotych rocznie. W polskich miastach ruszyła fala naliczania maksymalnych stawek podatku od nieruchomości użytkownikom Rodzinnych Ogródków Działkowych (ROD). Urzędnicy bez mrugnięcia okiem sięgają do kieszeni emerytów i rodzin, traktując ich tak samo jak komercyjnych przedsiębiorców.
Gospodarka

Tysiące Polaków nabierają się na ten trik. UOKiK ostrzega: Tak manipulują nami biura podróży i portale

opublikowano:
Biura podróży celowo manipulują Polakami?
Biura podróży celowo manipulują Polakami? (fot. shutterstock)
Zegar tyka, na ekranie błyska czerwony komunikat „Został tylko 1 pokój!”, a cena nieoczekiwanie rośnie z każdym kolejnym kliknięciem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał ostrzeżenie przed nieuczciwymi praktykami platform rezerwacyjnych i biur podróży w szczycie sezonu urlopowego. Czas powiedzieć wprost: to nie jest zdrowa rywalizacja rynkowa, lecz cyfrowa manipulacja i drapieżny technokapitalizm, który żeruje na ciężko zapracowanych pieniądzach polskich rodzin.
Gospodarka

Czeka nas gigantyczny wzrost opłat za śmieci? 1000 zł rocznie to już przesada

opublikowano:
Pojemniki na śmieci
Czekają nasz koszmarne podwyżki opłat za śmieci. (fot. Fratria)
Polaków może czekać potężny wstrząs w domowych budżetach, który uderzy w miliony rodzin. Obecne stawki za wywóz odpadów, oscylujące w granicach 40–50 zł od osoby, mogą wkrótce wzrosnąć do poziomu 70–80 zł. Dla przeciętnego obywatela oznacza to realny koszt sięgający nawet 1000 zł rocznie. W przypadku czteroosobowej rodziny roczny rachunek za same śmieci może więc przekroczyć astronomiczną kwotę 4000 zł.
Gospodarka

Drakońskie kary i widmo bankructwa. Polscy rolnicy tracą dorobek życia

opublikowano:
Maszyny rolnicze na polu
KOWR odbiera ziemię rolnikom. (fot. Fratria)
Polscy rolnicy bezpowrotnie tracą tysiące hektarów państwowych gruntów, które uprawiali przez ostatnie trzy dekady. Dla wielu z nich oznacza to widmo utraty całego życiowego dorobku. Wszystkiemu winne są luki w przepisach sprzed ponad dziesięciu lat oraz bezwzględna urzędnicza machina, która zablokowała proces przedłużania dzierżaw.