Gospodarka

Wiemy, ilu cudzoziemców pobiera 800 plus. ZUS nie bada, czy wnioskodawca pracuje

opublikowano:
mk3_UKRRDWW_2022_DSC01355
Temat zmian w programie 800 plus okazuje się być ponadpartyjnym (fot. Fratria)
Nie tylko Ukraińcy, ale też Białorusini, Wietnamczycy i Rosjanie pobierają zasiłek na dzieci. Mają takie prawo od ośmiu lat - pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

508,9 tys. dzieci cudzoziemskich pobierało w ubiegłym roku świadczenie wychowawcze 800+. Rok wcześniej blisko 70 tys. więcej – wynika z danych ZUS dla „Rzeczpospolitej”.

Nie pracują, bo nie muszą

Od samego początku obowiązywania ustawy uprawnienie do otrzymywania tego świadczenia dotyczy wszystkich cudzoziemców mieszkających z dziećmi legalnie w Polsce – nie tylko z państw UE. Cudzoziemiec musi jednak wykazać, że posiada kartę pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”. Czy to oznacza, że ZUS bada, czy wnioskodawca pracuje? - pyta dziennik.

Pracownik ZUS mówi gazecie, że nie.

- Intencją ustawodawcy nie było uzależnienie wypłaty świadczenia od pracy. Takie same zasady obowiązują więc polskich obywateli i cudzoziemców. Istotne jest, by cudzoziemiec przebywał w Polsce z dziećmi legalnie i nie był tu turystycznie - dodaje.

- ZUS stosuje zasady wobec wnioskodawców zgodnie z ustawą, która nie wiąże wypłaty świadczenia z obowiązkiem pracy – potwierdza Wojciech Dąbrówka, rzecznik Zakładu.

Będą zmiany w programie?

Tymczasem rząd zapowiedział rozpoczęcie prac nad zmianą prawa, by uzależnić przyznanie świadczenia wychowawczego 800+ na dzieci cudzoziemców od zatrudnienia rodziców.

Temat otworzył Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, sugerując, że może chodzić tylko o Ukraińców. Także PiS domagał się podobnych zmian i chciał, aby świadczenie 800 plus było wypłacane na dzieci z Ukrainy tylko w sytuacji, gdy ich rodzice pracują i płacą podatki w Polsce.

Kolejny był wpis premiera Donalda Tuska w mediach społecznościowych. Szef rządu zasugerował, że wdrażane zmiany mogą dotyczyć wszystkich cudzoziemców w naszym kraju

- Propozycja Prezydenta Rafała Trzaskowskiego, aby wypłacać 800+ tylko tym migrantom, również Ukraińcom, którzy rzeczywiście mieszkają, pracują i płacą podatki w naszym kraju, zostanie pilnie rozpatrzona przez rząd – napisał Tusk pod koniec stycznia.

Według "Rz" w ubiegłym roku świadczenie pobierało 422,6 tys. dzieci z Ukrainy, rok wcześniej – 498,9 tys. – najwięcej wśród wszystkich obcokrajowców w kraju. 

źr. wPolsce24 za PAP

Gospodarka

To koniec komputerów? Rynek PC na kolanach. Takich danych jeszcze nie było

opublikowano:
shutterstock_2381164895
Komputer osobisty (fot. shutterstock)
Tradycyjny, osobisty komputer – przez lata uchodzący za symbol niezależności, wolności i technologicznej samowystarczalności przełomu wieków – powoli odchodzi do lamusa. Najnowsze dane analityków z IDC są bezlitosne: rynek komputerów PC zaliczył bezprecedensowy zjazd. W trzecim kwartale globalne dostawy spadły o ponad 20 procent rok do roku. Gdy wielki kapitał i globalistyczne korporacje pompują miliardy w „święty graal” sztucznej inteligencji, zwykły człowiek zostaje na lodzie.
Gospodarka

Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę. Ponad 100 wagonów ze zbożem dziennie wjeżdża do Polski

opublikowano:
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę (fot. shutterstock)
Zapewnienia o szczelnych granicach, obietnice ochrony polskiego rynku i twardych negocjacjach z Brukselą okazały się kolejną fikcją koalicji rządzącej. Podczas gdy polscy gospodarze stają na krawędzi bankructwa, wschodnia granica znowu stoi otworem przed ukraińskimi zbożowymi potentatami. Z danych branżowych wynika, że każdego dnia do Polski wtaczają się dziesiątki wagonów załadowanych surowcem zza Buga. Rolnicy z Lubelszczyzny mówią wprost: zostaliśmy oszukani.
Gospodarka

Niemal 70 lat tradycji znika z Austrii. Znana firma przenosi się do Polski

opublikowano:
Kobieta szyjąca na maszynie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zapowiedź zamknięcia zakładu produkcyjnego w Górnej Austrii kończy pewien rozdział w historii słynnego producenta odzieży Eisbär Sportmoden. Firma, której czapki z charakterystycznym logo misia polarnego od dziesięcioleci noszą fani sportów zimowych, zwalnia część załogi i przenosi produkcję do Polski oraz Chin.
Gospodarka

Ponad 432 tysiące Polaków wpadło w „pelletową pułapkę”. Ministerstwo przyznaje, że nie panuje nad sytuacją

opublikowano:
Zdjęcie białego domu i okrągła fotografia pelletu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Programy państwowe przez lata zachęcały Polaków do wymiany pieców na ekologiczne kotły na pellet, ale tuż przed nowym sezonem grzewczym ceny opału drastycznie skoczyły do 2 tysięcy złotych za tonę. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznaje, że nie ma kontroli nad rynkiem pelletu, nie posiada danych o ilości drewna trafiającego do produkcji ani nie potrafi określić rocznego zapotrzebowania gospodarstw domowych.
Gospodarka

Budżet się sypie, Tusk szuka 40 mld zł. Zapłacimy my wszyscy, Polacy

opublikowano:
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli (fot. shutterstock)
Koniec wyborczych bajek o „kwocie wolnej 60 tysięcy” i obniżaniu danin. Koalicja Donalda Tuska zderzyła się z brutalną ścianą rzeczywistości. Zadłużenie państwa bije rekordy, Polska tkwi w nałożonej przez Brukselę procedurze nadmiernego deficytu, a w państwowej kasie zieje gigantyczna dziura. Aby ratować rozpadające się finanse publiczne, Ministerstwo Finansów szykuje bezprecedensowy drenaż portfeli obywateli. W 2027 roku rząd zamierza wyciągnąć z rynku ponad 40 mld zł – uderzając zarówno w podatki bezpośrednie, jak i pośrednie.
Gospodarka

Przekręt przy montażu pomp ciapła i fotowoltaiki? Jeśli podpisałeś umowę z tą firmą, możesz mieć problemy

opublikowano:
Panele fotowoltaiczne zamontowane na dachu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości blisko 21,5 mln zł na wrocławską spółkę Nasz Prąd. Urząd zakwestionował aż 21 postanowień umownych stosowanych przy oferowaniu pomp ciepła, fotowoltaiki oraz kotłów na pellet. Sprawa jest na tyle poważna, że szef UOKiK skierował również zawiadomienie do prokuratury w związku z ryzykiem popełnienia przestępstwa przy zawieraniu umów.