Nie wystarczyła akcyza. Rząd Tuska chce jeszcze więcej pieniędzy z alkoholu i papierosów

Akcyza to za mało?
Zaledwie rok temu wpływy z akcyzy do budżetu państwa wyniosły 33,6 mld zł. To wprawdzie o 1,6 mld zł więcej niż rok wcześniej, ale do planu zabrakło aż 3,5 mld zł. Mimo to "fachowcy" z rządzącej koalicji nie zamierzają odpuszczać. Zamiast wyciągnąć wnioski z własnych nieudanych eksperymentów fiskalnych, wymyślają kolejne obciążenia dla przedsiębiorców.
0,25 proc. – niby niewiele, ale w skali kraju to setki milionów
Z szacunków agencji NielsenIQ wynika, że wartość sprzedaży wyrobów alkoholowych w Polsce sięga 51,5 mld zł, a rynek tytoniowy to kolejne 30-40 mld zł rocznie. Łącznie daje to około 90 mld zł. Nowa opłata w wysokości 0,25 proc. miałaby zatem przynieść około 225 mln zł rocznie. Choć to tylko robocze szacunki, bo nie wiadomo jeszcze, czy podstawą będzie wartość netto czy brutto. A jak wiadomo, podatki stanowią lwią część ceny używek sprzedawanych legalnie.
Przedsiębiorcy ostrzegają: to strzał w stopę
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski w piśmie do Kancelarii Premiera zwrócił uwagę, że wyroby alkoholowe i tytoniowe są już objęte akcyzą, a nakładanie na przedsiębiorców nowych opłat może być nadmierną ingerencją w prawo prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej - nowa danina to nie tylko dodatkowe obciążenie finansowe, ale także nowy obowiązek sprawozdawczy.
Eksperci nie mają wątpliwości - agresywna polityka fiskalna państwa przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.
Nie chodzi o to, żeby podatek był jak najwyższy. Chodzi o to, żeby był skutecznie pobierany. Dzisiaj coraz większym problemem jest to, że konsument znika z legalnego rynku, a wraz z nim znikają również wpływy do budżetu – ostrzega główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka.
Szara strefa rośnie w siłę
I rzeczywiście - dane nie pozostawiają złudzeń. Szara strefa na rynku tytoniowym w I kwartale 2026 roku sięgnęła 9,7 proc. Dla porównania pod koniec 2024 roku wynosiła 6,7 proc., a rok później 7,5 proc. Legalna sprzedaż papierosów spadła w 2025 roku o 13 proc., a w pierwszych 7 miesiącach tego roku o kolejne 10 proc.
Podobnie jest na rynku alkoholi. Według danych Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, w 2025 roku sprzedanych mogło zostać nawet 23 mln litrów 100-proc. nielegalnego alkoholu etylowego. Straty budżetu państwa z tego tytułu mogły sięgnąć nawet 1,8 mld zł.
Prezydent już raz zawetował podwyżki. Czy zrobi to ponownie?
Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki już raz zawetował ustawę zakładającą dynamiczne podwyżki akcyzy na alkohol. Rząd chciał wtedy zwiększyć stawki o 15 proc. w 2026 roku i o kolejne 10 proc. w 2027 roku. Teraz politycy obozu rządzącego próbują obejść weto prezydenta, wprowadzając nową daninę "pod przykrywką" ochrony zdrowia.
Przewidywalność fiskalna i regulacyjna jest kluczowa dla atrakcyjności inwestycyjnej Polski – przypomina dr Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club.
Efekt? Coraz więcej Polaków przenosi się do szarej strefy, a budżet państwa zamiast zyskiwać - traci miliardy. Czy politycy koalicji rządzącej wreszcie wyciągną wnioski z własnych błędów? Na to się jednak nie zanosi.
źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"











