Gospodarka

Nie wystarczyła akcyza. Rząd Tuska chce jeszcze więcej pieniędzy z alkoholu i papierosów

opublikowano:
Kieliszki z alkoholem oraz papierosy na stole – grafika ilustracyjna do artykułu o nowym podatku od używek
Nowy podatek od alkoholu i papierosów? Rząd analizuje kolejną opłatę od używek (fot. pixabay/AI)
Rząd Donalda Tuska ma kolejny pomysł na łatanie dziury budżetowej. Tym razem celownik został skierowany na producentów i sprzedawców papierosów oraz alkoholu. Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej”, w Ministerstwie Zdrowia trwają zaawansowane prace nad wprowadzeniem nowej daniny w wysokości 0,25 proc. od wartości rocznej sprzedaży używek. Pieniądze miałyby trafić do nowego Funduszu Zdrowia Publicznego. Zamiast skutecznie zwalczać szarą strefę i uszczelniać system podatkowy, rząd Donalda Tuska po raz kolejny sięga po rozwiązania, które uderzają w legalnie działających przedsiębiorców i konsumentów.

Akcyza to za mało?

Zaledwie rok temu wpływy z akcyzy do budżetu państwa wyniosły 33,6 mld zł. To wprawdzie o 1,6 mld zł więcej niż rok wcześniej, ale do planu zabrakło aż 3,5 mld zł. Mimo to "fachowcy" z rządzącej koalicji nie zamierzają odpuszczać. Zamiast wyciągnąć wnioski z własnych nieudanych eksperymentów fiskalnych, wymyślają kolejne obciążenia dla przedsiębiorców.

0,25 proc. – niby niewiele, ale w skali kraju to setki milionów

Z szacunków agencji NielsenIQ wynika, że wartość sprzedaży wyrobów alkoholowych w Polsce sięga 51,5 mld zł, a rynek tytoniowy to kolejne 30-40 mld zł rocznie. Łącznie daje to około 90 mld zł. Nowa opłata w wysokości 0,25 proc. miałaby zatem przynieść około 225 mln zł rocznie. Choć to tylko robocze szacunki, bo nie wiadomo jeszcze, czy podstawą będzie wartość netto czy brutto. A jak wiadomo, podatki stanowią lwią część ceny używek sprzedawanych legalnie.

Przedsiębiorcy ostrzegają: to strzał w stopę

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski w piśmie do Kancelarii Premiera zwrócił uwagę, że wyroby alkoholowe i tytoniowe są już objęte akcyzą, a nakładanie na przedsiębiorców nowych opłat może być nadmierną ingerencją w prawo prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej - nowa danina to nie tylko dodatkowe obciążenie finansowe, ale także nowy obowiązek sprawozdawczy.

Eksperci nie mają wątpliwości - agresywna polityka fiskalna państwa przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

Nie chodzi o to, żeby podatek był jak najwyższy. Chodzi o to, żeby był skutecznie pobierany. Dzisiaj coraz większym problemem jest to, że konsument znika z legalnego rynku, a wraz z nim znikają również wpływy do budżetu – ostrzega główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka.

 Szara strefa rośnie w siłę

I rzeczywiście - dane nie pozostawiają złudzeń. Szara strefa na rynku tytoniowym w I kwartale 2026 roku sięgnęła 9,7 proc. Dla porównania pod koniec 2024 roku wynosiła 6,7 proc., a rok później 7,5 proc. Legalna sprzedaż papierosów spadła w 2025 roku o 13 proc., a w pierwszych 7 miesiącach tego roku o kolejne 10 proc.

Podobnie jest na rynku alkoholi. Według danych Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, w 2025 roku sprzedanych mogło zostać nawet 23 mln litrów 100-proc. nielegalnego alkoholu etylowego. Straty budżetu państwa z tego tytułu mogły sięgnąć nawet 1,8 mld zł.

Prezydent już raz zawetował podwyżki. Czy zrobi to ponownie?

Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki już raz zawetował ustawę zakładającą dynamiczne podwyżki akcyzy na alkohol. Rząd chciał wtedy zwiększyć stawki o 15 proc. w 2026 roku i o kolejne 10 proc. w 2027 roku. Teraz politycy obozu rządzącego próbują obejść weto prezydenta, wprowadzając nową daninę "pod przykrywką" ochrony zdrowia.

Przewidywalność fiskalna i regulacyjna jest kluczowa dla atrakcyjności inwestycyjnej Polski – przypomina dr Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club.

Efekt? Coraz więcej Polaków przenosi się do szarej strefy, a budżet państwa zamiast zyskiwać - traci miliardy. Czy politycy koalicji rządzącej wreszcie wyciągną wnioski z własnych błędów? Na to się jednak nie zanosi.

źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"

 

Gospodarka

Czy poleasingowe kserokopiarki mogą być opłacalnym rozwiązaniem dla firmy?

opublikowano:
Kserokopiarka w biurze
Kserokopiarka w biurze (fot. https://www.magnific.com/)
Wyposażenie biura w niezawodne urządzenia do obsługi dokumentów nie musi oznaczać konieczności ponoszenia wysokich kosztów zakupu nowego sprzętu. Poleasingowe kserokopiarki Konica Minolta mogą stanowić rozsądną alternatywę dla przedsiębiorstw, które chcą ograniczyć wydatki, a jednocześnie zależy im na sprawdzonych urządzeniach po serwisie technicznym i objętych długą gwarancją.
Gospodarka

Pracownicy zalewają organ kontrolny donosami. Statystyki Państwowej Inspekcji Pracy idą na rekord

opublikowano:
fot. https://www.praca.pl
fot. https://www.praca.pl
Do Państwowej Inspekcji Pracy spływa nienotowana dotąd liczba skarg dotyczących nieprawidłowości w zakładach pracy. Choć zjawisko dotyczy wielu obszarów prawa pracy, ze statystyk wyłania się potężny wzrost liczby zgłoszeń dotyczących dyskryminacji oraz niesprawiedliwego traktowania. Jak wynika z danych przytaczanych przez „Dziennik Gazetę Prawną”, tylko w pierwszej połowie 2026 roku urzędnicy zarejestrowali ponad 770 takich zawiadomień, to o 40 procent więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Czy Polaków rzeczywiście dotknęła plaga dyskryminacji, czy mamy do czynienia ze zmianą społecznej postawy zatrudnionych?
Gospodarka

Koszty SAFE już rosną! Wszystko przez Niemców

opublikowano:
Tusk i Merz ściskają swoje niemieckie dłonie
Tusk i Merz (fot. shutterstock)
Miały być tanie unijne pożyczki na modernizację armii, a będzie gigantyczny rachunek wystawiony polskiemu podatnikowi. Przez lata wmawiano nam, że niemiecka gospodarka to wzór cnót i stabilności, a uzależnianie się od unijnych mechanizmów to czysty zysk. Dziś te bajki pękają jak bańka mydlana. Katastrofalna polityka Berlina, niekontrolowane rozdawnictwo i forsowanie zielonych ideologii doprowadziły do potężnego kryzysu niemieckiego długu. Niestety, rykoszetem obrywa Polska – koszty pożyczek z programu SAFE gwałtownie rosną.
Gospodarka

Niemcy pompują miliardy, a w Polsce rzucają ochłapy. Rząd Tuska zwija polski przemysł pod dyktando Berlina!

opublikowano:
Fabryka spowita dymem, w tle góry, włoskie Alpy
Niemcy pomagają swoim, a Polska? (fot. Fratria)
Maski opadły. Jak donoszą branżowe media ekonomiczne, dysproporcja w państwowym wsparciu dla przemysłu energochłonnego pomiędzy Polską a Niemcami osiągnęła poziom wręcz groteskowy. Podczas gdy Berlin bez skrupułów pompuje dziesiątki miliardów euro we własne fabryki i huty, rząd Donalda Tuska oferuje rodzimym przedsiębiorcom pomoc aż 80 razy mniejszą.
Gospodarka

Polska technologia podbija NATO. Producent zainkasuje miliony euro, Niemcy już płacą

opublikowano:
Żołnierz na strzelnicy
Polska firma wygrała przetarg na zaopatrzenie niemieckiej armii. (fot. Fratria/ Liudmyla Skwarczyńska)
Firma Trawena z Lublina będzie realizowała kontrakt na rzecz niemieckich sił zbrojnych. Umowa podpisana na 7 lat, opiewa na kwotę kilkudziesięciu milionów euro.
Gospodarka

Wielki odwrót migrantów zarobkowych? Liczba pozwoleń na pracę w Polsce runęła o połowę

opublikowano:
Mężczyzna pracujący na rusztowaniu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W pierwszym półroczu 2026 roku na polskim rynku pracy doszło do zmian w strukturach napływu cudzoziemców. Urzędy wydały takim osobom 69 tysięcy zezwoleń na pracę. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku było to 144 tysiące, a dwa lata wcześniej – w 2024 roku – aż 173 tysiące.