Idzie kolejna fala zwolnień grupowych w Polsce. Eksperci wskazują branże i firmy

Według szacunków, w 2025 roku zwolnienia grupowe miały objąć nawet 80 tys. pracowników, a znaczna część zapowiedzianych redukcji będzie realizowana właśnie w latach 2026–2027. Co istotne, skala i różnorodność firm decydujących się na ten krok budzi szczególny niepokój ekspertów rynku pracy.
– Najbardziej alarmujące jest to, że zwalniają firmy z bardzo różnych sektorów, zlokalizowane w całej Polsce – od IT po produkcję, od dużych korporacji po firmy rodzinne – wskazuje Natalia Myskova, prezes Smart Solutions HR, cytowana na stronie bankier.pl.
Małe firmy pod największą presją
Choć ogólny odsetek firm planujących zwolnienia spadł rok do roku z 8 do 5 proc., to – jak podkreśla dla bankier.pl Mateusz Żydek z Instytutu Badawczego Randstad – ciężar redukcji rozkłada się bardzo nierównomiernie.
Największą stabilność wykazują duże przedsiębiorstwa – tylko 1 proc. z nich planuje redukcje. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja najmniejszych firm. Wśród podmiotów zatrudniających do 50 osób aż 7 proc. zapowiada zwolnienia.
– Mniejszy biznes silniej odczuwa presję kosztową i ma znacznie mniejsze rezerwy finansowe. Po latach inflacji, drogiej energii i wzrostu płacy minimalnej wiele firm nie ma już przestrzeni do utrzymywania dotychczasowego zatrudnienia – ocenia Żydek.
Widoczny jest też trend „odchudzania” struktur: redukowana jest kadra średniego szczebla, a oferty pracy dla juniorów systematycznie znikają z rynku.
Usługi jako „papierkek lakmusowy” gospodarki
Analiza sektorowa pokazuje, że choć większość branż nadal ma dodatni bilans rekrutacyjny, to sektor usługowy wyraźnie hamuje.
– W obsłudze nieruchomości i firm aż 10 proc. przedsiębiorstw planuje redukcje, przy zaledwie 7 proc. planujących nowe rekrutacje. To jedyna branża z ujemnym bilansem – zauważa ekspert Randstad.
Zdaniem specjalistów to sygnał ostrzegawczy dla całej gospodarki, bo usługi często odzwierciedlają realne wydatki firm i ich skłonność do inwestowania.
Zmiany zachodzą również w IT i handlu. W branży technologicznej nadal przeważają plany wzrostu zatrudnienia, ale tempo rekrutacji wyraźnie spadło. Firmy odchodzą od masowego zatrudniania „na zapas” na rzecz precyzyjnego doboru kompetencji. Handel z kolei przechodzi konsolidację i optymalizację procesów sprzedażowych.
Relatywnie najbezpieczniej – przynajmniej na razie – wygląda przemysł i budownictwo, gdzie popyt na pracowników nadal przewyższa plany redukcyjne.
Te branże będą zwalniać najczęściej
Iwona Wieczyńska z Grupy Progres wskazuje trzy grupy pracodawców najbardziej narażonych na zwolnienia:
- Branże o niskiej dynamice popytu i wysokiej wrażliwości kosztowej – tradycyjny handel (poza e-commerce), część usług konsumenckich i działalności sezonowe.
- Przemysł tradycyjny i usługi B2B, zwłaszcza tam, gdzie postępuje automatyzacja i modernizacja procesów.
- Firmy dotknięte zmianami strukturalnymi – m.in. sektor finansowy, ubezpieczeniowy i tradycyjne media, które szukają oszczędności poprzez centralizację i cyfryzację.
Firmy, które już zapowiedziały zwolnienia
Wśród przedsiębiorstw, które ogłosiły lub realizują zwolnienia grupowe w latach 2025–2026, są m.in.:
- Agora – ok. 166 osób,
- Black Red White – do 800 etatów do 2026 roku,
- Fujitsu Technology Solutions – ponad 830 pracowników,
- UBS – ok. 1200 osób w Warszawie (proces do 2026 r.),
- Heineken Polska – nawet 700 osób w krakowskim centrum usług,
- Zakład Elektrotechniki Motoryzacyjnej w Ełku – 240 osób,
- Ceramika Paradyż – 140 osób w 2026 roku.
Dlaczego Polska przestaje być tania
Eksperci zgodnie wskazują na rosnące koszty pracy, automatyzację i zmiany technologiczne. Od 2020 roku dynamicznie rośnie płaca minimalna, co skłania część firm do przenoszenia produkcji i logistyki do tańszych krajów UE, takich jak Rumunia czy Bułgaria.
Dodatkowo robotyzacja ogranicza zapotrzebowanie na pracowników fizycznych, a rozwój sztucznej inteligencji oraz zapowiadane zmiany legislacyjne zwiększają niepewność w IT i sektorach cyfrowych. Na sytuację Polski wpływa też stagnacja europejskiej branży automotive, szczególnie w Niemczech.
źr. wPolsce24 za bankier.pl











