Hejt na NBP, bank centralny odpowiada. Elektorat Tuska i tak nie zrozumie

Kluczowe jest zrozumienie jednej rzeczy – Narodowy Bank Polski nie działa jak bank komercyjny. Jego wynik finansowy nie jest prostym odzwierciedleniem „zysków i strat” w potocznym rozumieniu.
Główną przyczyną ujemnego wyniku w 2025 roku było umocnienie złotego. W praktyce oznacza to, że wartość rezerw walutowych – liczonych w złotówkach – spada, gdy krajowa waluta się wzmacnia. Właśnie to przełożyło się na ogromne ujemne różnice kursowe, które wyniosły aż 36,7 mld zł. Do tego doszły koszty prowadzenia polityki pieniężnej, w tym działań związanych z walką z inflacją.
Mimo straty – miliardowe zyski w innych obszarach
Co istotne, NBP jednocześnie osiągnął dodatni wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi – na poziomie 24,7 mld zł. To pokazuje, że sama działalność operacyjna w tym zakresie była rentowna.
Problem polega na tym, że końcowy wynik finansowy banku centralnego jest silnie uzależniony od czynników makroekonomicznych, takich jak kurs walutowy – a nie tylko od „zarabiania pieniędzy”.
NBP odpowiada: 169 miliardów złotych niezrealizowanego zysku
W reakcji na narastającą falę krytyki bank centralny opublikował komunikat, w którym odniósł się do sytuacji. NBP poinformował, że na 9 kwietnia niezrealizowany zysk na rezerwach złota wynosi aż 169 mld zł. Oznacza to, że mimo księgowej straty, wartość zgromadzonych aktywów – szczególnie złota – znacząco wzrosła.
Prezes Glapiński podkreślił również, że Polska systematycznie zwiększa swoje zasoby kruszcu. Obecnie NBP posiada już 580 ton złota, a celem jest osiągnięcie poziomu 700 ton. Zakupy były realizowane m.in. w okresach spadków cen na rynkach, co wpisuje się w długoterminową strategię wzmacniania bezpieczeństwa finansowego państwa.
Skąd ta burza?
Ogłoszenie straty natychmiast zostało wykorzystane w sporze politycznym. W sieci pojawiło się wiele uproszczeń i interpretacji sugerujących, że sytuacja NBP jest niepokojąca. Oczywiście przodowali w tym zwolennicy koalicji rządzącej, którzy - mimo wielokrotnie tłumaczonych przez prof. Glapińskiego - mechanizmów jakie rządzą zyskiem i stratą NBP, wciąż nie są w stanie jej pojąć.
Więc specjalnie dla "silnych razem" tłumaczymy jeszcze raz: strata NBP za 2025 rok to przede wszystkim efekt umocnienia złotego i działań w ramach polityki pieniężnej, a nie oznaka „kryzysu”. Jednocześnie rosnące rezerwy złota i dodatnie wyniki w zarządzaniu aktywami pokazują, że sytuacja banku centralnego i co za tym idzie polskiej waluty, jest bardzo dobra.
źr. wPolsce24 za X











