Drony nad polskimi dachami i kary do 5000 zł. Właściciele domów na celowniku kontrolerów

Trudno o lepszy symbol domowego ogniska i niezależności niż ciepło płynące z własnego kominka. Jednak w realiach gąszczu restrykcyjnych przepisów, lokalnych uchwał i wzmożonych kontroli, prywatna kotłownia znalazła się pod lupą państwa oraz samorządów.
Drony nad kominem. Kontrole wchodzą na nowy poziom
Jeszcze kilka lat temu kontrola paleniska kojarzyła się głównie z wizytą strażnika miejskiego pukającego do bramy po zgłoszeniu sąsiada. Dziś technologia idzie znacznie dalej. Coraz więcej polskich miast i gmin wypuszcza w powietrze wyspecjalizowane drony z aparaturą pomiarową.
Bezzałogowce analizują skład dymu wydobywającego się bezpośrednio z kominów. Choć sam pomiar z powietrza nie jest jeszcze ostatecznym dowodem w sądzie, stanowi dla urzędników pretekst do natychmiastowego wejścia na posesję i pobrania próbek popiołu z pieca. Skala takich działań rośnie z każdym rokiem – w samych Katowicach drony prześwietliły w ubiegłym sezonie setki domów, kończąc interwencje serią mandatów.
Czego nie wolno wrzucić w ogień? Pułapki na właścicieli
Zgodnie z ustawą o odpadach termiczne przekształcanie śmieci może odbywać się wyłącznie w wyspecjalizowanych instalacjach. Choć dla każdego rozsądnego gospodarza oczywistością jest, że piec to nie śmietnik, przepisy kryją pułapki, na które łatwo dać się złapać podczas porządków w garażu czy ogrodzie.
Do kominka ani pieca c.o. pod żadnym pozorem nie mogą trafić:
-
Drewno lakierowane, malowane lub impregnowane (np. stare deski z płotu czy więźby);
-
Płyty meblowe, wiórowe, sklejka i MDF – zawierają syntetyczne kleje i żywice;
-
Stare meble i elementy stolarki okiennej;
-
Kolorowe gazety, zadrukowany papier i lakierowane kartony;
-
Tworzywa sztuczne, folie i butelki PET;
-
Ubrania, tekstylia i buty.
Warto pamiętać, że oprócz prawa ogólnokrajowego w większości województw obowiązują regionalne uchwały antysmogowe. To one precyzują m.in. dopuszczalną wilgotność spalanego drewna (zazwyczaj poniżej 20%) oraz klasy urządzeń grzewczych, które wciąż mogą być legalnie eksploatowane.
Mandat na miejscu to dopiero początek. Sąd nie będzie łaskawy
Za spalanie niedozwolonych materiałów grozi odpowiedzialność wykroczeniowa. Jeśli kontrolerzy stwierdzą nieprawidłowości, sprawa może potoczyć się dwutorowo:
-
Mandat karny: nakładany na miejscu przez strażnika gminnego lub policję – do 500 zł.
-
Grzywna sądowa: jeśli sprawca odmówi przyjęcia mandatu lub sprawa trafi do sądu rejonowego, kara finansowa może sięgnąć aż 5000 zł. W skrajnych przypadkach prawo przewiduje nawet karę aresztu.
Co istotne dla właścicieli: straż pożarna i eksperci przypominają, że kolor dymu nie zawsze świadczy o winie. Gęsty, biały dym bywa efektem spalania mokrego drewna liściastego, z kolei czarny może wynikać ze złego dopływu tlenu i zbyt niskiej temperatury rozpalania. Jednak w oczach urzędnika lub zniecierpliwionego sąsiada każdy ciemniejszy obłok bywa traktowany jak potencjalne przestępstwo.
Donos sąsiedzki i Kodeks cywilny
Konflikty o dym z komina coraz częściej przenoszą się również na grunt prawa sąsiedzkiego. Poza wezwaniem służb mundurowych sąsiad może powołać się na art. 144 Kodeksu cywilnego, który zakazuje tzw. immisji zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. Uporczywe zadymianie posesji obok może więc skończyć się kosztownym procesem cywilnym o zaniechanie naruszeń.
Dla właścicieli domów wniosek na ten sezon jest prosty: w dobie dronów i zaostrzonych kontroli warto postawić na suchy, certyfikowany opał i prawidłową technikę palenia (np. rozpalanie od góry, które drastycznie zmniejsza dymienie). Wszelkie odpady poremontowe, stare meble czy tekstylia bezpieczniej i bezpłatnie oddać do gminnego PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych), niż ryzykować wizytę kontrolerów i uderzenie po kieszeni.
źr. wPolsce24 za Forsal
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






