Skarbówka wydzwania do firm. Przedsiębiorcy przerażeni

Oficjalny przekaz? „Chcemy tylko towarzyszyć podatnikom”. Rzeczywistość? Coraz więcej przedsiębiorców odbiera to jako formę nacisku i zapowiedź ostrzejszej kontroli.
Telefon z urzędu – „wsparcie” czy sygnał ostrzegawczy?
Z dostępnych informacji wynika, że skarbówka kontaktuje się z firmami, które nie wystawiają faktur w KSeF. Urzędnicy mają pytać o przygotowanie do systemu i oferować pomoc we wdrożeniu.
Brzmi niewinnie. Problem w tym, że w Polsce przedsiębiorcy dobrze wiedzą, jak kończą się „rozmowy informacyjne” z fiskusem.
W praktyce taki telefon może być odebrany jako jasny komunikat: „wiemy o was i będziemy patrzeć”.
System pełen problemów, ale presja rośnie
Co szczególnie kontrowersyjne – działania fiskusa zbiegają się w czasie z licznymi problemami technicznymi samego systemu KSeF.
Firmy zgłaszają m.in.:
-
znikające lub niewidoczne faktury,
-
odrzucanie poprawnych dokumentów,
-
konieczność ręcznej kontroli obiegu dokumentów
W praktyce oznacza to więcej pracy, więcej ryzyka i więcej niepewności – dokładnie odwrotnie niż obiecywano.
Zmienne interpretacje i chaos prawny
Do tego dochodzi kolejny problem: zmieniające się stanowisko samego fiskusa.
Jeszcze niedawno dopuszczano pewne uproszczenia, dziś urzędnicy rozszerzają obowiązki i interpretują przepisy coraz szerzej – np. wymagając fakturowania w KSeF nawet w sytuacjach, które wcześniej nie były traktowane jako klasyczna sprzedaż
To pokazuje jedno: przedsiębiorca nigdy nie ma pewności, czy to, co dziś jest dozwolone, jutro nie zostanie zakwestionowane.
Senator Grzegorz Bierecki chce pomóc przedsiębiorcom
W tym kontekście coraz głośniej wybrzmiewają działania Grzegorz Bierecki, który od tygodni domaga się pełnej transparentności wokół KSeF. Senator skierował oficjalne oświadczenie do rządu, żądając odpowiedzi m.in. na pytania:
-
kto faktycznie przetwarza dane milionów polskich firm,
-
gdzie fizycznie znajdują się serwery systemu,
-
jakie podmioty mają dostęp do wrażliwych informacji o transakcjach przedsiębiorców,
-
oraz ile kosztuje utrzymanie całej infrastruktury.
Bierecki podnosi także kwestię braku przejrzystości przy wyborze firm obsługujących system oraz wątpliwości dotyczące audytów i bezpieczeństwa danych.
To dokładnie te same obawy, o których wcześniej pisał portal wPolsce24 – że KSeF może stać się narzędziem nie tylko fiskalnym, ale również systemem gromadzącym ogromne ilości strategicznych danych o polskiej gospodarce, bez jasnej kontroli państwa nad ich przepływem.
Cyfryzacja czy pełna kontrola?
KSeF miał być narzędziem upraszczającym życie firmom i uszczelniającym system podatkowy. W praktyce coraz częściej postrzegany jest jako narzędzie pełnej kontroli państwa nad obiegiem gospodarczym.
Każda faktura trafia do systemu.
Każda transakcja jest widoczna.
Każdy błąd może zostać wychwycony.
A teraz – jak się okazuje – także każda firma może spodziewać się telefonu.
„Na razie bez kar”. Ale tylko na razie
Rząd uspokaja: obecnie przewidziano okres przejściowy, w którym przedsiębiorcy nie będą karani za błędy czy opóźnienia we wdrożeniu systemu.
Ale to tylko cisza przed burzą.
Bo od kolejnych lat sankcje mają być już bardzo dotkliwe – sięgające nawet 100% podatku z faktury wystawionej poza systemem
Wnioski
Telefon z urzędu skarbowego to symbol zmiany, jaka właśnie dokonuje się w relacji państwo–obywatel.
Z jednej strony mamy narrację o „wsparciu” i „towarzyszeniu”. Z drugiej – rosnącą kontrolę, niejasne przepisy i system, który sam generuje problemy.
W efekcie przedsiębiorca znów znajduje się w dobrze znanej sytuacji: musi dostosować się do reguł, które nie są stabilne – i ufać instytucjom, które najpierw tworzą chaos, a potem go „porządkują”.
źr. wPolsce24 za rp.pl











