Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.

Z listu skierowanego do stolic przez unijnego komisarza ds. energii, Dana Jørgensena, wynika, że przeciętne zapełnienie europejskich magazynów gazu wynosi obecnie około 70 procent. W niektórych państwach wskaźniki te są jednak znacząco niższe, co pokazują oficjalne dane z 13 września. Łotwa osiągnęła poziom zaledwie 47,1 procent, Holandia 52,1 procent, natomiast w Niemczech rezerwy ukształtowały się na poziomie 55,6 procent.

Złożone przyczyny problemów z dostawami surowca

Obecna trudna sytuacja na rynku energii wynika z nałożenia się kilku niekorzystnych czynników. Gorące i suche lato wymusiło na państwach europejskich zwiększenie wykorzystania gazu ziemnego w elektrowniach do produkcji prądu. Równocześnie konflikt z udziałem USA i Izraela przeciwko Iranowi drastycznie ograniczył transport skroplonego gazu ziemnego przez kluczową Cieśninę Ormuz.

W konsekwencji Katar przedłużył obowiązywanie klauzuli siły wyższej dotyczącej dostaw LNG do odbiorców w Azji oraz Europie, a branżowi eksperci spodziewają się wznowienia normalnych dostaw na Stary Kontynent dopiero w grudniu.

Łagodzenie unijnych celów i elastyczność przepisów

Mimo niskich poziomów magazynowania komisarz Dan Jørgensen podkreślił, że obecnie nie występuje bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw, choć kontynuowanie przygotowań do zimy jest absolutnie konieczne. Aby złagodzić natychmiastową presję cenową i obniżyć koszty uzupełniania zapasów, Komisja Europejska proponuje skorzystanie z elastyczności i obniżenie celu napełnienia magazynów do 80 procent.

Standardowe regulacje Unii Europejskiej wymagają osiągnięcia 90 procent zapełnienia do 1 listopada, jednak już w marcu wprowadzono minimalny próg w wysokości 75–80 procent ze względu na wysokie ceny wywołane zakłóceniami na Bliskim Wschodzie.

Porównanie z kryzysem z 2022 roku

Obecne rezerwy gazu w Unii Europejskiej pozostają wyraźnie niższe niż w analogicznym okresie 2022 roku, gdy średnie zapełnienie magazynów w listopadzie sięgało 94,9 procent, a cały rok zamknął się wynikiem 83,4 procent. Przedstawiciele Komisji Europejskiej zaznaczają jednak, że dzisiejsze wyzwania różnią się od kryzysu sprzed kilku lat, kiedy Europa zmagała się z nagłym i całkowitym odcięciem dostaw gazu z kierunku rosyjskiego.

źr. wPolsce24 za euronews.com

Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.
Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.