Ukraina i gigantyczny rachunek! Bruksela szykuje kolejny szok

Wszystko wskazuje na to, że władze w Kijowie nie dostaną w przyszłym roku od Unii Europejskiej całej dodatkowej kwoty, jakiej oczekują – czyli «tylko» około 47 miliardów euro zamiast 70 miliardów euro
- pisze Agnieszka Łakoma w artykule „Finansowa kula u nogi UE: pomoc dla Ukrainy za 370 mld euro”.
Łakoma przypomina, że Unia przeznaczyła dotychczas na wsparcie Ukrainy około 230 mld euro. Kijów zabiega o kolejne 70 mld euro na potrzeby budżetowe i obronne. Bruksela może jednak pokryć tylko część tej kwoty.
Kolejne miliardy na kredyt
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa w rozmowie z portalem Rapporteur.com wskazał, jakiej pomocy można się spodziewać.
Normalnie pokrywamy dwie trzecie potrzeb finansowych Ukrainy
- powiedział.
Oznaczałoby to około 46,7 mld euro. Decyzje mają zapaść podczas szczytu zaplanowanego na 26–27 listopada.
Agnieszka Łakoma zwraca uwagę na list Ursuli von der Leyen do rządów państw członkowskich. Szefowa Komisji Europejskiej chce osiągnięcia „porozumienia politycznego” jeszcze przed końcem roku.
To oznacza, że władze w Brukseli będą naciskać na rządy, by zaakceptowały dodatkową pomoc dla Kijowa
- ocenia dziennikarka.
Pieniądze miałyby pochodzić z kolejnego zadłużenia zaciągniętego przez Unię na rynkach finansowych.
Cztery państwa mówią „nie”
Nie wszystkie rządy zamierzają uczestniczyć w spłacie nowych zobowiązań.
Już jednak wiadomo, że cztery kraje nie mają zamiaru uczestniczyć w koncepcji nowego zadłużenia na rzecz Ukrainy
- informuje Łakoma.
Chodzi o Bułgarię, Czechy, Słowację i Węgry. Autorka przypomina, że Budapeszt, Bratysława i Praga sprzeciwiały się również uczestnictwu w spłacie wcześniejszej pożyczki w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027.
Komisja Europejska liczy, że pozostałą część pieniędzy potrzebnych Ukrainie zapewnią m.in. Kanada, Japonia, Norwegia, Szwajcaria i Wielka Brytania.
Kto za to wszystko zapłaci?
Problem w tym, że Unia ma już do spłacenia ogromne zobowiązania. Łakoma przypomina o funduszu odbudowy po pandemii NextGenerationEU, w ramach którego przewidziano zadłużenie sięgające 750 mld euro. Spłata ma rozpocząć się w 2028 roku i potrwać trzy dekady.
Do tego dochodzi program SAFE, zakładający 150 mld euro pożyczek na obronność.
Obsługa długu wspólnotowego już jest poważnym obciążeniem, a będzie jeszcze większym
- ostrzega publicystka.
Jak wskazuje, w latach 2028–2034 sama obsługa zadłużenia związanego z NextGenerationEU ma kosztować niemal 150 mld euro.
W przypadku pożyczek dla Ukrainy zakłada się ich spłatę z rosyjskich reparacji wojennych. Nie ma jednak pewności, czy i kiedy Moskwa zostanie zmuszona do ich wypłacenia.
Formalnie to pożyczka dla Kijowa, ale ma być spłacona z reparacji, jakie otrzyma po zakończeniu wojny od Rosji, co jest mało prawdopodobne
- zauważa Łakoma.
Na listopadowym szczycie unijni przywódcy będą więc musieli zdecydować nie tylko o wysokości kolejnej pomocy dla Ukrainy, lecz także o sposobie jej sfinansowania.
źr. wPolsce24 za wGospodarce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






