Cichy pożeracz prądu w domu. Wielu Polaków nie ma pojęcia, ile naprawdę kosztuje ich używanie tego sprzętu

Eksperci wskazują jasno: jednym z największych „pożeraczy prądu” w gospodarstwach domowych jest płyta indukcyjna. Jej codzienne używanie może podnieść rachunki za prąd nawet o kilkaset złotych rocznie.
Ten sprzęt może kosztować setki złotych rocznie
Według wyliczeń ekspertów urządzenia kuchenne należą do najbardziej energochłonnych w całym domu. Szczególnie płyta indukcyjna, która podczas pracy pobiera znacznie więcej energii niż wiele innych popularnych sprzętów.
Szacuje się, że godzina pracy płyty indukcyjnej kosztuje około 1,5 zł, a przy codziennym użytkowaniu przez godzinę rachunki za prąd mogą wzrosnąć nawet o około 550 zł rocznie.
Dla porównania:
-
lodówka zużywa średnio ok. 270 kWh rocznie,
-
czajnik elektryczny – ok. 240 kWh,
-
zmywarka – ok. 237 kWh,
-
pralka – ok. 143 kWh.
Choć lodówka pracuje bez przerwy i przez to również znacząco wpływa na rachunki, to w wielu domach największe koszty generuje właśnie intensywnie używana płyta grzewcza.
Wiele zależy od nawyków domowników
Jak podkreśla dr Paulina Daszkiewicz, specjalistka od efektywnego zarządzania domem i gospodarowania budżetem domowym, w przypadku rachunków za energię ogromne znaczenie mają codzienne przyzwyczajenia.
– Największym błędem jest przekonanie, że na rachunki za prąd nie mamy wpływu. W rzeczywistości to właśnie nasze nawyki – częstotliwość gotowania, sposób korzystania z urządzeń czy pozostawianie sprzętu w trybie czuwania – decydują o tym, ile zapłacimy na koniec miesiąca – tłumaczy ekspertka.
Jej zdaniem wiele osób nie zwraca uwagi na proste działania, które mogą ograniczyć zużycie energii.
– Warto korzystać z odpowiedniej wielkości pola grzewczego, gotować pod przykrywką czy wyłączać urządzenia z gniazdka, gdy nie są używane, mało kto wie, że wiele z nich ma tryb czuwania, który również jest energochłonny. To drobne zmiany, które w skali roku mogą przynieść realne oszczędności w domowym budżecie – dodaje Daszkiewicz.
To jednak nie wszystko. Ekspertka zwraca uwagę, że nawet proste tricki mogą pomóc ograniczyć wydatki na prąd.
- Ograniczajmy otwieranie lodówki, nie stójmy przy otwartych drzwiach, a jak nasza chłodziarka jest pusta, to włóżmy tam coś, co zapełni miejsce (słoiki, konserwy), to ograniczy pobór energii. Inną strategię stosujemy przy żarówkach energooszczędnych. Kiedy już je zapalimy, niech święcą. Najwięcej prądu generuje bowiem ich włączenie. Do czajnika elektrycznego wlewajmy tyle wody, ile zużyjemy - nie więcej - wyjaśnia.
Polacy coraz bardziej patrzą na rachunki
Wzrost cen energii sprawia, że świadomość energetyczna gospodarstw domowych powoli rośnie. Coraz więcej osób sprawdza klasę energetyczną urządzeń lub rozważa wymianę starszego sprzętu na bardziej oszczędny.
Eksperci podkreślają jednak, że nawet najnowocześniejsze urządzenia nie zagwarantują niskich rachunków, jeśli korzystamy z nich nieefektywnie.
Dlatego – jak przekonują specjaliści – kluczem do oszczędności jest nie tylko nowy sprzęt, ale przede wszystkim rozsądne zarządzanie energią w domu i codzienne nawyki domowników.
źr. wPolsce24 za Zielona Interia








