Gospodarka

Brzoska pokazuje nową broń InPostu. Czy Von Halsky zmieni sposób, w jaki robimy zakupy?

opublikowano:
AW_Paczkomat_21032019_05
Czy AI zrewolucjonizuje zakupy? (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Rafał Brzoska ogłosił rewolucję AI w InPost – nazywa się Von Halsky i jest asystentem zakupowym opartym na algorytmach sztucznej inteligencji. Ma "wywąchać" najlepsze okazje i zmienić sposób, w jaki Polacy robią zakupy online.

Szef InPostu od kilku dni stopniował napięcie. Swoje nowe przedsięwzięcie zapowiadał w mediach społecznościowych.

"Mamy nosa do technologii" – pisał zagadkowo, dodając, że "nadchodzi nowe" i że „oswajają AI”, a na koniec zamieszczając tajemniczą cyfrę 4000. 

W poniedziałek wieczorem Brzoska ogłosił, o co chodzi: InPost będzie miał asystenta zakupowego, który samodzielnie wyszuka oferty, porówna ceny, przeanalizuje promocje i umożliwi zakupy bezpośrednio z poziomu aplikacji InPost, bez konieczności przechodzenia na strony sklepów czy marketplace'ów.

Główna rola w przedsięwzięciu przypada wirtualnemu psu-przewodnikowi o imieniu Von Halsky.

Klient będzie z nim mógł porozmawiać na czacie, opisując swoje potrzeby, a on w kilka sekund znajdzie i dopasuje oferty. Ma on nie tylko odpowiadać na pytania, ale też inspirować, pokazywać trendy i nowości.

Dzięki temu zakupy mają być maksymalnie intuicyjne i dostosowane do kupującego.

Kluczowe elementy nowej funkcji to:

  • Bezpośrednie zakupy w apce InPost - od wyszukania produktu po płatność i odbiór w paczkomacie w jednym flow.
  • Personalizacja oparta na AI - Von Halsky uczy się preferencji użytkownika, historii zakupów i nawyków logistycznych.
  • Integracja z siecią paczkomatów - najtańsza i najszybsza dostawa jest priorytetem algorytmu.
  • Liczba 4000 - jak wyjaśniono, to symboliczny ukłon w stronę niedawno zainstalowanego 4000. paczkomatu InPostu w Hiszpanii, ale też metafora skali: tysiące "nosów" AI wąchających okazje dla milionów użytkowników.

Na razie Von Halsky jest w fazie pilotażowej. Oznacza to, że w najbliższych tygodniach dostęp do niej dostaną wybrani użytkownicy aplikacji InPost.

Pełna premiera Von Halsky'ego planowana jest na II-III kwartał 2026 roku, początkowo w Polsce, a później w innych krajach, gdzie działa InPost (Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Francja).

źr. wPolsce24 za Interia/antyweb.pl

 

Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.