Mundial 2026 startuje już dziś! Brak Polaków to cios nie tylko dla kibiców, ale i dla... budowlanki

Mimo braku naszych piłkarzy, turniej zapowiada się pasjonująco. Meksyk, gdzie piłka nożna jest religią, oraz nowoczesne areny w USA i Kanadzie staną się sceną zmagań o najcenniejsze trofeum. To czas, w którym wyobraźnia kibiców zostaje rozpalona do czerwoności, a wspólne oglądanie meczów w domach staje się niemal rytuałem. Niestety, brak Biało-Czerwonych to nie tylko zawód sportowy, ale również konkretne zjawisko ekonomiczne, określane przez ekspertów jako „nieskonsumowany potencjał”.
Mniej telewizorów i... odwołane remonty?
Brak awansu Polaków uderza w branże, które zazwyczaj liczyły na „ekstraordynaryjny zysk” podczas wielkich turniejów. Jak zauważa Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska, w polskiej kulturze kibicowania utarło się zapraszanie gości na wspólne mecze, co często motywowało nas do drobnych remontów czy modernizacji mieszkań, by „dobrze się pokazać”. W tym roku branża budowlana i remontowa może odczuć mniejsze zainteresowanie takimi usługami.
Podobne prognozy dotyczą sektora RTV i AGD. Mundial zazwyczaj był silnym bodźcem do zakupu nowego, większego telewizora o lepszych parametrach. Bez emocji związanych z występami polskiej reprezentacji, sprzedaż ta może być niższa niż w latach ubiegłych.
Czy polska gospodarka straci miliony?
Eksperci uspokajają, ponieważ nie dla wszystkich branż oznacza to realne straty, a raczej brak dodatkowego impulsu. Mimo wszystko największą, wymierną stratę finansową poniesie Polski Związek Piłki Nożnej, który nie otrzyma gwarantowanej premii od FIFA za udział w turnieju.
Wiele przedsiębiorstw potrafi zaadaptować się w innych obszarach gospodarki, co minimalizuje negatywne skutki braku „gorączki mundialowej”. Eksperci są zgodni, że pewnego rodzaju szał związany z grą Biało-czerwonych mundialu jest jedynie dodatkowym ekonomicznym impulsem.
Choć w tym roku nie usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego na mistrzostwach, przed nami tygodnie sportowych zmagań na najwyższym poziomie. Pozostaje nam cieszyć się czystym pięknem futbolu, nawet jeśli tym razem nasze portfele i domy pozostaną w nieco spokojniejszej aurze.
źr. wPolsce24 za dlahandlu.pl











