Wielu właścicieli domów to ignoruje. A brak tego papieru może drogo kosztować

Wielu właścicieli nieruchomości wychodzi z założenia, że skoro z instalacją nie dzieje się nic złego, więc nie ma potrzeby wzywać specjalistę. Tymczasem zgodnie z 62 art. ustawy Prawo budowlane, kontrola kominiarska powinna się odbyć przynajmniej raz w roku. Co prawda najlepiej przeprowadzić ją tuż przed rozpoczęciem sezonu grzewczego, czyli w późną jesienią albo na początku zimy, ale jeśli nie udało się tego zrobić wcześniej, należy ją przeprowadzić choćby teraz.
Kontrola stanu technicznego
Ma ona charakter prewencyjny i jej celem nie jest wykrycie ewentualnych usterek, ale także formalne potwierdzenie, że obiekt spełnia wymagania bezpieczeństwa.
Chodzi o kontrolę stanu technicznego przewodów kominowych, ich drożności oraz zgodności z obowiązującymi normami.
Standardowy przegląd kominiarski to zwykle kontrola systemu kominowego oraz czyszczenie komina.
Przepisy określają, jak często musi odbywać się czyszczenie przewodów:
- przewody wentylacyjne – raz w roku,
- przewody spalinowe – raz na pół roku,
- przewody dymowe przy paliwach stałych – nawet raz na kwartał.
Ile to kosztuje?
Przegląd kominiarski nie jest bezpłatny - jego koszt ponosi właściciel lub zarządca nieruchomości.
Cena standardowego przeglądu kominiarskiego wynosi od 100 do 150 zł, jednak w większych miastach lub w przypadku bardziej skomplikowanych instalacji kwoty te mogą być wyższe. Rozszerzony zakres usług, obejmujący dodatkowe czynności techniczne, potrafi podnieść koszt nawet do 200–250 zł.
Kto może przeprowadzić?
Przegląd kominiarski może przeprowadzić wyłącznie specjalista z tytułem mistrza kominiarskiego lub osoba mająca uprawnienia budowlane o odpowiednim profilu. Natomiast czyszczenie kominów w blokach lub domach wielorodzinnych przeprowadzić może osoba posiadająca przynajmniej tytuł czeladnika kominiarskiego. Komin w domu jednorodzinnym może być czyszczony przez samego właściciela.
Konieczne potwierdzenie
Po przeprowadzonej kontroli właściciel powinien otrzymać potwierdzenie wykonania przeglądu, które nie jest jedynie formalnością. Brak tego pisma może dyskwalifikować z odszkodowania w przypadku pożaru domu, a dodatkowo właściciel budynku naraża się na grzywnę do 500 zł, którą może nałożyć powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego.
W przypadku większych obiektów o powierzchni przekraczającej 2000 m², kontrola musi być przeprowadzana dwa razy w roku, w ściśle określonych terminach.
źr. wPolsce24 za biznesinfo.pl/biznes.interia.pl











