Będziemy dłużej stać przy kasach w Biedronce? Wszystko przez nowy system

Co się zmienia? Fakty, które warto znać
Nowe reguły dotyczą przede wszystkim sposobu wystawiania i korygowania faktur VAT przy zakupach dokonywanych w Biedronce:
-
Klienci robiący zakupy „na firmę” będą otrzymywać faktury zgodne z KSeF – obowiązkowo rejestrowane w centralnym systemie.
-
Faktury tradycyjne (drukowane bezpośrednio przy kasie fiskalnej) – nawet jeśli klient je dostanie – nie będą automatycznie w systemie e-faktur wysyłane aż do końca roku.
-
Jeśli wartość paragonu z NIP przekroczy 450 zł, klient będzie musiał udać się do biura kierownika sklepu, aby uzyskać pełną fakturę VAT rejestrowaną w KSeF.
-
Każda korekta faktury z NIP musi już być wystawiona bezpośrednio w elektronicznym systemie, nawet wtedy, gdy pierwotna faktura nie została wcześniej zarejestrowana w KSeF.
Cyfryzacja, która może utrudnić życie
Jak sugeruje portalspozywczy.pl, wprowadzenie KSeF i wymóg obsługi faktur elektronicznych oznaczają dla klientów więcej formalności niż wcześniej. Procedury, które dawniej można było załatwić od ręki przy kasie, dziś wymagają przejścia do biura kierownika sklepu i dodatkowej obsługi.
To realne utrudnienie dla małych przedsiębiorców, którzy przyjeżdżają do sklepu, chcąc dokonać zakupów „na firmę” i oczekują szybkiej obsługi. W praktyce mogą oni stanąć przed koniecznością wydłużenia czasu zakupów, czekania w kolejce i dodatkowych pytań od personelu, którego zadaniem nagle stało się wdrażanie coraz bardziej skomplikowanych procedur fiskalnych. To z kolei może oznaczać, że na skutek obciążenia obsługi sklepu, wszyscy klienci będą robić zakupy dłużej.
Polityka czy biurokracja? Co to oznacza dla Polaków
Zmiany te wpisują się w szerszy trend cyfryzacji i centralizacji nad systemem podatkowym – co samo w sobie może być uzasadnione z perspektywy fiskalnej. Jednak w praktyce spotyka się to z rosnącym oporem zwykłych przedsiębiorców i konsumentów, którzy już dziś zgłaszają obawy o opóźnienia i błędy przy wystawianiu lub odbiorze faktur.
Jednocześnie warto zauważyć, że podobne zmiany procedur dokumentacyjnych wprowadzają także inne sieci, jak Lidl czy Dino, co pokazuje, że cały sektor detaliczny stoi przed koniecznością adaptacji do coraz bardziej złożonego systemu fiskalnego.
Czy naprawdę ułatwia, czy utrudnia?
Dla polityków i urzędników cyfryzacja może być „postępem”. Ale dla polskiego przedsiębiorcy – księgowego, pielęgniarki prowadzącej dodatkową działalność czy fryzjera robiącego zakupy na firmę – każde utrudnienie proceduralne oznacza mniej czasu na realną pracę i rozwój biznesu.
To kolejny przykład sytuacji, w której nacisk na digitalizację zamiast realnej poprawy komfortu obywateli prowadzi do nadmiernej biurokracji. Pytanie zasadnicze brzmi: czy takie zmiany służą Polakom, czy wyłącznie kolejnym pomysłom na „nowoczesne” – ale w praktyce kłopotliwe – rozwiązania administracyjne?
źr. wPolsce24 za portalspozywczy.pl











