Gospodarka

Szokujące kulisy afery z Biedronką. Chcesz zmienić pracę? Nie dostaniesz przepustki

opublikowano:
MK3_bdr_2020_ddd_DSC02366
Związkowcy z Solidarności chcą podwyżek dla wszystkich pracowników "BIedronki"(Fot. Fratria)
Kierowcy dostarczający towar do Biedronek nie mogą zmienić pracy? Tak twierdzą w rozmowach z mediami kierowcy. Sprawę bada UOKiK, który przedstawił zarzuty właścicielom sieci handlowej i firmom transportowym.

Przypomnijmy: w lipcu br. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty zmowy na rynku pracy koncernowi Jeronimo Martins Polska, 32 firmom transportowym współpracującym z siecią, a także ośmiu menedżerom i właścicielom firm. Formalnie bowiem kierowcy odpowiedzialni za dostawy nie są pracownikami Biedronki, zatrudniają ich niezależne od JMP podmioty. Biedronkowa flota liczy łącznie 1930 naczep i 240 samochodów-chłodni.

- Podejrzewamy, że firmy transportowe oraz Jeronimo Martins Polska zawarły porozumienie, którego celem miało być ograniczenie możliwości przechodzenia kierowców pomiędzy firmami transportowymi obsługującymi centra dystrybucyjne Biedronki. Tym samym przedsiębiorcy mogli chcieć uniknąć wzajemnego „podkupywania” sobie pracowników. Takie działanie jest nie tylko niezgodne z prawem ochrony konkurencji, ale również niedopuszczalne w wymiarze ludzkim. Każdy powinien mieć prawo do swobodnego wyboru oraz zmiany miejsca pracy – mówił wówczas prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Bez przepustki

Teraz „Gazeta Wyborcza” ujawnia szczegóły szokującego procederu.

- Oficjalnie żaden kierowca, który chce zmienić pracę, nie dostaje zakazu. Po prostu nie dostaje nowej przepustki do wjazdu na Centrum Dystrybucyjne. Musi poczekać trzy miesiące - mówi w rozmowie z gazetą jeden z kierowców wożących towar do Biedronek na Mazowszu.

- Możesz stać za płotem. To jest narzędzie kontroli, którego ludzie z zewnątrz nie widzą – dodaje kierowca.

Szukają poszkodowanych

Jak podaje „GW” Biedronka została przez UOKiK „postawiona pod ścianą”, dlatego szuka poszkodowanych zmową kierowców. Do wszystkich szoferów realizujących dostawy dla sieci w latach 2017-2024 trafił list wzywający do kontaktu tych, którzy „zostali objęci zakazem lub ograniczeniem możliwości przechodzenia pomiędzy firmami transportowymi obsługującymi centra dystrybucyjne Biedronki, w wyniku czego pozostawali bez pracy".

UOKiK ostrzega, że za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. W przypadku Biedronki mogłaby ona wynieść więc nawet około 10 miliardów złotych.

źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.