Alarm na rynku pracy. Porażająca skala bezrobocia w całej Polsce

Raport GUS z 24 lutego pokazuje, że choć styczeń tradycyjnie wiąże się ze spadkiem aktywności zawodowej, tegoroczny początek roku okazał się wyjątkowo trudny. Na koniec miesiąca w urzędach pracy zarejestrowanych było 934,1 tys. osób bezrobotnych. W porównaniu z grudniem oznacza to wyraźny skok, a w ujęciu rocznym liczba osób pozostających bez pracy wzrosła aż o 11,5 proc.
Wskaźnik bezrobocia podniósł się do 6,0 proc., czyli o 0,3 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej i o 0,6 pkt proc. więcej niż w styczniu 2025 roku. To najsilniejszy wzrost od wielu miesięcy i sygnał, że problemy rynku pracy mają coraz bardziej trwały charakter.
Firmy tną etaty, szczególnie w przemyśle
Wraz ze wzrostem liczby bezrobotnych maleje zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, obejmującym firmy zatrudniające powyżej dziewięciu pracowników. W styczniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie spadło do nieco ponad 6,4 mln etatów, co oznacza wynik o 0,8 proc. gorszy niż przed rokiem. To kontynuacja negatywnego trendu widocznego już pod koniec 2025 roku.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w górnictwie i wydobywaniu, gdzie zatrudnienie skurczyło się o 3,4 proc. rok do roku. Jeszcze głębsze spadki odnotowano w przemyśle motoryzacyjnym – w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep zatrudnienie zmniejszyło się aż o 3,6 proc. Redukcje objęły także producentów mebli oraz urządzeń elektrycznych, czyli branże silnie powiązane z eksportem.
Nie wszystkie gałęzie gospodarki notują jednak spadki. Wzrost zatrudnienia, przekraczający 3 proc., odnotowano w sektorze dostaw wody oraz gospodarowania odpadami. Więcej miejsc pracy niż rok wcześniej oferowały także branże związane z zakwaterowaniem i gastronomią oraz kulturą i rozrywką, co może mieć związek z ożywieniem popytu na usługi.
Bezrobocie rośnie w całym kraju
Pogorszenie sytuacji bezrobocia to zjawisko dotykające całą Polskę. Wzrost stopy bezrobocia zanotowano we wszystkich województwach, zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym. Najwyższy poziom bezrobocia utrzymuje się w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie wskaźnik zbliżył się do granicy 10 proc. Najlepiej wypada Wielkopolska, choć i tam stopa bezrobocia wzrosła, osiągając 3,8 proc.
Szczególną uwagę zwraca dynamika zmian w regionach dotychczas uznawanych za stabilne. Największy wzrost bezrobocia w skali roku odnotowano w województwie lubuskim. Wyraźne pogorszenie sytuacji widać również w silnie uprzemysłowionych regionach, takich jak Śląsk czy Łódzkie.
Niepokojące są także dane dotyczące planowanych zwolnień. Na koniec stycznia 164 zakłady pracy zgłosiły zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych, które mogą objąć łącznie niemal 22,8 tys. pracowników. Choć liczba faktycznie zrealizowanych zwolnień była w styczniu niższa niż rok wcześniej, skala zgłoszeń sugeruje, że presja na redukcję kosztów w firmach narasta.
Kim jest dzisiejszy bezrobotny
Struktura bezrobocia wskazuje na utrwalone problemy systemowe. Aż 86 proc. zarejestrowanych nie ma prawa do zasiłku, a niemal połowa pozostaje bez pracy długotrwale. W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrósł udział osób młodych do 30. roku życia, przy jednoczesnym spadku odsetka bezrobotnych powyżej 50. roku życia. Kobiety stanowią obecnie 49,4 proc. bezrobotnych, co oznacza wyraźny spadek w skali roku.
W styczniu do urzędów pracy zgłosiło się 118,5 tys. nowych bezrobotnych, co jest typowe dla początku roku, gdy wygasają umowy terminowe. Jednocześnie z ewidencji wykreślono ponad 72 tys. osób, głównie z powodu podjęcia pracy. Zwraca jednak uwagę wyraźny spadek liczby osób kierowanych na staże i szkolenia, co może świadczyć o mniejszej dostępności środków na aktywizację zawodową.
źr. wPolsce24 za money.pl











