Zdrowie

Leczenie ludzi to "nieuczciwość"? Po tych słowach ministra pacjenci nie będą mogli spać spokojnie

opublikowano:
Pacjenci oraz pielęgniarki w korytarzu szpitalnym.
Minister wywołał burze swoją wypowiedzią na temat finansowania szpitali. fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Pieniędzy dla szpitali wciąż brakuje, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest w stanie pokryć świadczeń wykonywanych przez placówki. Kontrowersyjne słowa ministra dotyczą, pełnego finansowania świadczeń wykonanych ponad limit określony przez NFZ, rozpętały dyskusję: czy nadal chodzi o ludzi?

Podczas wywiadu radiowego Maciej Berek zasugerował, że obecny system może być niesprawiedliwy. Jak wskazał, szpitale wykonujące więcej świadczeń niż przewiduje kontrakt oczekują zapłaty w 100 proc., co jego zdaniem budzi wątpliwości.

Minister rozważał wprowadzenie mechanizmu, który obniżałby stawki za tzw. nadwykonania. W jego ocenie mogłoby to ograniczyć nadmierne wykonywanie świadczeń ponad ustalone limity.

- Nadwykonania oznaczają, że szpital realizuje więcej świadczeń, niż się umówił. I teraz pytanie jest takie - czy za zrealizowanie tego, co było ponad umowę, mamy płacić 100 proc., czy mamy powiedzieć: „To nie jest uczciwe, że umawiamy się z tobą na X, a ty robisz dwa razy X i mówisz: proszę mi zapłacić za wszystko?". Bo w istocie czym wtedy jest ten kontrakt? – pytał przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów

Ostra reakcja opozycji

Słowa ministra spotkały się z natychmiastową krytyką. Janusz Cieszyński zarzucił mu brak zrozumienia systemu ochrony zdrowia. Stwierdził również, że „to nie szpitale są nieuczciwe, tylko właśnie Maciej Berek”.

Były wiceminister zdrowia przypomniał, że część świadczeń jest nielimitowana, co oznacza, że NFZ ma obowiązek zapłaty za wszystkie wykonane procedury. Jego zdaniem to nie szpitale działają nieuczciwie, lecz problem leży w interpretacji zasad przez rząd.

Równie krytyczne stanowisko zajęła posłanka partii Razem. Marcelina Zawisza podkreśliła, że za „nadwykonaniami” stoją konkretni pacjenci wymagający leczenia, a nie jedynie statystyki.

- Te „nadwykonania” to ludzie, których trzeba leczyć, a nie liczba w excelu – napisała posłanka.

Media społecznościowe

Eksperci: zdrowie to nie biznes

Do dyskusji włączyli się również przedstawiciele organizacji społecznych. Katarzyna Roszewska z Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnością zwróciła uwagę, że system ochrony zdrowia nie powinien być traktowany jak działalność komercyjna.

Ekspertka podkreśliła, że państwo ma obowiązek finansować leczenie niezależnie od miesiąca. Jak zaznaczyła, pacjent chorujący w grudniu powinien mieć taki sam dostęp do świadczeń jak ten, który zachoruje w styczniu.

źr. wPolsce24 za RadioZet

Zdrowie

Zamykają nawet najlepsze porodówki. „Wybory kobiet nie mają dziś żadnego znaczenia”

opublikowano:
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych (Fot. Fratria)
To jedna z najbardziej gorzkich diagnoz dotyczących polskiej ochrony zdrowia. Znikają nie tylko słabe oddziały położnicze, ale także te najwyżej oceniane przez kobiety. Przyczyna nie leży w jakości opieki, lecz w demografii i finansach. – Przy obecnym systemie żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma porodówki – mówi w rozmowie z PAP prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.
Zdrowie

Dramat pacjentów w państwie Tuska! "Kolejki śmierci" - trwa amputacja polskiej służby zdrowia

opublikowano:
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Stoją przed drzwiami i patrzą i ogłaszają koniec miniter
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia (fot. wPolsce24)
Rząd Donalda Tuska funduje Polakom powrót do najmroczniejszych czasów w ochronie zdrowia. Zamiast obiecanej poprawy, mamy gigantyczną dziurę w budżecie NFZ, zamykanie porodówek i drastyczne cięcia na badania profilaktyczne. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Czarnek oraz Katarzyna Sójka, zapowiadają złożenie wniosku o wotum nieufności wobec obecnej minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy, nazywając ją "korporacyjnym syndykiem".
Zdrowie

Szpitale toną w długach! Potężne zaległości w płatnościach. Tak źle nie było jeszcze nigdy w historii

opublikowano:
Napis „Do szpitala” na budynku placówki medycznej w Polsce.
Szpitale nie są w stanie dłużej kredytować leczenia. (fot. Fratria)
Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia, zaległe zobowiązania szpitali publicznych (SPZOZ) przekroczyły 4,24 mld zł. To aż o 38,5% więcej niż rok wcześniej. Trend jest jednoznaczny: długi rosną lawinowo, a pacjenci coraz częściej słyszą: „nie ma terminów”.
Zdrowie

Uwaga! Salmonella w popularnym tatarze. Sprawdź, czy masz ten produkt w domu

opublikowano:
Bakterie salmonelli wykryte w partii tatara
Produkt wycofano ze sprzedaży (fot. pixabay/GIS)
Główny Inspektorat Sanitarny alarmuje: wykryto bakterie Salmonella w próbkach Tatara wołowego marki "Kraina Mięs". Spożycie produktu wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego. Produkt został wycofany ze sprzedaży w popularnej sieci dyskontów Biedronka, a do klientów skierowano apel o ostrożność.
Zdrowie

„Czarny tydzień” szpitali. Nawet 90 proc. placówek bierze udział w proteście

opublikowano:
Dramat finansowy szpitali. Ruszył ogólnopolski protest
W poniedziałek w całej Polsce szpitale powiatowe rozpoczęły protest. To tzw. „czarny tydzień”. Przyczyną jest dramatyczna sytuacja finansowa placówek.
Zdrowie

Awaria, której nikt nie widzi. Czy to tylko pretekst do zamknięcia oddziału ratującego życie?

opublikowano:
OIOM w Świnoujściu ma być zamknięty z powodu awarii, która jednak dotąd nie przeszkadza w jego pracy
OIOM w Świnoujściu ma być zamknięty z powodu awarii, która jednak dotąd nie przeszkadza w jego pracy
Oddział intensywnej opieki medycznej w szpitalu w Świnoujście jeszcze normalnie działa, ale z powodu awarii ma zostać zamknięty. Dyrekcja placówki przekonuje, że to jedynie sytuacja przejściowa, jednak mieszkańcy podchodzą do tych zapewnień z dużą ostrożnością. Obawy potęguje brak ordynatora oddziału i plotki o tzw. restrukturyzacji.