Zdrowie

Obgryzasz paznokcie? Psycholog wyjaśnił, dlaczego to robisz

opublikowano:
kobieca dłoń ściąga lakier z paznokci
Obgryzanie paznokci to forma obrony (fot. PIxabay)
Obgryzanie paznokci, odkładanie obowiązków na później czy nadmierna samokrytyka często postrzegane są jako oznaki słabości charakteru lub braku samodyscypliny. Tymczasem – jak przekonuje psycholog dr Charlie Heriot-Maitland – takie zachowania mają znacznie głębsze, ewolucyjne podłoże i wynikają z mechanizmów przetrwania zakodowanych w ludzkim mózgu.

Zdaniem autora książki „Controlled Explosions in Mental Health” mózg woli ponosić małe, przewidywalne straty, niż ryzykować konfrontację z emocjonalnym zagrożeniem, takim jak porażka, wstyd czy odrzucenie. Dlatego sięga po zachowania, które z pozoru są szkodliwe, ale dają chwilowe poczucie kontroli.

Mózg wybiera „mniejsze zło”

Nasz mózg jest przede wszystkim maszyną przetrwania. Nie został zaprogramowany do maksymalizowania szczęścia, lecz do ochrony przed zagrożeniem – wyjaśnia dr Heriot-Maitland.

W toku ewolucji kluczowe było szybkie reagowanie na niebezpieczeństwo, nawet kosztem fałszywych alarmów. Współcześnie ten sam mechanizm sprawia, że reagujemy lękiem i unikaniem wobec potencjalnych zagrożeń emocjonalnych, choć często nie ma realnych podstaw, by się ich obawiać.

Autosabotaż jako mechanizm obronny

Psycholog wskazuje, że takie zachowania jak:

  • obgryzanie paznokci i skubanie skóry,

  • prokrastynacja,

  • perfekcjonizm,

  • pesymizm,

  • unikanie relacji,

  • nadmierna samokrytyka

pełnią funkcję ochronną. Przykładowo odkładanie rozpoczęcia projektu może prowadzić do gorszych efektów, ale jednocześnie chroni przed możliwością porażki lub krytyki.

Podobnie działa samokrytyka – choć obciąża psychicznie, daje iluzję kontroli nad sytuacją i pozwala „uprzedzić” ewentualne negatywne oceny ze strony innych.

Pułapka samospełniającej się przepowiedni

Problem polega na tym, że zachowania autosabotażowe często prowadzą do efektów, których najbardziej się obawiamy.

Jeśli uważamy, że nie jesteśmy w czymś dobrzy, przestajemy się starać, a to faktycznie pogarsza nasze wyniki. Jeśli unikamy relacji z obawy przed odrzuceniem, sami uniemożliwiamy jej powstanie – tłumaczy Heriot-Maitland.

W sytuacjach stresowych system reagowania na zagrożenie przejmuje kontrolę nad wyższymi funkcjami poznawczymi. W efekcie wyobraźnia i rozumowanie zaczynają koncentrować się na czarnych scenariuszach.

Zrozumienie zamiast walki

Zdaniem psychologa samo uświadomienie sobie szkodliwości takich zachowań nie wystarcza, by je zmienić. Kluczowe jest zrozumienie ich funkcji ochronnej, a nie bezwzględna próba ich wyeliminowania.

Skuteczne podejście terapeutyczne powinno koncentrować się na przepracowaniu leżącego u ich podstaw bólu emocjonalnego oraz budowaniu poczucia bezpieczeństwa wobec trudnych emocji. Ważną rolę odgrywa także samowspółczucie, zamiast ciągłej krytyki samego siebie.

Wykorzystanie neuroplastyczności mózgu do kształtowania mniej szkodliwych nawyków wymaga czasu, wysiłku i intencjonalności – podkreśla ekspert.

Równowaga zamiast skrajności

Jak podsumowuje dr Heriot-Maitland, celem nie jest walka z tymi zachowaniami, lecz znalezienie równowagi.

Nie chcemy, by one kontrolowały i sabotowały nasze życie, ale też nie chcemy ich ignorować. Wybór istnieje – zaznacza psycholog.

źr. wPolsce24 za PAP (Katarzyna Czechowicz)

Zdrowie

"Narodowy Fundusz Zdrowia jest bankrutem". Prezydent chce ratować sytuację pacjentów

opublikowano:
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na konferencji prasowej po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej Łukaszem Jankowskim. Głowa Państwa zaproponowała zorganizowanie specjalnego "szczytu medycznego" i ustawię, która ma doraźnie pomóc pacjentom. Poinformował o tym rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Zdrowie

Dramat na Mazowszu. Karetka nie dojechała, 32-latka zmarła

opublikowano:
Śmierć 32-latki na Mazowszu. Dziennikarze telewizji wPolsce24 m. in. Agata Rowińska i Wojciech Biedroń w studio telewizyjnym zdjęcie płotu z banerem protestacyjnym
Śmierć 32-latki na Mazowszu (fot. wPolsce24)
Bandysie to mała miejscowość na Mazowszu w powiecie ostrołęckim. To właśnie tam dwa dni temu doszło do zatrzymania krążenia u 32-letniej kobiety. Na pomoc ruszyli strażacy, ponieważ karetka nie miała szans dojechać. Niestety, pacjentki nie udało się uratowąć
Zdrowie

Prezydent Karol Nawrocki dawno tak ostro nie mówił o Tusku. "Wziął polskich pacjentów za zakładników"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego (fot. wPolsce24)
- Jestem przekonany, że zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział Karol Nawrocki.
Zdrowie

Pierwsze dziecko przyszło na świat na SOR. Lekarze: nie jesteśmy gotowi na powikłania

opublikowano:
Leżajsk poród
W szpitalu w Leżajsku, po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego, odbył się pierwszy poród na SOR. - Kobiety nie powinny rodzić na SOR – mówi reporterowi telewizji wPolsce24 Jerzy Jama, dyrektor leżajskiej placówki medycznej.
Zdrowie

Wiemy, dlaczego szczepionka na grypę działa tak słabo. „Nasz układ odpornościowy nie rozpoznaje wariantu K”

opublikowano:
szczepionka nie działa
Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski potwierdził, że tegoroczna szczepionka przeciwko grypie działa dość słabo (Fot. Fratria)
Szczepionka, która ma chronić Polaków przed grypą nie zapewnia dobrej ochrony przed obecnym wariantem wirusa – potwierdza Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Zdrowie

Zamykają nawet najlepsze porodówki. „Wybory kobiet nie mają dziś żadnego znaczenia”

opublikowano:
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych (Fot. Fratria)
To jedna z najbardziej gorzkich diagnoz dotyczących polskiej ochrony zdrowia. Znikają nie tylko słabe oddziały położnicze, ale także te najwyżej oceniane przez kobiety. Przyczyna nie leży w jakości opieki, lecz w demografii i finansach. – Przy obecnym systemie żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma porodówki – mówi w rozmowie z PAP prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.