Polska

Kacprzyk starał się o pracę w kolejnym szpitalu. Zażądał ogromnej stawki i od razu groził zwolnieniami

opublikowano:
Kacprzyk starał się o pracę w szpitalu w Miński Mazowieckim. Nie dostał jej, bo miał wygórowane oczekiwania finansowe i od razu groził pracownikom zwolnieniami
(fot. Liudmyla Kazakova\Fratria)
Dziennikarze ujawnili, że lekarz-milioner i, do niedawna, radny KO Dawid Kacprzyk starał się o pracę na SORze w Mińsku Mazowieckim. Nie dostał jej, bo żądał zbyt dużo pieniędzy i od razu groził pracownikom zwolnieniami.

O Kacprzyku zrobiło się głośno, gdy Kanał Zero ujawnił, że w 2025 roku zarobił w publicznych szpitalach aż 1,6 mln złotych. Wkrótce potem pojawiły się kolejne doniesienia o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym w Warszawie, w którym pracował. Najgłośniej było o salonikach VIPP dla członków KO i ich rodzin. Po publikacjach medialnych Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła kilka śledztw, w tym dotyczących Kasprzyka. Rada nadzorcza Szpitala Południowego odwołała zarząd szpitala, a prezydent Trzaskowski odwołał radę, dymisje złożyło też dwie wiceprezydent Warszawy.

Chciał zatrudnić się w Mińsku Mazowieckim 

Pod koniec czerwca portal donosił także, że Kacprzyk miał objąć stanowisko kierownicze na SORze w Szpitalu Wolskim, należącym do miasta stołecznego Warszawy. W kwietniu przedstawiono go nawet załodze. Ostatecznie nie został jednak wybrany, Powodem miało być to, że nie spodobał się załodze, a także nie udało mu się porozumieć z władzami szpitala finansowo. Młody lekarz pracował wtedy w trzech stołecznych szpitalach i przychodni.

Teraz portal ujawnił, że na przełomie 2024 i 2025 roku Kacprzyk stała się także o pracę w Szpitalu Południowym w Miński Mazowieckim. Placówka szukała wtedy koordynatora SOR, bo poprzedni zrezygnował z pracy. Jej dyrektor Artur Więckowski dowidział się wtedy od znajomego medyka, że Kacprzyk ponoć szuka pracy. 

Zażądał specjalnej stawki

Więckowski powiedział dziennikarzom, że rozmawiał z Kacprzykiem, a także z innym lekarzem. To on w zasadzie miał być koordynatorem, nie Kacprzyk – powiedział. Młody lekarz nie mógłby zostać koordynatorem, bo nie ma jeszcze specjalizacji. Podkreślił, że nie znał wcześniej Kacprzyka. Strony spotkały się dwustronni, a trzecia rozmowa odbyła się przez telefon. Negocjacje trwały dwa tygodnie.

Więckowski poinformował, że Kacprzyk zaproponował, że sprowadzi do Mińska Mazowieckiego cały zespół lekarzy. Zażądał dla niego 350 zł za godzinę pracy lekarza. To stawka na poziomie warszawskich SORów, dość wygórowana jak na Mińsk Mazowiecki. Dla koordynatora i dla siebie miał zażądać jeszcze wyższej stawki. Chciał zarabiać 400 albo 450 złotych za godzinę. Więckowski powiedział, że motywował tę stawkę tym, że organizuje kolegów, spina zespół. Powiedziałem, że mnie na takie kwoty po prostu nie stać – poinformował dyrektor.

Od razu groził zwolnieniami

Szanse na zdobycie tej pracy stracił, gdy postanowił osobiście odwiedzić ten SOR. Przyjechał na niego w sobotę, pod nieobecność dyrektora. Gdy ten wrócił w poniedziałek do pracy, przyszło do niego kilkunastu lekarzy by się poskarżyć, że już groził im zwolnieniem z pracy. Kacprzyk wypowiadał się w sposób arogancki wobec kolegów lekarzy, także wobec ratowników, i oni byli po prostu zbulwersowani – powiedział. Po rozmowie z pracownikami dyrektor poinformował go, że współpraca jest niemożliwa.

Starosta miński Remigiusz Górniak powiedział portalowi, że władze szpitala podjęły właściwą decyzję. Jeżeli osoba, która jest prezentowana jako przyszły quasi-szef SOR-u, zachowuje się w sposób arogancki, można powiedzieć lekceważący, względem pracowników – przyszłych podwładnych – to taka osoba nie powinna pracować w służbie publicznej – stwierdził - Cieszę się, że dyrekcja zareagowała, że pracownicy się postawili i ta osoba nie została u nas zatrudniona.

źr. wPolsce24 za Zero.pl

Polska

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej ostro o Tusku: „Nie jest rolą polityka informowanie o przebiegu śledztwa”

opublikowano:
Czy Donald Tusk miał prawo w Sejmie ujawniać fragmenty zeznań
Czy Donald Tusk miał prawo w Sejmie ujawniać fragmenty zeznań? (fot. PAP/Albert Zawada)
Zgodnie z prawem premier mógł mieć dostęp do informacji dotyczącej tej konkretnej sprawy, ale nie jest rolą polityka informowanie o przebiegu śledztwa - tak Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej komentuje dla PAP słynne już wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie. Szef rządu na mównicy sejmowej przeczytał fragment zeznań kluczowego świadka w aferze Zondacrypto.
Polska

4 września 1939 roku Niemcy rozpoczęli rzeź. O tej zbrodni wciąż mówi się za mało

opublikowano:
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody (Fot. IPN Katowica - Facebook)
4 września 1939 roku przeszedł do historii Częstochowy jako „Krwawy Poniedziałek”. Dzień po zajęciu miasta przez wojska niemieckie na jego ulicach doszło do masowych egzekucji bezbronnych cywilów. Mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci. Ofiary ginęły od strzałów w tył głowy, serii z broni maszynowej, granatów i bagnetów. Dokładnej liczby zabitych do dziś nie udało się ustalić. Ówczesne władze miasta mówiły o 671 pomordowanych.
Polska

Prezydent Nawrocki daje lekcję Donaldowi Tuskowi: „Proszę od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury”

opublikowano:
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X (fot. PAP/Albert Zawada)
„Jeśli postacie znane zaproponują panu ułaskawienie, proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury” – poradził prezydent Karol Nawrocki premierowi Donaldowi Tuskowi, nawiązując wystąpienia szefa rządu w Sejmie.
Polska

Przez dekady leżał w skrzyniach jako „zwykły gruz”. Niezwykłe odkrycie w gdańskim kościele

opublikowano:
Kościół
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W gdańskim Kościele św. Katarzyny doszło do niezwykłego odkrycia. Podczas prac inwentaryzacyjnych zidentyfikowano osiemnaście kwater oryginalnego, XIX-wiecznego witraża z Bazyliki Mariackiej. Przez dziesięciolecia badacze i konserwatorzy byli przekonani, że ten monumentalny zabytek o powierzchni około 20 metrów kwadratowych został bezpowrotnie zniszczony w pożodze II wojny światowej.
Polska

Wystarczyło kilkusekundowe nagranie. „Pierwszy ochroniarz w Polsce” zbiera żniwo spotkania z Grzegorzem Braunem

opublikowano:
Grzegorz Braun
Prezes Polskiej Izby Ochrony widziany z Grzegorzem Braunem. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Kilkusekundowe nagranie, które przypadkowo ujawniło współpracę Marcina Pyclika z kontrowersyjnym politykiem Grzegorzem Braunem, wstrząsnęło środowiskiem ochroniarskim. Pyclik jest powszechnie uznawany za jedną z najważniejszych postaci w polskim sektorze bezpieczeństwa, dlatego też jego zachowanie nie spodobało się wielu przedsiębiorcom.
Polska

"Nie chcieli nas obsłużyć, bo jesteśmy Ukraińcami". Na szczęście kelnerki wszystko nagrywały

opublikowano:
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni (Fot. X-Marcin Torz, kolaż Fratria)
We Wrocławiu doszło do zdarzenia, które mogło łatwo zostać przedstawione zupełnie inaczej, gdyby nie nagranie wykonane przez osobę pracującą w kawiarni.