Epidemia w Polsce! Polacy zaczynają masowo chorować

Państwowa Inspekcja Sanitarna poinformowała, że od września 2025 roku na grypę lub powikłania po niej zmarło w Polsce łącznie 1061 osób. Statystyki te idą w parze z gwałtownym wzrostem liczby zachorowań, który obserwowany jest w całym kraju. Obecnie mamy do czynienia z kulminacyjnym momentem sezonu infekcyjnego.
Skala problemu widoczna jest także w danych dotyczących zachorowalności. Aktualny wskaźnik wynosi 397,2 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, co oznacza, że przekroczony został rekord z ubiegłego sezonu grypowego. Jeszcze na początku stycznia notowano około 70 przypadków na 100 tysięcy osób, natomiast pod koniec miesiąca było ich już niemal czterokrotnie więcej.
Główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski w rozmowie z RMF FM zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje dalszego rozprzestrzeniania się wirusa. Jak podkreślił, przy milionie zakażonych osób około 10 tysięcy pacjentów może wymagać hospitalizacji, co znacząco obciąży nie tylko szpitale, ale również podstawową opiekę zdrowotną.
Eksperci nie spodziewają się, by poprawa pogody mogła zahamować falę zachorowań. Dr Grzesiowski zaznaczył, że liczba infekcji rosła zarówno podczas ciepłych miesięcy jesiennych, jak i w okresie mrozów. Jego zdaniem warunki atmosferyczne nie mają bezpośredniego wpływu na dynamikę rozprzestrzeniania się grypy, a kluczowe pozostają profilaktyka i szybka reakcja systemu ochrony zdrowia.
Źr.wPolsce24 za RMF24











