Szokujące realia NFZ: Polacy błagają o wyrywanie zdrowych zębów, by dostać protezę. A Niemiec ma w Polsce lepiej niż Polak

Jak ujawnia polski dentysta, prowadzący popularny kanał na portalu Youtube.com Marcin Nowosielski, przepisy Narodowego Funduszu Zdrowia prowadzą do sytuacji patologicznych i nieludzkich. Co więcej, zadaje pytanie: czy w naszym własnym kraju lepsze możliwości z zakresu refundowanego leczenia mają obcokrajowcy – na przykład często przyjeżdżający do nas Niemcy – niż polscy obywatele?
Trzeba wyrwać zdrowe, by dostać refundację na protezę
Wyobraźmy sobie tragiczną, ale niestety boleśnie realną sytuację. W wyniku wypadku komunikacyjnego zwykły człowiek traci cztery górne zęby z przodu – jedynki i dwójki. Utrata przednich zębów to potężny cios w godność i ogromny wstyd, a chęć odzyskania normalnego wyglądu to główna motywacja do wizyty w gabinecie stomatologicznym.
Polak, którego po prostu nie stać na luksusy prywatnej medycyny, udaje się do dentysty przyjmującego na NFZ. I w tym momencie zderza się z murem absurdalnej biurokracji: państwo polskie zrefunduje mu zdejmowaną protezę dopiero wtedy, gdy będzie mu brakować co najmniej sześciu zębów.
Wypadły ci cztery? Według urzędnika to wciąż za mało
Prowadzi to do absolutnie wstrząsających scen, o których głośno mówią sami lekarze. Zdesperowani obywatele, pozostawieni przez państwo samym sobie, przychodzą do dentystów i błagają o... wyrwanie dwóch zupełnie zdrowych zębów
Wszystko po to, by dobić do chorego, narzuconego przez NFZ limitu i móc wreszcie otrzymać darmową protezę. Lekarz oczywiście nie może spełnić takiej prośby, ponieważ nie pozwalają na to przepisy medyczne zakazujące usuwania zdrowych zębów bez wyraźnych wskazań, przez co sytuacja staje się sytuacją bez wyjścia.
To dobitny dowód na całkowitą dysfunkcję państwowego systemu. Podczas gdy polski lekarz w stosunku do rodaka ma związane ręce i może zrobić tylko to, co urzędnik w tabelce uznał za słuszne, obywatele innych państw przyjeżdżający do Polski mogą liczyć na szersze możliwości usług medycznych.
Polski podatnik, który przez całe życie opłaca horrendalne składki zdrowotne, traktowany jest przez system jak intruz i popychany do desperackich myśli o samookaleczeniu, byle tylko wpisać się w urzędnicze ramy.
źr. wPolsce24 za Youtube











