Zdrowie

W Katowicach debata ginekologów: rodzić będzie kobieta, czy technologia? Nie przesadzamy z tą sztuczną inteligencją?

opublikowano:
Sztuczna inteligencja na sali porodowej? Z pewnością brzmi to dość niepokojąco, przynajmniej w 2026 roku
Sztuczna inteligencja na sali porodowej? Z pewnością brzmi to dość niepokojąco, przynajmniej w 2026 roku (Fot. AI)
Sztuczna inteligencja ma coraz większe ambicje wejścia... do sali porodowej albo to raczej lekarze chcieliby ją tam umieścić. Czy w przyszłości będzie jedynie pomocnikiem lekarza, czy zacznie przejmować kluczowe decyzje? Tego pytania dotyczy jedna z debat podczas Kongresu Ginekologii Przyszłości w Katowicach – jej tytuł brzmi prowokująco: „Poród XXI wieku – rodzić będzie kobieta czy technologia?”.

W udzielonym z okazji kongresu wywiadzie dla PAP ginekolog dr Rafał Zadykowicz, przewodniczący Sekcji Psychosomatycznej Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, podkreślał, że tempo rozwoju AI jest tak duże, iż trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała opieka okołoporodowa pod koniec tego stulecia. Jednocześnie, na szczęście - jeszcze, ekspert jasno zaznacza granice: „To powinien być współpilot, a nie autopilot. Ostateczna decyzja musi należeć do człowieka.”

Dr Zadykowicz przyznaje, że technologie już od dawna wspierają położnictwo – od klasycznej kardiotokografii (KTG) po coraz bardziej zaawansowane algorytmy analizujące obrazy USG. Szczególnie obiecujące wydaje się zastosowanie AI w diagnostyce prenatalnej, gdzie algorytmy potrafią wychwytywać subtelne wady płodu, które mogą umknąć ludzkiemu oku. Dzięki temu specjalistyczna diagnostyka mogłaby stać się bardziej dostępna także poza dużymi ośrodkami.

Bezpieczeństwo i nowe wyzwania

Ekspert zwraca uwagę, że śmiertelność noworodków w krajach rozwiniętych jest obecnie najniższa w historii. Jednak paradoksalnie postęp technologiczny nie musi oznaczać prostszych porodów. Coraz więcej kobiet rodzi w późniejszym wieku, z większą liczbą chorób współistniejących, co zwiększa ryzyko powikłań i prowadzi do większej tzw. medykalizacji porodu. Wysoki odsetek cięć cesarskich w Polsce wynika nie tylko z wskazań medycznych, ale także z oczekiwań pacjentek, które przede wszystkim chcą bezpieczeństwa dla siebie i dziecka.

Kluczowe pytania o odpowiedzialność

Największe kontrowersje budzi wizja AI wspierającego decyzje kliniczne podczas samego porodu – np. analizującego zapis KTG i sugerującego interwencję. Dr Zadykowicz stawia tutaj fundamentalne pytanie: „Jeżeli sztuczna inteligencja zasugeruje wykonanie cięcia cesarskiego, to kto będzie odpowiadał za skutki tej decyzji?”

To nie jest jedynie kwestia techniczna. Chodzi o odpowiedzialność zawodową lekarza, zaufanie pacjentki i fundamentalną zmianę relacji lekarz–pacjentka. W medycynie, szczególnie w położnictwie, gdzie na szali jest życie matki i dziecka, zastępowanie ludzkiego osądu algorytmem budzi poważne wątpliwości etyczne i prawne.

Czy w pogoni za efektywnością i „obiektywnością” technologii nie tracimy tego, co w medycynie najważniejsze – doświadczenia, intuicji klinicznej i bezpośredniego, ludzkiego kontaktu? Czy pacjentki – zwłaszcza rodzące – nie czułyby się bezpieczniej, gdyby lekarze koncentrowali się na pogłębianiu wiedzy i umiejętności, zamiast coraz bardziej polegać na algorytmach?

AI jako narzędzie, nie zastępstwo

Dr Zadykowicz widzi praktyczne korzyści AI przede wszystkim w automatyzacji dokumentacji medycznej, co pozwoliłoby lekarzom poświęcić więcej czasu pacjentce, a mniej "papierologii". Zwraca też uwagę na zjawisko „Google’owania” i korzystania z chatbotów przed wizytą – co z jednej strony zwiększa wiedzę pacjentek, z drugiej bywa źródłem niepotrzebnego lęku.

Podsumowując, sztuczna inteligencja może być cennym narzędziem wspomagającym diagnostykę i monitorowanie. Jednak – jak podkreśla ekspert – nie powinna zastępować profesjonalnej oceny medycznej ani bezpośredniej relacji między lekarzem a rodącą kobietą. Debata w Katowicach pokazuje, że polskie środowisko ginekologiczno-położnicze dostrzega zarówno szanse, jak i poważne ryzyka związane z rozwojem AI. Pytanie „kto rodzi – kobieta czy technologia?” nie jest jedynie prowokacją. Jest fundamentalnym pytaniem o kierunek, w jakim zmierza medycyna – i o to, czy człowiek nadal chce w niej pozostać podmiotem, czy stanie się jedynie elementem systemu sterowanego algorytmami.

źr. wPolsce24 za PAP

Zdrowie

Przebadali popularne musy dla dzieci. W tym z Lidla aż siedem różnych substancji

opublikowano:
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy..
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy... (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Mają być wygodną i zdrową przekąską, szczególnie chętnie podawaną dzieciom. Tymczasem badanie popularnych musów owocowych przyniosło wyniki, które mogą zaniepokoić rodziców. W każdym z 10 przebadanych produktów wykryto pozostałości pestycydów. W jednym z musów dostępnych w Lidlu znaleziono aż siedem różnych substancji.
Zdrowie

Uwaga w lasach i na łąkach! Trwa zrzut szczepionek dla lisów. Służby apelują: pod żadnym pozorem nie dotykaj przynęt!

opublikowano:
Szczepienia lisów w polskich lasach (
Szczepienia lisów w polskich lasach (fot. PZŁ)
Rozpoczęła się jesienna akcja doustnego szczepienia lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie. W dziewięciu województwach leśnicy, weterynarze oraz myśliwi zwracają się ze szczególnym apelem do grzybiarzy, spacerowiczów i właścicieli czworonogów. Na ziemi można natknąć się na specjalne pakiety ze szczepionką. Choć są kluczowe w walce ze śmiertelną chorobą, ludzki dotyk może zniweczyć całą akcję, a bezpośredni kontakt z preparatem bywa niebezpieczny.
Zdrowie

Prezes NIL narzeka na nagonkę na lekarzy. Zapomniał, co mówił dwa miesiące temu?

opublikowano:
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków (Fot. Fratria)
Dr Łukasz Jankowski znów alarmuje. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w porannej rozmowie w RMF FM mówił o przeciążeniu lekarzy, ich niedoborze i problemach systemu ochrony zdrowia. Jednocześnie przekonywał, że środowisko lekarskie pada ofiarą „nagonki” na zarobki, a aż 95 proc. lekarzy ma czuć się niesprawiedliwie traktowanych. Trudno jednak nie przypomnieć w tym miejscu słów samego Jankowskiego sprzed dwóch lat. Wówczas mówił rzecz pozornie paradoksalną: lekarzy jest za mało, ale Polska kształci już za dużo lekarzy.
Zdrowie

Polacy masowo robią tatuaże. Myślisz, że tusz zostaje w skórze? Naukowcy odkryli, dokąd wędruje aż 90% barwnika. Dermatolodzy biją na alarm

opublikowano:
Tatuaż na nodze wykonywany w Gdańsku
Tatuaż na nodze (fot. shutterstock)
Wystarczy krótki spacer ulicami Warszawy, Wrocławia, Trójmiasta czy Krakowa – zwłaszcza w cieplejsze dni – by zauważyć wyraźną zmianę kulturową. Tatuaże przestały być domeną subkultur, marynarzy czy środowisk więziennych. Dziś noszą je studenci, menedżerowie korporacji, lekarze, nauczyciele i sportowcy. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych tatuaż ma już 30–40% dorosłych przed 40. rokiem życia.
Zdrowie

Nowa lista leków, których może zabraknąć! Sprawdź, czy to, co przyjmujesz, jest na liście

opublikowano:
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje!
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje! (Fot. Fratria)
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę leków zagrożonych brakiem dostępności. Oficjalnie nazywa się ona „listą antywywozową” – brzmi technicznie i urzędowo. W praktyce chodzi o coś znacznie ważniejszego: o leki, których w polskich aptekach może po prostu zabraknąć!
Zdrowie

Powrót do mrocznych czasów? Za Odrą chcą leczyć depresję… prądem. Upiorny renesans elektrowstrząsów

opublikowano:
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy (fot. obraz wygenerowany przez AI)
Gdy słyszymy o terapii elektrowstrząsowej, większości z nas przed oczami stają kadry z kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem” albo ponure echa dawnej, nierzadko bezdusznej medycyny ubiegłego stulecia. Wydawało się, że brutalne eksperymenty na ludzkiej psychice na stałe odesłano do lamusa historii medycznych aberracji. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie – na łamach wpływowego „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – powraca temat leczenia ciężkich stanów depresyjnych za pomocą prądu.