Świat

Będzie porozumienie na linii USA-Rosja? Specjalny wysłannik Donalda Trumpa ujawnia, jakie są cele USA na rozmowy w Rijadzie

opublikowano:
pexels-photo-129112
Biały Dom (fot.Pexels)
Steve Witkoff, specjalny wysłannik Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu, udzielił wywiadu popularnemu amerykańskiemu dziennikarzowi, Tuckerowi Carlsonowi. Dyplomata odniósł się do kwestii nadchodzących poniedziałkowych rozmów w Rijadzie pomiędzy delegacjami USA i Rosji.

W poniedziałek w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, odbędą się dwa spotkania - delegacji USA i Rosji oraz USA i Ukrainy. Agencja AFP przekazała, że na czele delegacji ukraińskiej stanie minister obrony Rustem Umierow.

"Chcę, żeby Ukraina z tego wyszła. Chcę, aby Rosja z tego wyszła. Będą różne zgody Senatu (USA), których będziemy potrzebować. (...) Chcemy, aby wszyscy byli w pewnym stopniu zadowoleni... z porozumieniem, z którym wszyscy mogą żyć" - powiedział Witkoff w rozmowie z Carlsonem.

Przedstawiciel władz w Waszyngtonie zaznaczył, że do omówienia pozostało jeszcze kilka szczegółów podczas rozmów na temat rosyjsko-ukraińskiego zawieszenia broni dotyczącego infrastruktury energetycznej. Według niego, zgodnie z tym porozumieniem, Rosja nie będzie atakować ukraińskich obiektów energetycznych, a Ukraina - podobnych celów w Rosji.

Wspomniał również o przywróceniu moratorium na działania bojowe na Morzu Czarnym. "Zostanie to wdrożone w ciągu najbliższego tygodnia" - uważa Witkoff.

Wybory prezydenckie w Ukrainie

Specjalny wysłannik USA uznał za konieczne przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie. "W Ukrainie odbędą się wybory. Myślę, że (prezydent Ukrainy Wołodymyr) Zełenski robi (w związku z tym) wszystko, co w jego mocy" - oznajmił Witkoff.

Dotychczas strona ukraińska konsekwentnie stała na stanowisku, że organizacja wyborów w warunkach stanu wojennego jest niemożliwa zgodnie z obowiązującym na Ukrainie prawem.

"Ostatecznym celem jest 30-dniowe zawieszenie broni, podczas którego będziemy rozmawiać o całkowitym rozejmie. Nie jesteśmy daleko od tego (rozwiązania). 30-dniowe zawieszenie broni to moment, w którym musimy dowiedzieć się, jakie wygląda sytuacja na polu walki" - przekonywał Witkoff.

Sytuacja ukraińskich żołnierzy

Specjalny wysłannik USA, podobnie jak prezydent Donald Trump, uważa - i powiedział to w rozmowie z Carlsonem - że część ukraińskich żołnierzy została otoczona w obwodzie kurskim w Rosji. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a także ministerstwo obrony i Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy wielokrotnie temu zaprzeczali.

Witkoff dodał, że oprócz sytuacji w obwodzie kurskim, należy pamiętać również o linii frontu o długości 2000 km, gdzie każdego dnia dochodzi do 70-90 starć wojskowych. Konieczne jest omówienie warunków, jak położyć kres tym walkom - podkreślił.

Jasne stanowisko w kontekście NATO

Według Witkoffa Ukraina nie może przystąpić do NATO ze względu na stanowisko Rosji i Stanów Zjednoczonych, ale kwestia ewentualnego udzielenia jej gwarancji na podstawie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego pozostaje otwarta.

"Myślę, że Zełenski i jego prawa ręka, (szef kancelarii głowy państwa Andrij) Jermak, w zasadzie przyznali, że (Ukraina) nie zamierza być członkiem NATO" - powiedział Witkoff. Jednocześnie powiadomił, że prowadzono już różne rozmowy na temat tego, czy Ukraina mogłaby uzyskać ochronę na podstawie art. 5.

"Czy Ukraina mogłaby mieć taką ochronę ze strony Stanów Zjednoczonych lub krajów europejskich, nie będąc członkiem NATO? Myślę, że jest to otwarta (kwestia) do dyskusji" - oznajmił specjalny wysłannik Trumpa.

Zdaniem Witkoffa największym problemem, jeśli chodzi o zakończenie wojny rozpoczętej przez Rosję przeciwko Ukrainie, jest Krym oraz "tak zwane cztery regiony: doniecki, ługański i jeszcze dwa (chersoński i zaporoski, formalnie, niezgodnie z prawem międzynarodowym, anektowane przez Rosję - PAP)" oraz gotowość do uznania ich za terytoria rosyjskie.

"Są (tam) rosyjskojęzyczni (mieszkańcy). Odbyły się (tam) referenda, w których zdecydowana większość ludzi pokazała, że chce być pod rządami Rosji. Myślę, że to jest kluczowa kwestia tego konfliktu" - oświadczył specjalny wysłannik USA. Witkoff nie odniósł się do faktu, że referenda w czterech ukraińskich obwodach zorganizowano we wrześniu 2022 r. w sposób niezgodny z prawem - tamtejszych mieszkańców de facto zmuszono do udziału w głosowaniach, a ich wyniki, w powszechnej ocenie niezależnych obserwatorów, zostały sfałszowane.

"Ta (sytuacja) to słoń w pokoju (związek frazeologiczny oznaczający dobrze znany problem, który pozostaje ignorowany - PAP). Słoniem w pokoju są też kwestie konstytucyjne w Ukrainie, dotyczące tego, na co (Kijów) może się zgodzić, jeśli chodzi o oddanie terytoriów. Rosjanie de facto kontrolują te terytoria (obwód ługański, większość obwodu donieckiego, duże części obwodów zaporoskiego i chersońskiego - PAP). Pytanie brzmi, czy świat uzna, że są to terytoria rosyjskie? Czy Zełenski może przetrwać politycznie, jeśli to uzna? To jest główna kwestia w tym konflikcie. Absolutnie" - zaakcentował Witkoff.

Źr.wPolsce24 za PAP

 

Świat

Niecodzienna oferta dla żołnierzy USA. W tle mrożenie nasienia

opublikowano:
8ff79782907844ad86ad2b77eee1726f
ograniczenie stacjonowania wojsk USA w Polsce / autor: Fratria
W ramach nowego programu resortu obrony USA żołnierze służby czynnej, którzy zdecydują się na mrożenie komórek jajowych lub nasienia, mogą otrzymać zwrot kosztów w wysokości maksymalnie 10 tys. dolarów rocznie — napisał w piątek „Washington Post”.
Świat

Ta zbrodnia wstrząsnęła Ameryką. Zabójca prezesa United Healthcare przyznał się do winy

opublikowano:
Oskarżony o zamordowanie prezesa United Healthcare Luigi Mangione przyznał się do winy przed sądem federalnym
(fot. NYPD\Pexels)
Trwa proces Luigiego Mangione, oskarżonego o zamordowanie prezesa United Healthcare. Oskarżony przyznał się do obu stawianych mu zarzutów.
Świat

Chorwacja w ogniu. Ewakuacja mieszkańców, ranni polscy turyści

opublikowano:
Ogień szaleje w okolicach popularnego kurortu Omisz
Najgorsza sytuacja panuje w okolicach popularnego kurortu Omisz (fot. EPA/PAP)
Czterech Polaków zostało poszkodowanych w pożarach, jakie szaleją w południowej Chorwacji. Jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii; pozostałe opuściły już szpital.
Gospodarka

Zboże z Ukrainy znów zaleje Polskę? Rząd rozmawia, Kijów chce 220 mln euro

opublikowano:
Jacek Saryusz-Wolski ostrzega przed napływem ukraińskiego zboża na polski rynek.
Jacek Saryusz-Wolski ostrzega przed napływem ukraińskiego zboża na polski rynek.
Żniwa w zachodniej i południowej Polsce są już niemal zakończone, a na północy kraju dopiero na półmetku. Tymczasem są poważne obawy, że znów grozi nam zalew ukraińskiego zboża. Przed takim scenariuszem ostrzega były europoseł Jacek Saryusz-Wolski. "Droga czarnomorska jest zablokowana, Ukraina negocjuje z Rumunią, Polską, Węgrami, Słowacją i Mołdawią, aby przesłać więcej zboża drogą lądową. (...) organizacje rolnicze twierdzą, że niektóre transporty rzekomo wysłane do innych krajów, nigdy nie opuszczają Polski" - napisał na X ekonomista. Jednocześnie kijów domaga się do UE 220 mln euro bezzwrotnej pożyczki dla swoich rolników.
Świat

Kolejki do okulistów po zaćmieniu słońca. Ciekawość była ważniejsza od ochrony wzroku

opublikowano:
Oglądanie częściowego zaćmienia słońca bez specjalistycznych okularów mogło skończyć się trwałym uszkodzeniem siatkówki
Oglądanie częściowego zaćmienia słońca bez specjalistycznych okularów mogło skończyć się trwałym uszkodzeniem siatkówki (Fot. PAP/Art Service)
To miało być spektakularne widowisko, ale dla części mieszkańców Berlina skończyło się wizytą u okulisty. Podczas środowego zaćmienia Słońca wiele osób patrzyło na zjawisko bez odpowiedniej ochrony oczu. Lekarze ostrzegają: patrzenie bezpośrednio na Słońce może trwale uszkodzić siatkówkę.
Polityka

Tak Ukraińcy traktują szczątki ofiar UPA! Kaczyński mocno

opublikowano:
Jarosław Kaczyński
Fot. Fratria/Andrzej Wiktor
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w bardzo ostry sposób odniósł się do doniesień o tym, że na terenie dawnych polskich wsi w Galicji Wschodniej odbywają się nielegalne wykopaliska, w wyniku których dochodzi do profanowania szczątków zmarłych ofiar ludobójstwa UPA. Ten proceder ma się odbywać za przyzwoleniem ukraińskich władz.