Świat

Zaskakująca decyzja rządu Indii. Policzą niedotykalnych

opublikowano:
mid-epa12109388
(fot. PAP/EPA/JAGADEESH NV)
Rząd Indii zdecydował, że w kolejnym spisie powszechnym znajdzie się pytanie o kastę społeczną. To pierwszy raz od 1931 roku.

Społeczeństwo Indii od tysięcy lat dzieli się na kasty. Podstawowy system ma cztery tzw. warny – brahminów, czyli kapłanów, kszatrija, czyli wojownicy, wysoko postawieni urzędnicy i władcy, wajsja, czyli kupcy, rolnicy itp. oraz sudra, czyli słudzy, robotnicy itp.

Osoby, które nie mieszczą się w tym systemie, nazywane są dalitami lub pariasami.

Oprócz tego systemu istnieje także system jati, w którym podział na kasty zależy od urodzenia w danym plemieniu, społeczności, sekcie itp. Istnieją tysiące jati, które dzielą się na dziesiątki tysięcy podkast. 

Wraca pytanie o kasty 

Po odzyskaniu niepodległości od Wielkiej Brytanii pod koniec lat 40. XX wieku Indie próbowały się pozbyć systemu kastowego. Zniesiono koncepcję niedotykalności i zabroniono dyskryminacji z ich powodu. Wprowadzono także szereg programów afirmacyjnych, na przykład dodatkowe punkty na uczelniach czy parytety przy zatrudnianiu dla kast, które historycznie były dyskryminowane. Na fali tych zmian zaprzestano także pytania o kastę w spisach powszechnych.

Teraz jednak rząd premiera Modiego zapowiedział, że takie pytanie pojawi się w następnym spisie powszechnym. Po raz ostatni zadano je w 1931 roku, kiedy Indie były jeszcze brytyjską kolonią. Na razie nie wiadomo, jaką formę przybierze to pytanie. Nie wiadomo też, kiedy będzie miał miejsce następny spis. Powinien być zorganizowany już w 2021 roku, ale rząd ciągle go przekłada.

Ta propozycja wywołała w Indiach mieszane odczucia. Oficjalnie celem tych pytań jest ustalenie faktów, które będą przydatne do skuteczniejszej walki z dyskryminacją kastową. Część osób boi się jednak, że zadając to pytanie, rząd legitymizuje system kastowy. Jego zwolennikom nie podoba się z kolei, że chce z nim walczyć.

System kastowy ma się dobrze 

Niezależne badania pokazują, że mimo wysiłków kolejnych rządów system kastowy ma się w Indiach dobrze. Najbardziej dyskryminowane kasty nadal maja największy odsetek analfabetyzmu, niedożywienia itp., dostają też najmniej pomocy od państwa. W kraju trwa też de facto segregacja. Według India Human Development Study zaledwie 5% małżeństw jest zawierane między osobami z różnych kast. Te podziały są także doskonale widoczne wśród grup znajomych, kolegów z pracy itp.

Aktywiści od dawna postulowali o wprowadzenie pytania o kasty do spisu powszechnego. To, że rząd Modiego się na to zgodził, jest jednak nieco zaskakujące. Modi od dawna go bowiem odrzucał, twierdził też, że cztery prawdziwe kasty w Indiach to biedni, młodzież, kobiety i rolnicy. Jego przeciwnicy polityczni uważają, że zmienił zdanie wobec coraz gorszych sondaży jego partii. Ich zdaniem liczy, że zajęcie się dyskryminacją kastową pomoże mu w nadchodzących wyborach, ale w rzeczywistości nie ma zamiaru z nią nic zrobić.

źr. wPolsce24 za CNN

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.