Świat

Wrzucił do sieci filmik z kotem. Po latach umożliwiło to ważne odkrycie naukowe

opublikowano:
Krótkie nagranie z kotem pustynnym pomogło udowodnić, że ten gatunek żyje w Libii
(fot. Charles Barilleaux from Cincinnati, Ohio, United States of America\Flikr CC BY 2.0
W 2017 roku libijski fotograf opublikował w serwisie Youtube kilkunastosekundowe nagranie z małym dzikim kotem. Po latach doprowadziło do ważnego odkrycia naukowego.

Kot pustynny to mały kot drapieżny, który, jak sama nazwa wskazuje, żyje głównie na pustyni. Rozmiarami jest zbliżony do kotów domowych, łatwo go z nimi pomylić. Prowadzi nocny tryb życia. Żywi się głównie małymi gryzoniami i ptakami, ale poluje także na jadowite węże. Co ciekawe, nie musi pić wody – do życia wystarcza mu krew jego ofiar.

Udało mu się je nagrać

Gdy Mohammed Almuntasir nagrał 18-sekundowe nagranie, na którym kot pustynny leży w cieniu rzucanym przez pustynne krzewy, doskonale wiedział, na co patrzy. To doświadczony fotograf, który od lat uwiecznia rośliny i dzikie zwierzęta w swojej rodzinnej Libii. Widział je już wcześniej, ale za każdym razem działo się to w nocy i nie udało mu się zrobić im zdjęcia

Almuntasir był przekonany, że wszyscy wiedzą, że koty pustynne żyją w Libii. Dlatego był mocno zaskoczony, kiedy kilka tygodni później skontaktował się z nim Firas Hayder, ekspert od małych drapieżników Afryki Zachodniej. Powiedział mu, że wprawdzie doniesienia o występowaniu tego gatunku na libijskiej części Sahary pojawiały się już w połowie XX wieku, to jego nagranie jest pierwszym konkretnym dowodem na to, że to prawda. Początkowo nie mógł uwierzyć, że nikomu nie udało się ich sfotografować.

Trudno je namierzyć 

Hayder – który jest regionalnym koordynatorem organizacji badającej afrykańskie małe drapieżniki – poprosił go o pomoc w udowodnieniu, że te koty żyją w Libii. Razem z pięcioma innymi naukowcami rozpoczęli badania, które potrwały aż osiem lat. Fotograf, blisko współpracując z lokalnymi przewodnikami, szukał tych zwierząt i zapisywał koordynaty miejsc, w których udało się je znaleźć.

Szybko przekonał się, że ich znalezienie nie jest łatwym zadaniem. Te koty polują w nocy, a gorące, pustynne dnie spędzają w jamach. Kolor ich futra sprawia, że ciężko je zauważyć na tle piasku. Chodząc, nie zostawiają praktycznie śladów, zakopują po sobie odchody i resztki jedzenia, więc ciężko je śledzić. Jak zauważa CNN, chociaż ten gatunek jest znany od połowy XIX wieku, to w środowisku naturalnym po raz pierwszy udało się go sfotografować dopiero w 2017 roku.

Przez te osiem lat badaczom udało się je zarejestrować jedynie 36 razy, z czego 24 razy zauważył je Almuntasir. Zauważono je w trzynastu miejscach, głównie w południowo-zachodniej części kraju, co sugeruje, że tam ich populacja jest największa. Taka liczba obserwacji praktycznie udowadnia, że te koty żyją też w Libii.

Mogą być zagrożone

Autorzy badania podkreślają jednak, że o tych kotach nadal nie wiadomo – a uzupełnienie tej wiedzy może być ważne dla ich przetrwania. Obecnie koty pustynne nie są uznawane za gatunek zagrożony, ale Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody uznała je za takie w 2014 roku i nie brak opinii, że powinna to ocenić.

Francuski przyrodnik dr Gregory Breton, który jako pierwszy sfotografował te koty w naturalnym środowisku i badał ich populację w Maroku, powiedział CNN, że zagraża im ograniczenie ich terytorium, brak surowców czy zmiany klimatyczne. Największym zagrożeniem dla nich mogą jednak być ludzie. Kłusownicy polują dla nich nie tylko dla mięsa i futra, ale, coraz częściej, by sprzedawać je jako zwierzęta domowe.

Hayder zgadza się z opinią Bretona. Podejrzewa, że zmiany klimatyczne już teraz mogły zaszkodzić ich populacji. Almuntasir potwierdził, że szukając tych kotów, spotykał je na lokalnych targowiskach, gdzie były sprzedawane często jako zwierzęta domowe.

źr. wPolsce24 za CNN

Świat

Pegasus, szturm na Ceutę i dymisje. Były szpieg pogrąży Pedro Sáncheza?

opublikowano:
Grupa młodych migrantów w obozie tymczasowym w Ceucie przy barierkach odgradzających, obsługa w rękawiczkach i maseczkach wydaje zaopatrzenie
Tymczasowy obóz dla migrantów w Ceucie. To właśnie wywołany przez Maroko kryzys na granicy zmusił rząd Pedro Sáncheza do ustępstw (fot. PAP/EPA)
To może być polityczny wyrok i gwóźdź do trumny gabinetu Pedro Sáncheza. Były numer dwa marokańskiego wywiadu zagranicznego (DGED), Mehdi Hijaouy, który zbiegł z kraju, jest w posiadaniu niepodważalnych dowodów na operację cyberszpiegowską z użyciem oprogramowania Pegasus. Jak ujawnia hiszpański dziennik „ABC”, uciekinier dysponuje pełną zawartością aż 2,6 GB poufnych danych bezprawnie skradzionych z prywatnego telefonu hiszpańskiego premiera. W tle pojawiają się podsłuchy kluczowych ministrów, bezprecedensowy szantaż migracyjny oraz haniebna uległość Madrytu wobec reżimu w Rabacie.
Świat

„Terroryzm klimatyczny” uderzył w Niemcy! Sabotażysta strzelał rakietami w linie energetyczne

opublikowano:
ff670bd1973745d680f855270d78aa1d
„Klimatyczny terrorysta” w rękach policji. Miał przy sobie ładunki wybuchowe i domowe rakiety. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Niemieccy funkcjonariusze zatrzymali 48-letniego mężczyznę podejrzanego o serię aktów sabotażu wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Wpadł pod elektrownią, na gorącym uczynku, z materiałami wybuchowymi, a w krzakach ukrywał bazę wypadową. Minister spraw wewnętrznych Niemiec mówi wprost: to „terroryzm klimatyczny”. Do zatrzymania doszło w pobliżu elektrowni koło Akwizgranu w Nadrenii Północnej-Westfalii. 48-letni mieszkaniec Gevelsbergu zwrócił uwagę mundurowych i został błyskawicznie obezwładniony.
Świat

Symbol Paryża w cieniu skandalu! Kobiety usunięte z Wieży Eiffla na żądanie obcej delegacji

opublikowano:
Wieża Eiffla w Paryżu widok od dołu o zachodzie słońca
Upokorzenie w sercu Europy! Wieża Eiffla uległa religijnym nakazom. Kobiety zastąpione przez mężczyzn (fot. Fratria)
Niewyobrażalny skandal i uległość wobec skrajnych żądań w stolicy Francji. Kobiety pracujące przy obsłudze najsłynniejszego symbolu Paryża – Wieży Eiffla – zostały zmuszone do natychmiastowego opuszczenia swoich stanowisk pracy i zastąpione przez mężczyzn. Powód? Zagraniczna delegacja religijna, która… zażądała braku kontaktu z kobietami! W geście buntu oburzona załoga ogłosiła strajk i zamknęła wieżę dla turystów, a we Francji wybuchła potężna burza polityczna.
Świat

Szpiegowski skandal w Budapeszcie! Węgry wyrzucają 10 rosyjskich dyplomatów

opublikowano:
Budapeszt, parlament nad Dunajem w tle oraz symboliczne przedstawienie napięć dyplomatycznych między Węgrami a Rosją. Po lewej stronie widoczna flaga Węgier i osoby w garniturach odchodzące z walizkami, po prawej sylwetka rosyjskiego przywódcy, flaga Rosji oraz motywy szpiegowskie i dokumenty sugerujące konflikt wywiadowczy.
Napięcie między Budapesztem a Moskwą rośnie. Wydalenie rosyjskich dyplomatów wywołało ostrą reakcję Kremla i pytania o kulisy operacji wywiadowczych (graf. AI)
Zaskakujący zwrot na linii Budapeszt–Moskwa! Węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło bezprecedensową decyzję o natychmiastowym wydaleniu z kraju aż dziesięciu rosyjskich dyplomatów. Powód? „Niedopuszczalne działania”, co w języku dyplomacji oznacza jedno: działalność wywiadowczą i szpiegostwo. Rosyjska ambasada w stolicy Węgier skurczy się o niemal jedną czwartą personelu, a Kreml już się odgraża - zapowiada „bolesną odpowiedź”.
Świat

3-letnia dziewczynka wybiegła prosto pod koła. Życie uratował jej pracownik supermarketu

opublikowano:
3-letnia dziewczynka wybiegła na ruchliwą ulicę, życie uratował jej pracownik supermarketu
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
3-letnia dziewczynka wbiegła na ruchliwą ulicę. Życie uratował jej bohaterski pracownik supermarketu.
Świat

Pod parasolem polityków i służb. Jak ukraińska prokuratura chroniła przestępcze imperium call-center

opublikowano:
Na Ukrainie przestępcze call-center mają zatrudniać ok. 60 tys. osób
Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Wszystko wskazuje na to, że system call-centrów działał na Ukrainie od lat pod "opieką" ukraińskich polityków i służb. Oczywiście nie za darmo – pisze szef OSW Wojciech Konończuk, który ujawnia szczegóły najnowszej afery korupcyjnej u naszego wschodniego sąsiada.