Pod parasolem polityków i służb. Jak ukraińska prokuratura chroniła przestępcze imperium call-center

Przed dwoma dniami media donosiły o kolejnym już skandalu korupcyjnym na Ukrainie. Tym razem na celowniku Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO) znaleźli się pracownicy Prokuratury Generalnej.
Ukraiński portal informacyjny "Ukrainska Pravda" informował, że podejrzani byli zamieszani w "ochronę sieci oszukańczych call center i pranie pieniędzy".
Pod opieką prokuratury
Szczegóły tej afery wyjaśnił na platformie X wybitny znawca Ukrainy Wojciech Konończuk, szef Ośrodka Studiów Wschodnich. Sprawa jest bowiem dużo poważniejsza niż wynikałoby z suchych faktów.
Organy antykorupcyjne (NABU i SAP) odkryły zorganizowaną grupę przestępczą w Prokuraturze Generalnej. W związku z tym przeszukano biuro jej szefa, Rusłana Krawczenki i zatrzymano naczelnika departamentu walki z cybeprzestępczością. Wszystko wskazuje na to, że system call-centrów działał od lat pod "opieką" ukraińskich polityków i służb. Oczywiście nie za darmo – wskazuje szef OSW.
Prawdziwe imperium
Liczba nielegalnych przybytków tego rodzaju jest na Ukrainie ogromna - ma tam działać ok. 1,5 tys. call-centrów (głównie w Dnieprze i Kijowie) i zatrudniać 60 tys. osób. „Są to nielegalne ośrodki cyberprzestępczości, bankowych oszustw i fałszywych platform inwestycyjnych, oszukujące Ukraińców i - głównie - mieszkańców innych krajów Europy” – wyjaśnia Konończuk.
Oczywiście na celowniku są także mieszkańcy Polski. Szef OSW daje jeden przykład: „w czerwcu Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości polskiej Policji poinformowało, że prowadzi śledztwo w sprawie grupy przestępczej prowadzącej fałszywe platformy inwestycyjne, a tropy prowadzą na Ukrainę. Straty 2 tys. poszkodowanych wyniosły co najmniej 80 mln zł.”
Nielegalne call-center to jeden z najpotężniejszych sektorów gospodarki Ukrainy. „Generowany przez nie dochód ma wynosić 12 mld $ rocznie (dane Global Initiative Against Transnational Organized Crime z Genewy). Suma odpowiada 5,5% PKB Ukrainy” – zwraca uwagę.
A tam, gdzie są wielkie pieniądze, są oczywiście skorumpowani politycy i urzędnicy.
Młoda gwiazda Zełenskiego
Prokurator generalny Krawczenko figuruje na taśmach NABU, ale na razie nie postawiono mu zarzutów. Ukraińskie media spekulują, że to on może być zwornikiem nielegalnego systemu.
Krawczenko został mianowany na stanowisko w 2025 r. jako najmłodszy w historii prokurator generalny. Jego kandydaturę zaproponował prezydent Wołodymyr Zełenski. Miał wtedy 35 lat.
źr. wPolsce24 za X









