Świat

„Węgierski Tusk” już straszy Romanowskiego. „Na jego miejscu szukałbym innego kraju”

opublikowano:
Marcin Romanowski – były wiceminister sprawiedliwości, polityk PiS oskarżany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości. Od grudnia 2024 roku przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny decyzją Viktora Orbána. Sprawa budzi kontrowersje w Polsce i UE, a opozycja węgierska grozi jego wydaleniem po wyborach.
Marcin Romanowski – były wiceminister sprawiedliwości. Od grudnia 2024 roku przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny decyzją Viktora Orbána (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Na Węgrzech kampania wyborcza powoli nabiera tempa, a jednym z jej pobocznych wątków stała się sprawa Marcina Romanowskiego – byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy, który od grudnia ubiegłego roku przebywa na Węgrzech, korzystając z przyznanego mu tam azylu politycznego. Głos w sprawie zabrał Peter Magyar, lider partii TISZA i najpoważniejszy rywal Viktora Orbána w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Magyar, który podobnie jak Donald Tusk uchodzi za wiernego wykonawcę wszystkich brukselskich poleceń, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” nie przebierał w słowach. – Im bliżej wyborów na Węgrzech, tym bardziej powinien zwiększyć (Marcin Romanowski - dop. red.) wysiłki, by znaleźć nowy kraj, w którym się ukryje – stwierdził Magyar.

"Szalona" decyzja 

Przywódca TISZA uznał, że decyzja Viktora Orbána o udzieleniu polskiemu politykowi azylu była „szalona”. – To szalone, że jeden z krajów członkowskich UE daje azyl obywatelowi innego kraju unijnego, który jest poszukiwany w związku z zarzutami kryminalnymi. Nie taki jest cel udzielania azylu – powiedział Magyar, dodając, że w normalnym państwie decyzję w takich sprawach powinny podejmować instytucje i sądy, a nie sam premier.

Magyar zasugerował, że w razie zmiany władzy w Budapeszcie, przyznany Romanowskiemu azyl może zostać zakwestionowany, a węgierskie władze będą musiały działać w zgodzie z międzynarodowymi traktatami. Gdybym miał mu dać jakąś radę, to tę, że im bliżej wyborów, tym szybciej powinien szukać innego miejsca na świecie podkreślił.

Przypomnijmy, że prokuratura sterowana przez nominatów Donalda Tuska zarzuca Romanowskiemu popełnienie 11 przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów w Funduszu Sprawiedliwości. 

źr. wPolsce24 za interia.pl

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.