Świat

Wdowa napisała książkę o żałobie. Teraz jest oskarżona o zamordowanie męża

opublikowano:
sciencegiant-graveyard-2821200_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Rozpoczął się proces wdowy, która po śmierci męża wydała książkę dla dzieci o radzeniu sobie z żałobą. Jest oskarżona o to, że sama go zamordowała.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • W Utah ruszył głośny proces 35-letniej Kouri Richins, oskarżonej o zamordowanie męża poprzez podanie mu śmiertelnej dawki fentanylu.

  • Rok po jego śmierci wydała książkę dla dzieci o radzeniu sobie z żałobą, co dziś – zdaniem prokuratury – może świadczyć o zaplanowanym działaniu.

  • Sekcja zwłok wykazała, że Eric Richins miał w organizmie pięciokrotnie wyższą dawkę fentanylu niż śmiertelna. Mężczyzna nie miał wcześniej problemów z narkotykami.

  • Śledczy odkryli, że kobieta wyszukiwała w internecie informacje o badaniach wariografem, ubezpieczeniach na życie i luksusowych więzieniach oraz miała kupować fentanyl kilka dni przed śmiercią męża.

  • Prokuratura wskazuje na motyw finansowy: 4,5 mln dolarów długów, polisy na życie warte ok. 2 mln dolarów oraz konflikt o wielomilionową inwestycję w nieruchomości.

  • Ujawniono też rzekome fałszerstwa podpisów w dokumentach dotyczących spadku i ubezpieczeń oraz wiadomości do domniemanego kochanka o planach rozwodu i „zarobienia milionów”.

  • Według oskarżenia próbowała otruć męża już miesiąc wcześniej. Obrona twierdzi, że mężczyzna miał problemy zdrowotne i mógł sam przyjmować opioidy.

  • Richins usłyszała ponad 30 zarzutów, w tym morderstwa w zaostrzonych okolicznościach. Grozi jej dożywocie.

Sprawa miała swój początek w marcu 2022 roku. Mieszkająca w stanie Utah 35-letnia Kouri Richins wezwała pogotowie i powiedziała dyspozytorowi, że jej mąż Eric nie żyje. Później zeznała, że wieczorem zrobiła mu drinka, a następnie poszła spać z synkiem do jego pokoju. Gdy ok. 3 nad ranem wróciła do ich sypialni, jej mąż już nie żył. Sekcja zwłok wykazała, że przedawkował fentanyl. Miał w organizmie pięć razy więcej tego narkotyku, niż jego śmiertelna dawka. Ok. rok po jego śmierci Richins napisała i wydała książkę dla dzieci o radzeniu sobie z żałobą. 

To ona podała mu narkotyk? 

Śledczy szybko zaczęli jednak podejrzewać, że ta sprawa ma drugie dno. Wiedzieli, że jej mąż nie miał problemów z narkotykami, sama im o tym powiedziała. Zaczęli więc podejrzewać, że to ona podała mu ten narkotyk bez jego wiedzy. W dniu, w którym zginął, mieli według niej świętować interes, który miał przynieść im fortunę. Richins zarabiała jako flipper i nieco wcześniej kupiła niedokończoną ogromną posiadłość za 3,9 mln dolarów. Liczyła, że zarobi na niej 12 milionów dolarów, ale rodzina jej zmarłego męża powiedziała, że on sprzeciwiał się jej kupnu i było to powodem licznych kłótni między nimi.

Przełom w śledztwie nastąpił, gdy policja sprawdziła jej telefon. Okazało się, że szukała na nim m.in. informacji o tym, czy policja może zmusić kogoś do przejścia badań na wykrywaczu kłamstw, co jest wpisywane w akcie zgonu gdy ktoś został otruty i czy można wystąpić o wypłatę ubezpieczenia na życie zanim zostanie wystawiony, a także informacji o luksusowych więzieniach dla bogaczy w Ameryce. Śledczy ustalili także, że to ona kupowała fentanyl – ostatniej transakcji miała dokonać kilka dni przed śmiercią męża.

Odkryto też fałszerstwa w jego dokumentach finansowych. Prawnik Kristal Bowman-Carter, która doradzała mu w sprawach testamentu, zeznała, że napisał go tak, że po jego śmierci jego żona i dzieci dostałyby wprawdzie pieniądze na życie, ale spadkiem po nim zarządzałby jego ojciec i jego siostra. Bowman Carter zeznała, że powiedziała jej o tym dzień po jego śmierci. Dodała, że bardzo jej się to nie spodobało, a przez jej zachowanie uznała, że nie powiedział jej o tym wcześniej. Później odkryto także, że samodzielnie próbowała zmienić jego ubezpieczenie na życie tak, by tylko ona dostała z niego wypłatę. Biegli ustalili, że na trzech dokumentach dotyczących spadku i ubezpieczenia podpis jej męża był sfałszowany.

Chciała zacząć nowe życie z kochankiem

Jej proces rozpoczął się w poniedziałek. Pierwszego dnia prokuratura ujawniła, że gdy umarł jej mąż, ona sama była mocno zadłużona, była winna wierzycielom ok. 4,5 mln dolarów, a jeden z nich pozwał ją już do sądu. Przed śmiercią męża wykupiła też na jego nazwisko, bez jego wiedzy, szereg ubezpieczeń na życie, z których wypłaty wyniosłyby łącznie ok. 2 mln dolarów. Prokurator pokazał także wiadomości tekstowe, jakie wymieniała z Robertem Joshem Grossmanem, który zdaniem śledczych był jej kochankiem. Pisała mu, że marzy o rozwodzie z mężem i zarobieniem na tym rozwodzie milionów, by któregoś dnia wyjść za niego za mąż. Zdaniem prokuratury zamordowała go, by przejąć jego fortunę i zacząć nowe życie z Grossmanem.

Prokuratura twierdzi także, że próbowała zamordować go już wcześniej. Miesiąc przed zgonem, w walentynki, miała podać mu fentanyl w kanapce, którą zostawiła wraz z walentynkową kartką na siedzeniu jego półciężarówki. Po jej zjedzeniu mąż dostał dreszczy i stracił przytomność. Po podaniu mu epinefryny i benadrylu odzyskał przytomność – opioidy mogą spowodować silną reakcję alergiczną. W rozmowie ze swoimi kolegami wyznał im, że podejrzewa, że żona chciała go otruć. Carmen Lauber, ich pokojówka, która miała kupować dla niej fentanyl, zeznała, że po tym incydencie Richins powiedziała jej, że narkotyk, który jej załatwiła, był za słaby i poprosiła, by następnym razem załatwiła jej mocniejszy. 

Kłamała, bo bała się zarzutów? 

Jej adwokaci twierdzą, że prokuratura nie ma żadnych dowodów na to, że to ona podała mu śmiertelną dawkę narkotyku. Zwracają uwagę, że w ich domu go nie znaleziono. Ich zdaniem jej mąż cierpiał na boreliozę i z tego powodu przyjmował silne leki przeciwbólowe, przez które uzależnił się od opioidów i miał prosić żonę, by je dla niego zdobywała. Twierdzą także, że Lauber kłamie o tym, że załatwiała jej fentanyl, bo prokuratura obiecała jej, że w zamian za to sama nie usłyszy zarzutów handlu narkotykami. Rodzina ofiary nie wierzy jednak w ten scenariusz. Jego siostra zeznała, że ich matka była doradcą ds. narkotyków i alkoholu i od dzieciństwa uczulała ich na to, jak bardzo są niebezpieczne.

Proces Richins potrwa co najmniej do 26 marca. Usłyszała w nim ponad trzy tuziny zarzutów, w tym morderstwa w zaostrzonych okolicznościach, próby morderstwa, fałszerstwa czy oszustwa ubezpieczeniowego. Jej obrońcy nie ujawnili, czy planuje złożyć zeznania. Za samo morderstwo grozi jej kara dożywocia. Eksperci od prawa zwracają uwagę, że napisanie przez nią książki o żałobie może jej zaszkodzić, bo sąd może to uznać za dowód na to, że zaplanowała na zimno to morderstwo i próbowała w ten sposób zrzucić z siebie podejrzenia.

źr. wPolsce24 za AP, CNN, CBS

Świat

Putin chce cofnąć NATO do 1997 roku! Warszawa walczy o bazy

opublikowano:
3 (15)
Negocjacje za plecami Europy. Moskwa żąda likwidacji baz w Polsce! (fot. wPolsce24)
W połowie listopada w Abu Zabi ma dojść do kluczowych rozmów trójstronnych z udziałem Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych – całkowicie z pominięciem unijnych liderów. Brytyjski dziennik „The Telegraph” ujawnia, że Władimir Putin zamierza wykorzystać negocjacje pokojowe do uderzenia w fundamenty bezpieczeństwa naszego kontynentu. Moskwa forsuje żądanie likwidacji baz NATO na wschodniej flance i powrotu do granic sojuszu z 1997 roku. W tym samym czasie Warszawa podejmuje twardą grę dyplomatyczną w Waszyngtonie.
Świat

Oko Kremla tuż przy granicy z Polską! Satelity namierzyły potężną bazę szpiegowską

opublikowano:
Rosyjski system „Kontener” 30 km od granicy z Polską. Nowe zdjęcia satelitarne Iceye
Moskwa prześwietli całe polskie niebo. Zdjęcia z kosmosu ujawniły tajną budowę Rosji (graf. AI)
Zaledwie 30 kilometrów od granicy z Polską powstaje potężna rosyjska instalacja radarowa zdolna śledzić nawet 10 tysięcy celów jednocześnie – w tym myśliwce F-35 i pociski balistyczne. Zdjęcia satelitarne spółki Iceye odsłoniły kulisy budowy w obwodzie królewieckim, który na oczach Zachodu staje się gigantycznym bastionem wojny elektronicznej.
Świat

Groza w Tatrach. Polski turysta ranny po ucieczce przed niedźwiedzicą. Ostrzegaliśmy: tragedia wisi w powietrzu!

opublikowano:
Niedźwiedzica w Tatrach
Niedźwiedzica w Tatrach (fot. shutterstock - zdjęcie ilustracyjne)
W Tatrach doszło do kolejnego niebezpiecznego incydentu z udziałem drapieżnika. Grupa wędrowców stanęła oko w oko z niedźwiedzicą prowadzącą młode. Wybuchła panika, a ucieczka zakończyła się w szpitalu dla 26-letniego Polaka. Na łamach wPolsce24 wielokrotnie biliśmy na alarm, że ignorowanie problemu rozzuchwalonych drapieżników doprowadzi do nieszczęścia. Tymczasem po naszej stronie granicy – m.in. w Dolinie Kościeliskiej – oswojona z ludźmi samica wciąż spaceruje tuż obok szlaków.
Świat

Nocny szturm policji w Lizbonie i Porto. Psy, pałki i aresztowania

opublikowano:
Riot police advance on demonstrators during a rally for the right to housing in Lisbon, Portugal, 25 October 2026. The protest for the right to housing and against the rising cost of living in Portugal began in Porto on 10 October and later spread to Lisbon and several other Portuguese cities.
Kryzys mieszkaniowy rozrywa Portugalię. Nocna pacyfikacja placu Rossio, padły strzały z kul gumowych (fot. PAP/EPA)
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z soboty na niedzielę w największych miastach Portugalii. Uzbrojeni w pałki policjanci z psami spacyfikowali miasteczka namiotowe w Lizbonie i Porto, gdzie obywatele protestowali przeciwko dramatycznemu kryzysowi na rynku mieszkaniowym. Zatrzymano ponad 30 osób, a bilans starć to dziesiątki rannych po obu stronach.
Świat

Kreml destabilizuje Europę od środka. Za chaosem we Włoszech stoi cyberarmia Putina!

opublikowano:
Władimir Putin przedstawiony jako czerwona ośmiornica oplatająca Europę, z mackami sięgającymi Paryża, Rzymu i Nicei. W tle cyberataki, zamieszki uliczne i symbol sierpa i młota.
Putin pociąga za sznurki na zachodnich ulicach? Włoskie służby wpadły na trop operacji Kremla (graf. AI)
Służby specjalne we Włoszech wpadły na trop skoordynowanej operacji hybrydowej mającej pogrążyć kraj w chaosie. Z ustaleń śledczych wynika, że gwałtowne wystąpienia uliczne radykalnego „Ruchu 17 Października” miały być ściśle zsynchronizowane ze zmasowanymi cyberatakami przeprowadzanymi przez prorosyjską grupę hakerską „NoName057(16)”. Celem operacji było wywołanie maksymalnych zniszczeń w ośmiu największych włoskich miastach oraz paraliż państwowych instytucji.
Świat

„Tracimy naszą kulturę!”. Wstrząsające sceny w Rzymie: Koloseum zaatakowane przez barbarzyńców

opublikowano:
Demonstranci w Koloseum
fot. wikimedia.commons CC BY 4.0/x.com
Po płonących ulicach Paryża ponura historia zatacza koło w sercu Wiecznego Miasta. Dziś Rzym znów stoi w ogniu, a w antycznym Koloseum zamiast gladiatorów pojawili się współcześni barbarzyńcy, gotowi bez skrupułów deptać fundamenty europejskiej cywilizacji. Forsowanie bram niemal dwutysiącletniego zabytku to kulminacja fali gwałtownych zamieszek przetaczających się przez Włochy, napędzanych agresją zrewoltowanych grup młodzieży i migrantów.