Polska

Kłamali w mediach społecznościowych, że 11-latkę z Jeleniej Góry zamordowała Ukrainka. Teraz ściga ich policja

opublikowano:
Wiele osób kłamało w mediach społecznościowych, że 11-latkę z Jeleniej Góry zamordowała Ukrainka. Teraz ściga ich policja
Dezinformacja będzie mieć konsekwencje (fot. ilustracyjna Pixabay)
Policja ustaliła tożsamość osób, które kłamały, że zamordowana 11-latka z Jeleniej Góry padła ofiarą Ukrainki, by siać w ten sposób nienawiść na tle narodowościowym. Prokuratura zajmuje się także osobami, które ujawniły dane osobowe podejrzanej.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Policja ustaliła tożsamość osób, które w internecie rozpowszechniały fałszywe informacje, jakoby zabójstwo 11-latki z Jeleniej Góry miało związek z narodowością ukraińską.

  • Dezinformacja miała na celu podsycanie nienawiści narodowościowej – służby podkreślają, że podejrzana 12-latka nie jest Ukrainką, co zdementowały policja i MSWiA.

  • Skala hejtu była ogromna – według NASK ponad 2500 wpisów sugerujących fałszywą narrację osiągnęło łącznie blisko miliard zasięgu w mediach społecznościowych.

  • Policja prowadzi czynności karne wobec autorów wpisów nawołujących do nienawiści; grozi im do 3 lat więzienia na podstawie art. 256 Kodeksu karnego.

  • Prokuratura bada także ujawnienie danych osobowych 12-letniej podejrzanej oraz jej rodziny – może to stanowić stalking i poważne naruszenie prawa.

  • Służby apelują o powstrzymanie się od publikowania informacji o nieletnich, przypominając, że grożą za to surowe konsekwencje karne.

Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. 15 grudnia w Jeleniej Górze znaleziono ciało 11-letniej dziewczynki. Miała rany zadane ostrym narzędziem. Główną podejrzaną o jej zamordowanie jest 12-letnia dziewczynka, która uczyła się w tej samej szkole podstawowej. Motyw zbrodni jest na razie nieznany. Obie dziewczynki miały znać się z widzenia, ale nie były koleżankami. 

Siali nienawiść do Ukraińców 

Jak zwykle w tego typu sprawach, policja i prokuratura nie zdradzają zbyt wielu szczegółów. W internecie szybko pojawiły się plotki, że tym razem ta dyskrecja wynika nie z troski o dobro śledztwa i rodzinę ofiary, a z tego, że podejrzana jest Ukrainką. To nieprawda – zarówno policja, jak i MSWiA szybko zdementowały informację, jakoby podejrzana 12-latka była Ukrainką.

- Rozpowszechnianie takich bzdur to świadoma dezinformacja, która żeruje na tragedii – napisała rzecznik MSWiA Karolina Gałecka.

To jednak niewiele dało. NASK obliczył, że między 15 i 21 grudnia w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 2500 wpisów, które mniej lub bardziej sugerują, że podejrzana o to morderstwo jest Ukrainką, łącznie osiągnęły blisko miliard zasięgu. Zaroiło się od wpisów, w których wyzywano i grożono osobom z Ukrainy mieszkającym w naszym kraju.

Policja ustaliła ich tożsamość 

Tym razem policja postanowiła działać. W związku z tragicznym zdarzeniem w Jeleniej Górze, w wyniku którego zginęła 11-letnia dziewczynka, w sieci pojawiło się bardzo wiele nieprawdziwych informacji. Ich cel jest jasny — świadoma dezinformacja oraz celowe podsycanie nienawiści i wrogości, w tym na tle narodowościowym, pomiędzy Polską a Ukrainą – napisała na X Dolnośląska Policja - Takie działania są łamaniem prawa i nie pozostaną bez reakcji. Policja monitoruje internet i reaguje na zachowania naruszające przepisy — bez względu na to, gdzie zostały popełnione: w świecie realnym czy w sieci.

Policjanci poinformowali, że ze wsparciem funkcjonariuszy z Kielc i Krakowa ustalili już tożsamość dwóch osób, które miały publikować w sieci treści nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym. Są wobec nich prowadzone czynności, a policja przeszukała już jeden z lokali i zabezpieczyła telefon, z którego miały być publikowane mogące wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 256 Kodeksu Karnego. Ten artykuł zabrania m.in. nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych lub etnicznych. Grozi za to do 3 lat więzienia.

Ujawnili wizerunek podejrzanej 

Równocześnie w mediach społecznościowych ujawniono dane osobowe i wizerunek 12-latki, a także jej rodziców. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze zajmuje się tą sprawą. Jej rzecznik prasowa Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że podjęto wszelkie możliwe kroku, by zabezpieczyć te wpisy i ustalić tożsamość osób, które rozprzestrzeniały te informacje w mediach społecznościowych.

"Zastępca Prokuratura Okręgowego w Jeleniej Górze przesłał do Komendy Miejskiej Policji link oraz te wykonane screeny, celem zabezpieczenia wpisów. Ustalenia osoby, która ich dokonuje, a także celem wykonania innych czynności w kierunku zaistnienia przestępstwa z art. 190a par. 1 Kodeksu Karnego, czyli tzw. stalkingu" – cytuje jej słowa Radio Wrocław.

Jak zauważa WP, za naruszenie prywatności osoby nieletniej, np. poprzez ujawnienie jej danych osobowych, grozi od sześciu miesięcy do aż ośmiu lat pozbawienia wolności. Prokuratura apeluje, by powstrzymać się od umieszczania w mediach społecznościowych jakichkolwiek informacji dotyczących niepełnoletnich uczestników postępowań. Przypomina, że każdy taki wpis może mieć poważne konsekwencje prawne dla jego autora.

źr. wPolsce24 za Onet, WP

Polska

Ale gorąco wokół referendum w Krakowie! Zaatakowany, bo zbierał podpisy. Czy uda się odwołać prezydenta z Platformy?

opublikowano:
biją referendum
Radny PiS Michał Drewnicki został zaatakowany przez przeciwnika referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (Fot. Fratria, X)
To może być przełomowy moment nie tylko dla miasta, ale i całej polskiej polityki. Jeśli uda się prezydenta Krakowa z Platformy, będzie to sygnał końca ekipy Donalda Tuska.
Polska

Lekarz spóźniony? Sąd mówi „dość”. Przełomowy wyrok zmienia zasady wizyt

opublikowano:
lekarze kolejki
Sąd przyznał rację Rzecznikowi Praw Pacjenta, który stwierdził, że wyznaczanie "orientacyjnych godzin" przyjmowania pacjentów narusza ich prawa (Fot. Fratria)
„Orientacyjna godzina przyjęcia” może naruszać prawa pacjenta – uznał Rzecznik Praw Pacjenta, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził to w przełomowym wyroku. Chodzi o opóźnione wizyty, które dla tysięcy pacjentów są codziennością.
Polska

Tak „szukają” Ziobry. W weekend nieczynne, cyrk dla fanatyków

opublikowano:
ziobro poszukiwania
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym to zwykła pokazówka (Fot. Fratria)
Poszukiwania Zbigniewa Ziobry listem gończym już na pierwszy rzut oka wygląda jak pokazówka dla najbardziej fanatycznych zwolenników obecnej władzy.
Polska

Gdzie pozwać Niemców za skandaliczny serial? Europejski trybunał stawia warunek

opublikowano:
nasze matki
Skandaliczny niemiecki serial robi z bohaterów AK antysemitów a z Niemców bohaterów (Fot. kadry z filmu, Fratria)
Jedna opinia z Luksemburga, dwa zupełnie różne scenariusze procesowe. Rzecznik generalny TSUE wskazuje, kiedy sprawy o naruszenie dóbr osobistych przez kontrowersyjny serial ZDF mogą trafić do polskiego sądu, a kiedy wyłącznie do niemieckiego. Kluczowy jest sposób emisji.