Świat

Szokujące odkrycie. W chińskim balonie szpiegowskim były amerykańskie części

opublikowano:
U-2_Pilot_over_Central_Continental_United_States_(7644960)_(cropped)
Analiza wraku potwierdziła, że balon służył do szpiegowania (fot. Department of Defense\Wikipedia)
Pojawiły się nowe informacje o balonie szpiegowskim, który zestrzelono nad USA. Okazuje się, że do jego stworzenia użyto amerykańskiej technologii.

Balon miał 45 metrów średnicy, podwieszono pod nim gondolę, z której wystawały anteny. Miał również baterie słoneczne, śmigła i stery, które w ograniczonym stopniu pozwalały na kontrolowanie jego lotu. Fakt jego istnienia wyszedł na jaw 1 lutego 2023 roku, kiedy balon został zauważony przez pasażerów samolotu rejsowego. Później ujawniono, że amerykańskie służby śledziły go od chwili jego startu w Chinach. 

Władze USA postanowiły, że nie zestrzelą go nad swoim terytorium, bo się bały, że spadając, dokona zniszczeń. Kiedy wleciał nad ocean, został zestrzelony przez myśliwiec F-22, a jego wrak podjęto później z wody.

Ten incydent doprowadził do kolejnego zaostrzenia stosunków między Chinami a USA. Chińczycy przyznawali, że to ich balon, ale twierdzili, że to obiekt cywilny, pogodowy, który z powodu wiatru zniosło z kursu. 

Nie poradzili sobie sami 

Teraz amerykański tygodnik "Newsweek" ujawnił, że Chińczycy użyli do jego zbudowania amerykańskiej technologii. Analiza techniczna w wykonaniu amerykańskich sił zbrojnych pokazała, że część elementów balonu – w tym modułu komunikacji satelitarnej i czujników – została wyprodukowana przez pięć amerykańskich firm. Znalazły się w nim również części, które wyprodukowano w Szwajcarii

Wrak balonu trafił do Narodowego Centrum Wywiadu Powietrznego i Kosmicznego w Ohio. Tam zbadali go eksperci z FMES – specjalnej jednostki, która zajmuje się analizami zagranicznego sprzętu. Eksperci potwierdzili, że wbrew zapewnieniom Chin na pokładzie balonu było wyposażenie, które umożliwiało robienie zdjęć i zbieranie innych informacji wywiadowczych. W gondoli balonu odkryto też wewnętrzne ładownie, ale były one puste. Eksperci podejrzewają, że w środku były niewielkie drony-szybowce, które służą do dokładniejszego zbierania informacji wywiadowczych. Wiadomo, że Chiny opracowały taką technologię.

Eksperci ustalili też, że użyta w tym balonie technologia jest zgodna z patentem, który w 2022 roku przyznano Instytutowi Badawczemu Innowacji Lotniczej w Pekinie, który jest częścią Chińskiej Akademii Nauk. Ten patent przewidywał użycie modułu komunikacyjnego wyprodukowanego przez firmę Iridium, która ma swoją siedzibę w mieście McLean w Wirginii – ok. 7 km od siedziby CIA.

Analiza pokazała, że moduł komunikacji satelitarnej Iridium 9602 faktycznie został użyty do jego budowy.

Nie wiedzą, do czego go użyto 

Iridium 9602 to niewielki moduł, mieści się na dłoni. Jest dostępny na rynku cywilnym i można go w USA kupić za mniej niż 150 dolarów. Firma podkreśliła, że nie jest objęty kontrolą eksportu – można go sprzedawać do Chin, o ile sam nabywca nie jest objęty sankcjami lub o ile nie posłuży do takich celów, jak np. budowa broni.

Firma, której głównym klientem jest amerykański Departament Obrony, przyznała, że ma partnerów w Chinach, ale odmówiła podania szczegółów. Dodała też, że nie ma żadnych związków z Chińską Akademią Nauk i jej instytutem.

Oprócz Iridium, w balonie znaleziono części wyprodukowane przez Texas Instruments, Omega Engineering, Amphenol All Sensors Corporation i Onsemi, a także przez szwajcarską STMicroelectronics. Przedstawiciele Texas Instruments i STMicroelectronics powiedzieli "Newsweekowi", że obie firmy nie wiedziały, że ich części zostały zainstalowane w tym balonie, pozostałe firmy nie odpowiedziały na zapytania dziennikarzy.

Kontrola eksportów nie działa? 

Eksperci od lat alarmują, że kontrola eksportów towarów dual use (technologia podwójnego zastosowania) jest zdecydowanie za słaba. Tak nazywa się towary, które zostały stworzone głównie z myślą o rynku cywilnym, ale można je również wykorzystać w celach wojskowych.

Chiński balon nie jest jedynym przykładem ich użycia. Części dual use wyprodukowane przez amerykańskie czy zachodnie firmy znajdywano np. w dronach, które Rosja stosuje na Ukrainie.

James Mulvenon, ekspert z firmy Pamir Consulting, uważa, że amerykański system kontroli eksportów nie działa wystarczająco dobrze w odniesieniu do Chin, choć jego zdaniem jest już za późno na próby jej zaostrzenia. Modernizacja chińskich sił zbrojnych zaczęła się już w 1998 roku. To jednak nie oznacza, że nie powinno się nad tym pracować.  Jego zdaniem Chińczycy są bardzo dobrzy w kopiowaniu technologii, ale nie w jej wymyślaniu, więc wciąż muszą ją kraść.

źr. wPolsce24 za "Newsweek"

Świat

Legenda odeszła. Chuck Norris nie żyje! Świat żegna ikonę kina akcji

opublikowano:
Ten plik jest pochodną pracą: Chuck Norris, The Delta Force 1986.jpg:
(fot. za wikimedia commons)
To koniec pewnej epoki. Chuck Norris – człowiek, o którym krążyły tysiące żartów podkreślających jego nadludzką siłę, mistrz sztuk walki i niezapomniany „Strażnik Teksasu” – zmarł w czwartek, 19 marca 2026 roku, w wieku 86 lat. Informację o jego odejściu przekazała pogrążona w żałobie rodzina.
Świat

Historyczny szczyt w Waszyngtonie. Melania Trump i Marta Nawrocka stają w obronie najmłodszych

opublikowano:
Melania Trump podczas konferencji „Fostering the Future Together”
W amerykańskiej stolicy rozpoczął się niezwykle ważny dwudniowy szczyt inicjatywy „Fostering the Future Together”. Projekt, który Pierwsza Dama USA zapowiedziała zaledwie kilka tygodni temu na forum ONZ, staje się rzeczywistością. Melania Trump nie rzuca słów na wiatr i inauguruje globalną koalicję, której głównym celem ma być to, co dla każdego konserwatysty najważniejsze: ochrona i wsparcie dzieci.
Świat

Mocny głos z Białego Domu. Marta Nawrocka o zagrożeniach dla dzieci: Nie możemy zostawiać ich samych w świecie cyfrowym

opublikowano:
Marta Nawrocka przemawia w Białym Domu. Obok Brigitte Macron i Melania Trump
Marta Nawrocka przemawia w Białym Domu (fot. wPolsce24)
W czasie gdy debata o nowych technologiach coraz częściej sprowadza się do zachwytu nad postępem, z Białego Domu wybrzmiał głos rozsądku i odpowiedzialności. Marta Nawrocka podczas swojego wystąpienia zwróciła uwagę na to, o czym wielu woli dziś nie mówić – realne zagrożenia dla dzieci w świecie cyfrowym.
Świat

Marta Nawrocka zachwyca w Białym Domu! Sukces „miękkiej siły” polskiej dyplomacji. Relacja Marcina Wikły z Waszyngtonu

opublikowano:
Marta Nawrocka zadała szyku w Waszyngtonie na miejscu jest korespondent wPolsce24 Marcin Wikło
Marta Nawrocka zadała szyku w Waszyngtonie (fot. wPolsce24)
Za oceanem możemy dziś na własne oczy zobaczyć, jak skutecznie działa tak zwana miękka siła polskiej dyplomacji. Pierwsza Dama RP, Marta Nawrocka, wystąpiła w Białym Domu podczas drugiego dnia szczytu zorganizowanego przez Melanię Trump, który w całości poświęcono bezpieczeństwu dzieci w cyfrowym świecie. Wydarzenia w Waszyngtonie od samego początku uważnie śledzi i relacjonuje dla widzów wPolsce24 nasz korespondent, Marcin Wikło.
Świat

Mocne wystąpienie Karola Nawrockiego w USA. „To partnerstwo pisane krwią"

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-29 102010
„Polska i USA to nie tylko sojusznicy, jesteśmy zbudowani wokół tej samej idei” - powiedział w sobotę, podczas konferencji CPAC w Dallas prezydent Karol Nawrocki. Przypomniał, że gdy Ameryka walczyła o niepodległość, Polacy stali ramię w ramię z obywatelami USA.
Świat

Skandal w Belgii. Dziennikarze rozbili katolickie figury „dla żartu”. Mahometa ani Gwiazdy Davida by nie ruszyli

opublikowano:
To jest "żart". Rozbijanie figur Pana Jezusa i Matki Bożej miał rozśmieszyć ludzi w Belgii
To jest "żart". Rozbijanie figur Pana Jezusa i Matki Bożej miał rozśmieszyć ludzi w Belgii
Do absolutnie skandalicznego zdarzenia doszło w Belgii. Dwoje dziennikarzy flamandzkiej rozgłośni publicznego nadawcy Studio Brussel w ramach „skeczu” zniszczyło figury przedstawiające Pana Jezusa i Matkę Bożą.