Świat

USA w końcu mają "narodowego ptaka"

opublikowano:
1350px-Bald_eagle_about_to_fly_in_Alaska_(2016)
Bielik amerykański był symbolem USA od dawna, ale dopiero teraz został nim oficjalnie (fot. Andy Morffew\Wikipedia)
USA w końcu dorobiły się oficjalnego, narodowego ptaka. Nie było zaskoczenia – został nim bielik amerykański.

W USA bardzo żywa jest tradycja oficjalnych zwierząt. Każdy stan ma co najmniej jedno zwierzę, które uznaje za swój oficjalny symbol. Zwykle jest to zwierzę, którego populacja w danym stanie jest znacząca, ale nie zawsze jest to reguła. Czasami jest wybierane, bo symbolizuje cechy charakteru, które cenią mieszkańcy danego stanu. Bywa też wybierane z powodów historycznych. Na przykład symbolem Connecticut jest wieloryb, bo polowania na te morskie ssaki odegrały bardzo istotną rolę w historii tego stanu. 

Amerykański orzeł 

Zwierzęciem, które najbardziej kojarzy się z USA, jest jednak bielik amerykański. To gatunek orła, który zamieszkuje większą część Ameryki Północnej, od Kanady po północny Meksyk. Zwykle mieszka w pobliżu dużych zbiorników wodnych, a jego głównym pożywieniem są ryby. Jest znany z tego, że buduje największe nadrzewne gniazda z wszystkich gatunków ptaków, potrafią ważyć nawet tonę. 

Związki bielików z USA sięgają samych korzeni tego państwa. Ptaki te odgrywały ogromną rolę w kulturze i duchowości Indian. Kiedy więc Ojcowie Założyciele – jak w USA nazywa się polityków, którzy podpisali Deklarację Niepodległości – szukali nowego symbolu dla swojego kraju, bielik stał się naturalnym kandydatem. Wielu z nich postrzegało USA jako następcę starożytnego Rzymu, w którym orły były ważnym elementem ikonografii. 

Wielka Pieczęć 

W 1782 roku Kongres Kontynentaln zaaprobował projekt Wielkiej Pieczęci. Na jej rewersie znalazła się niedokończona piramida złożona z 13 warstw cegieł, zwieńczona okiem opatrzności. Na jej podstawie znalazła się data powstania USA – 1776 – zapisana cyframi rzymskimi. Znalazły się na niej także dwie sentencje po łacinie – Annuit Cœptis, czyli „<Opatrzność> wspiera nasze przedsięwzięcie” oraz pożyczone od Wergiliusza Novus Ordo Seculorum, czyli Nowy Porządek Wieków. Oko Opatrzności dziś jest popularnym symbolem masońskim, ale historycy zwracają uwagę, że chociaż wielu ojców założycieli, na czele z Benjaminem Franklinem, było masonami, to jego popularyzacja wśród tej grupy nastąpiła już po przyjęciu go za symbol USA. 

Bielik wystąpił za to na częściej używanym awersie Wielkiej Pieczęci. W lewym szponie trzyma gałązkę oliwną z 13 liściami, a w prawym pęk 13 strzał. Jego głowa skierowana jest w lewo, co symbolizuje, że USA wolą pokój od wojny. Na jego piersiach znalazła się tarcza z trzynastoma białymi i czerwonymi pionowymi pasami i niebieskim poziomym pasem – liczba 13 była ważna, bo USA powstały z 13 brytyjskich kolonii – a w dziobie trzyma szarfę z dewizą E Pluribus Unum – Z Wielu Jeden, co symbolizuje zmianę 13 kolonii w jedno państwo.

Niewiele brakowało, aby bielik nie został symbolem USA. Sprzeciwiał się temu bowiem Franklin, który był jednym z najbardziej wpływowych polityków we wczesnych latach istnienia tego państwa. W liście do córki z 1784 roku wyznał, że nie podoba mu się zachowanie bielików, które uznawał za ptaki o „złym charakterze moralnym”. Uważał też, że są tchórzliwe – twierdził, że niewielki Tyran Północny, który ma ok. 35 cm rozpiętości skrzydeł, bez problemu potrafi go przepędzić. Wbrew popularnej legendzie nie ma jednak dowodów na to, by Franklin miał postulować, by symbolem USA został dziki indyk. 

Historyczne niedopatrzenie 

Z racji obecności na Wielkiej Pieczęci bielik pojawia się na większości oficjalnych dokumentów w USA, a także na monetach i banknotach. Dotychczas jednak nie był uznawany oficjalnie za jeden z symboli USA. Teraz to się zmieniło. Stało się to dzięki mieszkającemu w Minnesocie Prestonowi Cookowi. Cook całe życie miał obsesję na punkcie bielików i gdy dowiedział się, że bielik nie jest oficjalnym symbolem USA, postanowił to naprawić. Przygotował w tym celu projekt odpowiedniej ustawy. Składa się z jednego zdania: Bielik Amerykański (Halaeetus leucocephalus) jest narodowym ptakiem”. Następnie próbował nią zainteresować amerykańskich polityków.

W końcu zainteresowała się tym demokratyczna senator z Minnesoty Amy Klobuchar. Wraz z kolegami z obu partii sprawiła, że jego ustawa trafiła w lipcu pod głosowanie i została jednogłośnie przyjęta. W Izbie utknęła nieco w natłoku spraw, ale w zeszłym tygodniu również została przyjęta jednogłośnie. We wtorek podpisał ją prezydent Joe Biden, tym samym sprawiając, że bielik w końcu został oficjalnym symbolem USA.

źr. wPolsce24 za NBC

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.