Europa Zachodnia hucznie świętowała sylwestra: policja, strażacy i ratownicy medyczni celem ataków imigrantów

Według niemieckiej prasy tegoroczny sylwester w Berlinie przebiegł spokojniej niż w ostatnich latach, ale i tak doszło do wielu aktów wandalizmu i ataków na służby porządkowe. Lekkie obrażenia odniosło "tylko" 21 funkcjonariuszy policji. Zatrzymano ponad 400 osób.
Berlin: sylwestrowy stan nadzwyczajny
Jak pisze komentator dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” sylwestrowy „stan nadzwyczajny” w niemieckiej stolicy zdaje się już być normalnością.
„Właśnie w Berlinie rzuca się w oczy ogromna agresja, jaką co roku wyładowuje wielu mieszkańców miasta – zwłaszcza młodych, prawie wyłącznie mężczyzn – wobec służb ratowniczych, jak w dzielnicy Moabit, gdzie policja użyła armatek wodnych, aby chronić straż pożarną (…)” - pisze dziennik.
Nie dodaje już jednak, że w Moabicie ponad 30% mieszkańców ma obce obywatelstwo, a ponad połowa (około 55%) ma tzw. „migration background” (czyli albo oni sami, albo ich rodzice/krewni przybyli do Niemiec z innego kraju) – to jeden z wyższych wskaźników w Berlinie. W dzielnicy żyją m.in. osoby pochodzenia tureckiego, arabskiego oraz migranci z innych krajów Bliskiego Wschodu i Europy.
Sprawę komentuje także gazeta „Neue Osnabruecker Zeitung”.
„Cyniczne jest stwierdzenie berlińskiej policji, że noc sylwestrowa była niezbyt problematyczna. Jedna z klinik urazowych w stolicy zgłosiła dwa tuziny ciężkich urazów rąk, które wymagały amputacji. Ponad 20 policjantów odniosło obrażenia, setki osób zostało aresztowanych. Wielokrotnie służby porządkowe były dosłownie ostrzeliwane fajerwerkami na ulicy. Sylwester już dawno stał się czymś w rodzaju zbrojnego karnawału. Na ulicy świętuje się stan wyjątkowy i łamie zasady. Tam, gdzie podczas karnawału latają cukierki, w sylwestra latają płonące ładunki wybuchowe” – czytamy.
Holandia: bezprecedensowa skala przemocy
„Bezprecedensowa skala przemocy” wobec funkcjonariuszy miała także miejsce w Holandii. Szefowa holenderskiego związku zawodowego policjantów, Nine Kooiman, poinformowała, że podczas swojej zmiany w Amsterdamie była obrzucana fajerwerkami i innymi materiałami wybuchowymi. I nie było to nic wyjątkowego.
Doniesienia o atakach na policjantów i strażaków napłynęły z całego kraju. W Bredzie np. policja została obrzucona bombami benzynowymi.
Francja: płonęły samochody, ale to nic nadzwyczajnego
Francuska policja, podobnie jak niemiecka, uznaje tego roczny sylwester za spokojny, ponieważ doszło do mniejszej liczby starć z funkcjonariuszami, spłonęło tylko więcej samochodów niż w ubiegłym roku.
Jak podaje na platformie X publicysta Adam Gwiazda, znawca Francji, w skali całego kraju odnotowano: 1173 spalone samochody (+189), 505 zatrzymanych (+85), 403 osoby umieszczone w areszcie (+97), 1262 wystrzelonych granatów rozpraszających (LBD i łzawiących).
źr. wPolsce24 za dw.com/bbc/X











