Polacy nie podzielają berlińskich sympatii Tuska. Prawie 74 proc. Polaków żąda reparacji od Niemiec!

Podczas gdy Donald Tusk i jego gabinet od miesięcy próbują rozmydlić sprawę rozliczenia niemieckich zbrodni, stawiając na „uśmiechniętą dyplomację” i symboliczne gesty mające zadowolić Berlin, polskie społeczeństwo mówi stanowcze: „sprawdzam”. Wyniki badania przeprowadzonego przez CBM INDICATOR na zlecenie „Faktu” nie pozostawiają złudzeń. Polacy nie kupują niemieckich zapewnień o „zamkniętej sprawie” ani rządowych prób przemilczenia tematu.
Polacy żądają sprawiedliwości i twardych rozliczeń
Z badania wynika, że aż 73,9 proc. respondentów uważa, iż Niemcy powinny zrekompensować Polsce straty wojenne. Co niezwykle istotne – i co zapewne wywoła niemały popłoch w kręgach proniemieckich elit w Warszawie – niemal połowa badanych (47,7 proc.) domaga się bezwzględnej, pełnej wypłaty wyliczonych odszkodowań. Kolejne 26,1 proc. widzi przestrzeń do kompromisu dyplomatycznego, jednak wciąż warunkiem koniecznym pozostaje realny transfer finansowy.
Jedynie znikomy margines – zaledwie 5,3 proc. badanych – uznał, że sprawę należy odpuścić na rzecz „dobrych relacji w Unii Europejskiej”. To jasny dowód na to, jak bardzo narracja o bezwarunkowym „pojednaniu” i podporządkowywaniu interesu narodowego relacjom z Berlinem jest oderwana od nastrojów milionów obywateli.
Szczególnie uderzające są dane dotyczące młodych Polaków. Wbrew powtarzanym teoriom o rzekomym braku zainteresowania historią wśród nowego pokolenia, w grupie wiekowej 18–29 lat poparcie dla reparacji wynosi aż 76,4 proc. Prawda historyczna i elementarne poczucie sprawiedliwości nie podlegają erozji – pamięć o zbrodniach przodków pozostaje żywa i domaga się realnego zadośćuczynienia.
6,2 biliona złotych długu
Punktem wyjścia do twardych roszczeń pozostaje profesjonalny raport o stratach wojennych przygotowany w 2022 roku, który oszacował niemieckie zniszczenia i grabież na ponad 6 bilionów 220 miliardów złotych. To bilans zniszczonych miast, zrabowanych dzieł sztuki, spalonych wsi oraz gigantycznej wyrwy demograficznej, która na dziesięciolecia zdusiła polski potencjał rozwojowy.
Tymczasem Berlin wciąż bezczelnie powtarza mantrę o „prawnie zamkniętej sprawie”, co zaledwie kilka dni temu potwierdził rzecznik niemieckiego MSZ. To arogancka postawa państwa, które chętnie poucza innych o praworządności, a samo uchyla się od odpowiedzialności za największe zbrodnie w historii ludzkości.
Rząd Tuska w poprzek woli narodu
Polityka Donalda Tuska, polegająca na unikaniu konfrontacji z zachodnim sąsiadem i zadowalaniu się mglistymi obietnicami czy symbolicznymi funduszami na rzecz nielicznych żyjących ofiar, okazuje się fundamentalnie sprzeczna z polską racją stanu. Polacy nie zamierzają klękać przed Berlinem ani rezygnować z należnych im bilionów w imię klepania po plecach na unijnych salonach.
Sondaż CBM INDICATOR to potężny mandat społeczny dla każdej władzy, która mieni się polską. Czas skończyć z uległością i powrócić do twardego, nieustępliwego domagania się pełnej sprawiedliwości. Niemcy muszą zapłacić za to, co zniszczyli – i jest to nie tylko kwestia ekonomii, ale przede wszystkim moralnego obowiązku wobec pokoleń, które oddały życie za wolną Polskę.
źr. wPolsce24 za skarbiec.biz









