Trump zapowiada rewolucję w edukacji: koniec lewicowych ideologii w szkołach?

47. prezydent USA z wielkim przytupem wrócił do Białego Domu, powodując niemałe trzęsienie ziemi zarówno w relacjach międzynarodowych, jak i wewnątrz kraju. Republikanin konsekwentnie realizuje swoje zapowiedzi o ograniczeniu biurokracji do niezbędnego minimum, a tym samym cięciu kosztów, które znacząco obciążały krajowy budżet w ostatnich latach. Jedną z twarzy tego procesu jest czołowy doradca Trumpa – Elon Musk – który ekspresowo przystąpił do realizacji tego zadania.
Działania miliardera oraz Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE) do tej pory przyczyniły się do masowych zwolnień w większości amerykańskich agencji. Teraz na celowniku administracji Trumpa znalazł się Departament Edukacji, który ma zostać uszczuplony o blisko połowę etatów.
Na razie nie jest wiadome, kogo dokładnie obejma zapowiadane cięcia w Departamencie Edukacjj. Wielu komentatorów jest jednak zdania, iż dotkną one przede wszystkim agencje oraz jednostki, które przyczyniły się do promowania lewicowych ideologii w amerykańskich szkołach.
Szykowane zwolnienia spotkały się z mieszanym przyjęciem. Jedni uważają, że jest to ważny krok naprzód w celu poprawy efektywności Departamentu Edukacji oraz podlegających mu placówek edukacyjnych. Inni z kolei wskazują, że decyzja pogłębi jeszcze bardziej chaos, jaki istnieje w tym resorcie.
Źr.wPolsce24 za Business Insider Polska