Trump rozważa wysłanie żołnierzy do Iranu. Mają zdobyć wzbogacony uran

Wzbogacony uran to uran, który zawiera znacznie większą ilość izotopu 235U niż uran występujący naturalnie. Nisko wzbogacony uran jest używany w reaktorach atomowych, podczas gdy wysoko wzbogacony uran jest używany do budowy bomb atomowych. Szacuje się, że na świecie jest ok. 2 tys. ton wysoko wzbogaconego uranu.
Mają go wywieźć z Iranu
W czerwcu zeszłego roku USA i Izrael zaatakowały Iran, celem zniszczenia jego programu budowy broni atomowej. Naloty w znacznym stopniu zniszczyły irańskie placówki atomowe, ale nie udało się zniszczyć zapasów wzbogaconego uranu. Eksperci szacowali, że Iran posiada ponad 400 kg uranu 60% i blisko 200 kg uranu 20%. Zdaniem ekspertów Iran nadal ma wirówki i może bez większych problemów stworzyć kolejną placówkę, w której ten uran zostanie wzbogacony wystarczająco do budowy bomby atomowej.
Jak donosi WSJ, Biały Dom rozważa wysłanie do Iranu żołnierzy, by wywieźli ten uran. Jak donoszą źródła dziennika, decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Trump ma świadomość, że taka operacja nie będzie łatwa i narazi żołnierzy na niebezpieczeństwo, ale jest otwarty na ten pomysł, bo pozwoli mu to na osiągnięcie jednego z najważniejszych celów tej wojny – sprawienie, że Iran nie zbuduje bomby atomowej.
Mają nadzieję, że Iran odda go dobrowolnie
Eksperci są jednak zgodni, że taka operacja nie będzie łatwa. Irański uran najprawdopodobniej znajduje się w ruinach którejś z placówek atomowych. Oznacza to, że żołnierze będą musieli stworzyć perymetr obronny i utrzymać go do momentu, w którym saperzy go znajdą, co może potrwać kilka dni. Problemem będzie też wywiezienie go z kraju.
Eksperci uważają, że irański uran znajduje się w 40 do 50 specjalnych pojemnikach, które przypominają butle do nurkowania. Te będą musiały być umieszczone w specjalnych kontenerach ochronnych i zabrane do miejsca, w którym będzie można je załadować na śmigłowce lub samoloty.
Administracja Trumpa nadal liczy, że przeprowadzenie tej operacji może być niepotrzebne. Mają nadzieję, że Iran, z którym trwają obecnie negocjacje pokojowe, odda ten uran dobrowolnie. Jak donosi WSJ, Trump polecił swoim negocjatorom, by naciskali na reżym w Teheranie, by ten się na to zgodził. Trump od początku deklaruje, że USA upewnią się, że Iran nigdy nie stworzy broni atomowej, więc raczej nie ma szans, żeby Biały Dom odpuścił ten temat.
źr. wPolsce24 za WSJ











