Tragedia w Tatrach: Dwóch Polaków zginęło pod lawiną. To nie byli amatorzy

Gdzie doszło do tragedii?
Lawina zeszła w rejonie Doliny Mięguszowieckiej, w pobliżu niebieskiego szlaku turystycznego po słowackiej stronie Tatr. To popularny teren wśród miłośników skialpinizmu i freeride’u, szczególnie w zimowych warunkach.
Przebieg zdarzenia
Według informacji słowackiej Horskiej Zachrannej Służby (HZS), zgłoszenie o zejściu lawiny otrzymano z dwóch niezależnych źródeł: od innych Polaków oraz grupy pięciu czeskich skialpinistów, którzy byli świadkami zdarzenia. Mimo szybkiej mobilizacji ratowników oraz zaangażowania śmigłowca lotniczego pogotowia ratunkowego, nie udało się uratować poszkodowanych mężczyzn.
Ratownicy HZS wraz z zespołem z powietrza dotarli na miejsce, jednak mimo intensywnych starań, obaj Polacy zmarli na miejscu wypadku.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, obaj mężczyźni – w wieku 31 i 41 lat – byli bardzo doświadczonymi skialpinistami i freeridowcami, regularnie poruszającymi się w trudnym terenie tatrzańskim.
To potwierdza, jak niebezpieczne są zimowe warunki w górach, nawet dla osób z dużym doświadczeniem.
Zagrożenie lawinowe w Tatrach
Na obszarze Tatr Wysokich obowiązuje trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego. Słowaccy i polscy synoptycy podkreślali wcześniej, że pokrywa śnieżna jest niestabilna, a zejście lawin jest możliwe także przy niewielkim dodatkowym obciążeniu śniegu.
To ostrzeżenie dotyczy nie tylko turystów rekreacyjnych, lecz także doświadczonych skialpinistów – potwierdzając, że nawet wysoki poziom umiejętności nie daje pełnej ochrony przed tragicznymi skutkami natury.
Apel ratowników
Choć akcje ratunkowe są prowadzone na najwyższym możliwym poziomie, ratownicy HZS i TOPR od lat apelują o ostrożność w górach zimą, uważne śledzenie prognoz lawinowych oraz wyposażenie w odpowiedni sprzęt bezpieczeństwa (detektory lawinowe, sondy, łopaty) – co w wielu przypadkach może znacząco zwiększyć szanse na przeżycie w razie zejścia lawiny.
źr. wPolsce24 za PAP











