Tajemnicza wizyta Amerykanów w Moskwie. Wiemy, kto był na pokładzie wojskowego samolotu

We wtorek internauci zauważyli na portalu Flightradar24 zagadkowy lot amerykańskiego wojskowego samolotu transportowego C-17 Globemaster III. Wystartował z bazy lotniczej Andrews w Maryland – tej samej, w której na co dzień stoi samolot prezydenta USA – i poleciał do Moskwy, z międzylądowaniem na Łotwie.
Moskwę odwiedził szef CIA
Wkrótce potem w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie pokazujące, jak lądował na jednym z moskiewskich lotnisk. Pojawiły się też doniesienia, że czekały na niego pojazdy z oznaczeniami amerykańskiej służby dyplomatycznej. Ani Biały Dom, ani Kreml nie wydały jednak żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie tej niespodziewanej wizyty.
Amerykańskie media donoszą jednak nieoficjalnie, że na pokładzie tego samolotu był szef CIA John Ratcliffe. To prawdopodobnie jego pierwsza wizyta w Rosji, chociaż w przeszłości rozmawiał ze swoimi odpowiednikami w rosyjskich służbach. Nieoficjalnie wiadomo, że Amerykanie poprosili Ukraińców, by na czas tej wizyty wstrzymali swoje ataki na cele w Rosji.
Nie wiadomo po co poleciał
Na razie nie wiadomo, co było celem tej wizyty. Niektórzy spekulują, że może mieć związek z wojną w Iranie. Amerykanie w ostatnich dniach ogłosili kampanię sankcyjną wymierzoną w państwa, które wspierają gospodarczo reżim w Teheranie, a Rosja jest jednym z jego najbliższych sojuszników. Inni podejrzewają, że może to mieć związek z wymianami więźniów, do których doszło w ostatnich latach – CIA zwykle bierze udział w poprzedzających je negocjacjach.
Osobiste rozmowy między wysoko postawionymi przedstawicielami Kremla i Waszyngtonu są jednak rzadkie i Ratcliffe nie fatygowałby się osobiście w tak błahej, z jego punktu widzenia, sprawie. Amerykanie normalnie nie wysyłają tak wysokich rangą urzędników do Moskwy, o ile coś się nie dzieje – powiedział były brytyjski attache wojskowy w Moskwie John Foreman.
Chciał przekonać Rosję, by się uspokoiła?
Zdaniem Foremana jego wizyta może mieć związek z zarządzaniem eskalacją. Podobnego zdania jest także dziennikarz i ekspert od Rosji Michael Weiss. Zauważył, że ta wizyta nastąpiła w okresie wzmożonej aktywności rosyjskich służb i dronów w państwach Europy, sam Ratcliffe ma opinię jednego z najbardziej pro-ukraińskich członków administracji Trumpa, a nie jest wielką tajemnicą, ż CIA pomaga Ukraińcom.
Jeśli musiałbym się założyć, to powiedziałbym, że Ratcliffe jest w Moskwie, by ostrzec Rosję przed eskalacją przeciwko Europie/NATO (…) Nie potrzebujesz dyrektora CIA do wymiany więźniów – napisał przypominając, że poprzedni szef CIAS Bill Burns poleciał do Rosji w 2021, by ostrzec ją przed inwazją na Ukrainę.
źr. wPolsce24 za BBC, CBS











