Szwecja chce przejmować mieszkania Rosjan! Tak zamierzają walczyć ze szpiegami

Nowe narzędzia dla bezpieczeństwa państwa
Szwedzki rząd rozważa wprowadzenie rozwiązań prawnych, które pozwoliłyby na przejmowanie prywatnych nieruchomości należących do rosyjskich obywateli w sytuacji, gdy ich lokalizacja może stanowić zagrożenie dla infrastruktury wojskowej. Dotyczy to przede wszystkim zabudowań, które znajdowałyby się niedaleko miejsc o strategicznym znaczeniu dla szwedzkich wojsk.
Władze podkreślają, że celem zmian jest zwiększenie ochrony kluczowych instalacji państwowych przed potencjalnym sabotażem i działalnością wywiadowczą.
Minister obrony Pal Jonson zaznacza, że państwo musi dysponować skutecznymi instrumentami reagowania na sytuacje, w których prywatna własność może być wykorzystywana w sposób zagrażający bezpieczeństwu narodowemu. Nowe przepisy miałyby umożliwić interwencję w szczególnie wrażliwych lokalizacjach.
Sprawa Musko i rosnące napięcia
Impulsem do prac legislacyjnych była m.in. głośna sprawa opisana przez szwedzkie media, dotycząca zakupu luksusowej nieruchomości na wyspie Musko. Według doniesień, obiekt znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie strategicznej infrastruktury wojskowej, co wzbudziło zainteresowanie służb bezpieczeństwa.
W kolejnych latach nieruchomość oraz jej otoczenie znalazły się pod szczególnym nadzorem, a sama lokalizacja została uznana za newralgiczną z punktu widzenia szwedzkiej obronności. Władze zaczęły analizować, w jaki sposób podobne przypadki można kontrolować w przyszłości bez naruszania prawa własności.
Rosyjskie inwestycje pod obserwacją służb
Szwedzkie służby bezpieczeństwa zwracają uwagę, że zakup nieruchomości przez osoby powiązane z Rosją nie ogranicza się do jednego przypadku. W różnych częściach kraju odnotowano transakcje w pobliżu lotnisk, baz wojskowych oraz obiektów infrastruktury krytycznej.
Służby wskazują również na przypadki nabywania budynków przez podmioty powiązane z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym w rejonach strategicznych, co wzbudza dodatkowe obawy dotyczące potencjalnego wykorzystania tych lokalizacji do celów wywiadowczych.
Według szacunków byłego ministra obrony, w Szwecja może znajdować się kilkaset nieruchomości należących do obywateli Rosji, z czego część położona jest w pobliżu obiektów o znaczeniu militarnym lub przemysłowym. To obejmuje zarówno domy letniskowe, jak i luksusowe rezydencje.
Władze podkreślają, że nie chodzi o działania masowe, lecz o możliwość szybkiej reakcji w sytuacjach, które mogą rodzić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Planowane zmiany mają uporządkować procedury i zapewnić większą kontrolę nad transakcjami w strategicznych lokalizacjach.
Źr. wPolsce24 za RMF24











