Szokujące wyznanie sekretarza zdrowia USA o narkotykach: kokainę wciągałem z sedesu, brałem też heroinę i LSD

Od ekstremalnych praktyk do świadomej trzeźwości
Kennedy - od lat publicznie mówiący o swojej przeszłości - podkreślił, że jego doświadczenia z narkotykami sięgają czasów młodzieńczych, gdy próbował LSD, heroiny i kokainy. Według amerykańskich przekazów był dwukrotnie aresztowany za posiadanie nielegalnych substancji, a jego uzależnienie od heroiny trwało aż 14 lat, zanim w 1983 roku uzyskał trwałą trzeźwość.
W rozmowie z Vonem Kennedy podkreślił, że codzienne uczestnictwo w spotkaniach wspierających (np. programy Anonimowych Alkoholików czy grupy 12-krokowe) są dla niego kluczowe do utrzymania trzeźwości nawet po ponad czterech dekadach.
- Jeśli nie będę uczestniczył w tych spotkaniach codziennie, moje życie stanie się złe - wyznał
Cytat, który stał się viralem
To właśnie fragment o tym, że „nie boi się zarazków, ponieważ kiedyś wciągał kokainę z desek sedesowych”, obiegł internet i stał się viralem w mediach społecznościowych, prowokując falę komentarzy i krytyki ze strony przeciwników politycznych.
Amerykańskie media zauważają, że choć informacje te mogą wydawać się szokujące, RFK Jr. od lat otwarcie mówi o swoim uzależnieniu jako o części własnej historii życiowej i elementu, który ukształtował jego postrzeganie chorób, leczenia oraz roli wsparcia środowiskowego.
Spór o wiarygodność i kontekst publiczny
Dla wielu komentatorów z konserwatywnej strony sceny politycznej przemówienie Kennedy’ego jest ciekawym i ludzkim świadectwem tego, jak uzależnienie może dotknąć nawet osoby z elity politycznej i rodzin o wielkim społecznym wpływie. Niektórzy konserwatywni publicyści wskazują, że jego szczerość wobec własnej walki i trzeźwości przez ponad 40 lat może stanowić ważny komunikat o potędze przemiany osobistej, dyscypliny i odpowiedzialności indywidualnej wobec choroby, jaką jest uzależnienie.
Z drugiej strony przeciwnicy Kennedy’ego uderzają w jego wizerunek i decyzje polityczne, sugerując, że tak bezpośrednie wyznanie może podkopywać jego autorytet jako szefa amerykańskiej służby zdrowia, szczególnie w kontekście kontrowersji wokół innych jego stanowisk, w tym sceptycyzmu wobec standardowych praktyk szczepień.
Co to oznacza dla Ameryki i zdrowia publicznego?
Dla środowisk prawicowych to wydarzenie jest okazją do szerszej dyskusji o:
-
odpowiedzialności publicznych urzędników,
-
transparencji i prawdzie o swojej przeszłości,
-
potencjale politycznych konsekwencji osobistych doświadczeń z chorobami,
-
oraz o walce z epidemią uzależnień w USA, która od dziesięcioleci jest czynnikiem determinującym losy tysięcy rodzin i społeczności.
W czasach, gdy wiele amerykańskich mediów – także tych mainstreamowych – zaznacza, że RFK Jr. był w trzeźwości przez ponad cztery dekady i nadal aktywnie uczestniczy w programach wsparcia, prawicowe portale mogą reinterpretować jego wyznanie jako przykład osobistego zwycięstwa nad demonami uzależnienia, który nie musi w żaden sposób przekreślać jego kompetencji publicznych, lecz może inspirować do walki z nałogiem także tych, którzy myślą, że nie mają wyjścia.
źr. wPolsce24 za The Times of India











