Świat

Skrywany przez 75 lat sekret wreszcie ujrzy światło dzienne. Co Niemcy naprawdę myśleli po wojnie? Ponury obraz

opublikowano:
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm (fot. shuterstock - zdjęcie illustracyjne)
Przez dekady Berlin pouczał Europę, a w szczególności Polskę, na temat „wzorowego rozliczenia się z przeszłością” i przekonywał o swej moralnej wyższości. Tymczasem na jaw wychodzą fakty, które burzą ten mit. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) opisuje kulisy historycznego badania socjologicznego z początku lat 50. XX wieku. Wyniki były tak druzgocące i niewygodne, że słynny filozof Theodor W. Adorno wolał ukryć je przed światem w obawie o losy młodej Republiki Federalnej.

Badania, o których mowa, to tzw. eksperyment grupowy, przeprowadzony na początku lat 50. XX wieku przez frankfurcki Instytut Badań Społecznych (Institut für Sozialforschung). Socjolodzy zorganizowali wówczas dyskusje fokusowe ze zwykłymi obywatelami RFN – robotnikami, rzemieślnikami, urzędnikami. Aby sprowokować szczere reakcje, puszczano im nagranie sfingowanego listu amerykańskiego oficera, który oceniał postawę Niemców po wojnie, wytykając im brak poczucia winy i niesłabnące uprzedzenia.

Wstrząsające protokoły z powojennych Niemiec

To, co zarejestrowano na taśmach i w stenogramach, zaszokowało samych badaczy. Zaledwie kilka lat po upadku III Rzeszy i ujawnieniu potworności Holokaustu, w społeczeństwie niemieckim kwitł antysemityzm i powszechny był mechanizm wyparcia i zrzucania z siebie odpowiedzialności.

Z ujawnionych po blisko 75 latach protokołów wyłania się ponury obraz powojennych Niemiec. Uczestnicy grup dyskusyjnych wprost powielali kalki z nazistowskiej propagandy. Jedna z uczestniczek, kobieta z Dortmundu, wprost twierdziła, że Żydzi „sami byli sobie winni”, zarzucając im nieuczciwość, podczas gdy inna z pogardą opisywała Żydów ze Wschodu. Inna z uczestniczek uważała, że to niesprawiedliwe, iż po wojnie oskarża się wyłącznie Niemców, skoro – jak przekonywała – „inni też ich nie chcieli”.

Z analiz wynika, że ponad 70% badanych Niemców w tamtym czasie bez oporów prezentowało postawy antysemickie, a jedynie znikomy odsetek (ok. 5%) poczuwał się do jakiejkolwiek moralnej współodpowiedzialności za zbrodnie wojenne. W protokołach stale odnotowywano również „wspólny śmiech” uczestników w momentach, gdy wspominano o prześladowaniach czy tragedii ofiar – zjawisko, które badacze określają dziś jako cyniczny „śmiech tych, którym uszło na sucho”.

Dlaczego Adorno stchórzył i zamknął akta?

Dlaczego te materiały nie ujrzały wówczas światła dziennego? Główną rolę odegrał tu czołowy myśliciel szkoły frankfurckiej, Theodor W. Adorno. Kiedy socjolog René König zapytał go wprost: „Czy jest Pan pewien, że chce to opublikować?”, Adorno zaczął się wahać. Ostatecznie w 1955 roku opublikowano jedynie okrojoną, fragmentaryczną wersję opracowania pod redakcją Friedricha Pollocka (rozdział Adorna „Wina i obrona”).

Pełne, drastyczne stenogramy zatajono. Uznano, że prawda o rzeczywistym stanie umysłów niemieckiego społeczeństwa mogłaby zagrozić stabilności budowanej dopiero zachodnioniemieckiej demokracji oraz zaszkodzić wizerunkowi RFN na arenie międzynarodowej. Zamiast brutalnej prawdy i twardej lustracji społecznej, wybrano wygodne przemilczenie i tworzenie mitu „nowych, zdemokratyzowanych Niemiec”.

Koniec pouczania Polski

Dopiero teraz, po trzech czwartych wieku, w ramach wieloletniego projektu badawczego finansowanego przez Deutsche Forschungsgemeinschaft, komplet tych kompromitujących dokumentów ma zostać w pełni udostępniony badaczom i opinii publicznej.

Odkrycie to jest kolejnym dowodem na to, jak zakłamana była powojenna narracja o błyskawicznym „nawróceniu się” Niemców na wartości demokratyczne. Niemieckie elity wolały zamieść pod dywan powszechny antysemityzm własnego narodu, by móc szybko wrócić do roli europejskiego lidera.

Dziś, gdy Berlin próbuje regularnie pouczać Polaków o praworządności, tolerancji i „właściwej postawie moralnej”, warto przypominać te dokumenty. Pokazują one bez ogródek, że powojenna denazyfikacja była w dużej mierze fasadą, a niewygodną prawdę po prostu schowano w bezpiecznych instytutowych archiwach.

źr. wPolsce24 za FAZ

Świat

Ocieplenie klimatu ocaliło nas przed czymś gorszym? Zaskakujące badania

opublikowano:
Zamarznięte morze
Zamarznięte morze (fot. shutterstock)
Czy globalne ocieplenie uchroniło Ziemię przed kolejną epoką lodowcową? Według naukowców badających kanadyjską Arktykę działalność człowieka mogła zatrzymać rozpoczęty już proces zlodowacenia. Choć można uznać to za dobrą wiadomość, autorzy odkrycia ostrzegają przed wyciąganiem takich wniosków. Inni badacze mają zastrzeżenia do ich teorii.
Świat

Świat kina pogrążył się w żałobie. Nie żyje Patrick Stewart

opublikowano:
Patrick Stewart
W wieku 86 lat zmarł Patrick Stewart. (fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT)
Świat filmu pogrążył się w głębokiej żałobie. W wieku 86 lat odszedł Patrick Stewart, wybitny brytyjski aktor, którego kreacje aktorskie na stałe zapisały się w historii światowej popkultury. Informacja o jego odejściu poruszyła rzesze fanów na całym świecie, którzy zapamiętają go przede wszystkim jako dowódcę statku USS Enterprise oraz charyzmatycznego lidera mutantów.
Świat

Kosmiczna ekspansja w Europie! Zbrojeniowy gigant wkracza w nową erę

opublikowano:
Satelita kosmiczny
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Czeski koncern zbrojeniowy Czechoslovak Group wyłożył niemal pół miliarda dolarów, by wykupić kluczowe udziały w kanadyjskiej spółce MDA Space. Ten spektakularny krok to nie tylko strategiczny most łączący produkcję militarną z podbojem orbitalnym, ale również historyczny dowód na to, że kapitał z Europy Środkowo-Wschodniej zaczyna dyktować warunki na zachodnich rynkach.
Świat

Miasto widmo nad Bałtykiem. Wstęp grozi śmiercią!

opublikowano:
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą (fot. shutterstock)
Drut kolczasty, tablice z trupią czaszką i groźba natychmiastowej eksplozji. Tuż za naszą zachodnią granicą, na urokliwym wybrzeżu Bałtyku, leży miejsce wyjęte spod prawa cywilizowanego świata. Jak informuje portal kreiszeitung.de, Półwysep Wustrow – skrawek lądu o powierzchni dziesięciu kilometrów kwadratowych – od ponad 90 lat pozostaje ściśle zamkniętą enklawą. Oficjalne komunikaty nie pozostawiają złudzeń: „Wyraźnie ostrzegamy! Nikomu nie wolno tam wchodzić”. Za złamanie zakazu grozi nie tylko surowa kara, ale przede wszystkim śmiertelne niebezpieczeństwo.
Świat

Katolicyzm przeżywa prawdziwy renesans. Polacy przyczynili się do fali nawróceń

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Choć Północ Europy przez lata była postrzegana jako duchowa pustynia, w krajach nordyckich dochodzi do wyraźnego przełomu religijnego. Mimo że wciąż silnie oddziałuje zsekularyzowana kultura regionu, w lokalnych wspólnotach widoczny jest bezprecedensowy wzrost liczby wiernych poszukujących swoich korzeni w wierze katolickiej. Jak zauważa Ragnhild Aadland Hoen, rzeczniczka Norweskiej Konferencji Biskupów Katolickich, w tym otoczeniu „dzieje się coś znaczącego”.
Świat

Tajemnicze tunele pod domem XIX-wiecznego kupca. Naukowcy są przekonani, że w końcu rozwiązali ich zagadkę

opublikowano:
Williamson_Tunnels_-_The_Banqueting_Hall
Pod domem XIX-wiecznego kupca z Liverpoolu odkryto sieć tajemniczych tuneli. Naukowcy od ćwierć wieku głowili się nad tym, po co je wybudował – i twierdzą, że znają już rozwiązanie tej zagadki.