Świat

Szef WHO niemal zginął w izraelskim nalocie

opublikowano:
mid-epa11793978
Bomb spadły na lotnisko, gdy delegacja WHO szykowała się do odlotu (fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB)
Izrael dokonał kolejnych nalotów na stolicę Jemenu. Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adahanom Ghebreesus ujawnił, że niemal stracił w nich życie.

Znaczna część Jemenu, łącznie z Saną, stolicą tego państwa, jest pod kontrolą ruchu Huti. Od kilku dni Huti atakują Izrael przy pomocy rakiet. Ostatnią odpalili w nocy z czwartku na piątek, ale Siły Obronne Izraela (IDF) twierdzą, że została zestrzelona zanim dotarła do ich kraju. W weekend jedna z rakiet z Jemenu trafiła w plac zabaw w Tel Awiwie, 16 osób odniosło rany.

Izrael odpowiedział na ataki

Premier Izraela Binjamin Netanjahu powiedział w przemówieniu, że Huti nauczą się tego samego, czego nauczył się Hamas, Hezbollah, reżym Asada i inni. Dzień później izraelskie lotnictwo dokonało nalotów na lotnisko międzynarodowe w Sanie i porty w Hodeidzie, Al-Salif i Ras Qantib, a także na elektrownie. Izraelczycy twierdz, że celem tych ataków była infrastruktura, którą Huti używają do szmuglowania broni z Iranu.

Niewiele brakło  

Szef WHO ujawnił, że sam niemal zginął w nalocie na lotnisko w Sanie. Napisał na Twitterze, że nalot miał miejsce, gdy wraz z delegacją WHO szykował się do odlotu z kraju. W trakcie nalotu doszło do uszkodzenia pasa startowego, wieży i hali odlotów, a eksplozje miały mieć miejsce kilka metrów od miejsca, w którym stali. Przedstawicielom tej organizacji ostatecznie nic się nie stało, ale obrażenia odniósł członek załogi ich samolotu, został przewieziony do szpitala.

Ghebreyesus poinformował, że delegacja WHO zostanie w Jemenie do czasu naprawy lotniska. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił eskalację w konflikcie między Huti i Izraelem i stwierdził, że czwartkowe ataki były szczególnie niepokojące. Rząd Izraela powiedział agencji AP, że nie miał pojęcia, że w Jemenie przebywa delegacja WHO.

źr. wPolsce24 za AP

Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.
Świat

Skandal w sądzie. Czy proces o zabójstwo dzieci zostanie unieważniony?

opublikowano:
pexels-shox-37730955
(fot. ilustracyjna Pexels)
56-letnia kobieta fotografowała ławników w głośnej sprawie Lindsay Clancy, oskarżonej o uduszenie trojga swoich dzieci. Została oskarżona o próbę zastraszenia ławy przysięgłych.
Świat

Niemcy ukradli polskie skarby i do dziś nie rozliczyli się z grabieży. Mocny przekaz z Parlamentu Europejskiego

opublikowano:
Niemcy zabrali polskie arcydzieła. Po latach sprawa wraca na europejskie salony
Niemcy zrabowali polskie skarby. W PE przypomniano o nierozliczonej grabieży (fot. X@arekmularczyk)
W Parlamencie Europejskim w Brukseli otwarto wystawę „Zrabowane przez Niemców. Nigdy nie zwrócone. 1939–1945”. Ekspozycja przypomina o ponad pół miliona dzieł sztuki, które do dziś pozostają poza Polską – a Niemcy wciąż uchylają się od systemowego rozliczenia. Wystawa znajduje się na głównym korytarzu trzeciego piętra PE. Jej inicjatorami są europosłowie Arkadiusz Mularczyk i Jacek Ozdoba.