Śmierć Polaka w rosyjskim areszcie. Pochowali go w sekrecie na trawniku

Sposób traktowania zatrzymanego oraz jego potajemny pochówek pokazują, jak realnym zagrożeniem dla Polaków pozostają struktury Federacji Rosyjskiej.
Sprawa miała swój początek w kwietniu 2023 roku, kiedy Krzysztof Gałos podjął decyzję o wyjeździe na Ukrainę. Z relacji bliskich wynika, że mężczyzna nie dowierzał doniesieniom medialnym na temat skali konfliktu zbrojnego i zamierzał osobiście zweryfikować sytuację na miejscu. Po dotarciu do obwodu zaporoskiego został zatrzymany przez rosyjskie formacje wojskowe, a następnie przetransportowany do aresztu śledczego w Taganrogu na terenie Rosji.
Narodowość jako powód agresji
W lipcu 2023 roku, po kilku miesiącach pobytu w izolacji, 58-letni Polak zmarł. Zgromadzone przez dziennikarzy relacje współwięźniów wskazują, że Gałos był poddawany systematycznej przemocy fizycznej i psychicznej. Strażnicy więzienni mieli okazywać mu szczególną wrogość ze względu na fakt, że był Polakiem i nie posługiwał się językiem rosyjskim. Świadkowie podają, że funkcjonariusze zmuszali go do mówienia po polsku, co stawało się pretekstem do drwin oraz eskalacji agresji.
Wypowiedzi personelu aresztu miały również kontekst polityczny. Podczas bicia Polaka strażnicy formułowali otwarte groźby pod adresem państwa polskiego, krzycząc: „Wy będziecie następni”. Pokazuje to, że antypolska retoryka obecna w rosyjskich mediach państwowych przekłada się bezpośrednio na brutalne zachowania funkcjonariuszy niższego szczebla wobec obywateli RP.
Śmiertelne pobicie i potajemny pochówek
Według ustaleń, bezpośrednim impulsem do śmiertelnego skatowania mężczyzny była sytuacja, w której Gałos wyjrzał przez okno celi. Zobaczył wówczas na wewnętrznym dziedzińcu aresztu funkcjonariuszy, którzy w danym momencie nie mieli założonych kominiarek. W odwecie za domniemane zidentyfikowanie twarzy strażników, Polak został dotkliwie pobity pałkami i skopany. Obrażenia okazały się śmiertelne.
Rosyjskie służby podjęły decyzję o ukryciu faktów i potajemnym pochowaniu zmarłego w Taganrogu. Zamiast standardowego nagrobka, na miejscu pochówku umieszczono jedynie drewniany kołek z przymocowaną kartką owiniętą w folię. Zdjęcia tej prowizorycznej mogiły przedostały się do mediów społecznościowych dopiero niedawno, wywołując dyskusję nad losem polskich obywateli na Wschodzie.
Konieczność twardej reakcji państwa
Z perspektywy polskich interesów narodowych i bezpieczeństwa obywateli, sprawa ta nie może pozostać bez odpowiedzi. Brutalne traktowanie i śmierć Polaka w strukturach państwowych Federacji Rosyjskiej, połączone z groźbami pod adresem Rzeczypospolitej, wymagają stanowczych kroków dyplomatycznych i prawnych.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno podjąć wszelkie możliwe działania w celu oficjalnego wyjaśnienia okoliczności tej śmierci, wyciągnięcia konsekwencji wobec odpowiedzialnych na drodze międzynarodowej oraz doprowadzenia do ekshumacji i sprowadzenia ciała Krzysztofa Gałosa do kraju. Polskie państwo ma obowiązek dbać o prawa i pamięć swoich obywateli, bez względu na to, jak nieroztropne były motywy ich podróży w rejon działań wojennych.
źr. wPolsce24 za X.com/@nexta_polska











