Świat

Koniec legendy. Słynny zabytkowy samolot rozbił się przy lądowaniu

opublikowano:
Zabytkowy samolot DH.88 Comet, który zwyciężył w wyścigu do Australii, rozbił się podczas lądowania
(fot. zrzut ekranu z X\domna publiczna)
Podczas pokazów lotniczych w Wielkiej Brytanii doszło do katastrofy legendarnego samolotu De Haavilland DH.88 Comet. Pilotowi nie stało się nic poważnego, ale sam samolot zdaje się być poważnie uszkodzony.

W 1934 roku Melbourne w Australii świętowało swoje stulecie. Częścią jego obchodów było ogłoszenie wyścigu lotniczego. Punktem startowym była baza RAF Mildenhall we wschodniej Anglii, oddalona od Melbourne o ok. 18,2 tys. km. Po drodze załogi musiały wylądować w pięciu miastach, ale same mogły wynrać swoją trasę. Sponsorem nagród był sir Macpherson Robertson, australijski potentat z branży cukierniczej.

Rekordowe maszyny

Firma De Havilland postanowiła zbudować z okazji tego wyścigu specjalny samolot. Chciała go sprzedawać osobom, które chcą w nim wystartować, po obniżonej cenie, 5 tys. funtów. Dwusilnikowa maszyna, nazwana DH.88 Comet, miała samonośny płat, częściowo samonośną konstrukcję kadłuba, chowane podwozie, zamknięty kokpit i śmigła o zmiennym skoku, co czyniło ją jednym z najnowocześniejszych samolotów na świecie – mimo tego, że De Havilland zdecydował się zbudować ją z drewna. 

Budowa tych maszyn postępowała bardzo szybko, a pierwszego Cometa oblatano zaledwie sześć tygodni przed wyścigiem. Ostatecznie wzięły w nim udział trzy takie maszyny. Jedna z nich, o nazwie własnej Grosvenor House, zwyciężyła, pokonując tę trasę w 70 godzin i 54 minuty – o 19godzin szybciej niż zdobywca drugiego miejsca, Douglas DC-2. Drugi Comet zajął czwarte miejsce, a trzeci nie doleciał do mety. Po wyścigu firma zbudowała jeszcze dwie takie maszyny. Comety pobiły wiele rekordów i zwyciężyły w wielu wyścigach. 

Wypadek przy lądowaniu

Grosvenor House po wyścigu został kupiony przez brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa i przekazany Królewskim Siłom Powietrznym. Po kilku lotach został jednak uszkodzony podczas twardego lądowania i wystawiono go na sprzedaż. Został kupiony przez firmę Essex Aero, która go odbudowała i wystawiła w kilku wyścigach. W 1943 ponownie został przejęty przez RAF, po czym odremontowano go w fabryce De Havillanda, pomalowano w oryginalne barwy i wystawiono w muzeum. W 1965 roku trafił do Kolekcji Shuttleworth. W 1972 roku rozpoczął się jego remont, a w 1987 roku znów był zdolny do lotu.

15 sierpnia ten Comet brał udział w corocznych pokazach lotniczych Shuttleworth Flying Proms. Po zakończeniu pokazu w locie pilot rozpoczął lądowanie. W jego trakcie coś poszło nie tak i maszyna zaryła dziobem o ziemię, po czym wywróciła się na plecy. Pilot nie odniósł poważniejszych obrażeń i już wczoraj zwolniono go ze szpitala. Niestety sam legendarny samolot zdaje się być poważnie uszkodzony, zwłaszcza jego ogon. 

Nie był łatwy w pilotażu

Na razie nie wiadomo, co było powodem wypadku. Eksperci zwracają jednak uwagę, że te samoloty były projektowane z myślą o doświadczonych pilotach, więc łatwość pilotażu była daleko na liście priorytetów. Były szczególnie niebezpieczne podczas lądowania. Dwa silniki i długi nos sprawiały, że ich środek ciężkości był wysunięty do przodu, co przy podwoziu z kółkiem ogonowym sprawiało, że pilot musiał bardzo uważać, by nie uderzyć nosem w ziemię.

Na razie nie wiadomo, jak mocno została uszkodzona ta maszyna i czy zostanie ponownie doprowadzona do stanu lotnego. Grosvenor House był jednym z dwóch Cometów, które przetrwały do naszych czasów. Drugi to Black Magic – ten sam, który nie ukończył wyścigu do Australii z powodu problemów z silnikami. Został sprzedany do Portugalii, ale zaginął w tym kraju, odnaleziono go dopiero po czterech dekadach. Wrócił do Wielkiej Brytanii i obecnie trwa jego remont, po którym znów ma latać.

źr. wPolsce24 za Aviationist

Świat

Bohaterska Polka uratowała tonących w jeziorze Como. „Dziękuję Bogu, że pozwolił mi tam być”

opublikowano:
Alicja Klag, polska turystka i instruktorka pływania, odbiera dyplom uznania z rąk burmistrza Abbadia Lariana Roberto Azzoniego. Do spotkania doszło 14 sierpnia w ratuszu, w uznaniu bohaterskiej postawy Polki, która dzień wcześniej uratowała dwóch tonących mężczyzn w jeziorze Como.
Polka Alicja Klag z dyplomem od burmistrza Abbadia Lariana za uratowanie dwóch tonących w jeziorze Como (fot. facebook Comune di Abbadia Lariana)
Alicja Klag, polska turystka i instruktorka pływania, nie zawahała się ani chwili. Gdy w środę 12 sierpnia nad jeziorem Como dostrzegła dwóch mężczyzn walczących o życie, natychmiast rzuciła się do wody. Jej błyskawiczna reakcja ocaliła ich obu – choć jeden z nich wciąż pozostaje w stanie ciężkim. Sama bohaterka nie przypisuje jednak zasług sobie – dziękuje Bogu, że pozwolił jej być w tym miejscu i czasie.
Świat

Tego domagali się politycy KO w Polsce? Taką cenę płacą Bułgarzy po przyjęciu Euro

opublikowano:
Po wejściu Bułgarii do strefy euro turyści skarżą się na znaczny wzrost cen, podczas gdy politycy Koalicji Obywatelskiej zachęcają do przyjęcia wspólnej waluty również przez Polskę.
Flaga Bułgarii oraz UE (fot.PxHere)
Bułgaria wraz z początkiem roku weszła do strefy euro. Fakt ten został bardzo ciepło przyjęty przez polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy zachęcali do poczynienia podobnego kroku w Polsce. Tymczasem rzeczywistość okazuje się daleka od ideału – głównie z powodu wysokich cen, które powoli odstraszają turystów.
Świat

Pożary zombie w Belgii. Żywioł tli się pod ziemią i idzie na Niemcy

opublikowano:
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było(fot. Belgian Defence Facebook)
Od piątku 14 sierpnia Belgia zmaga się z największym pożarem w swojej historii. Ogień, który wymknął się spod kontroli w rezerwacie przyrody Hohes Venn na wschodzie kraju, przy granicy z Niemcami, strawił już nawet 3000 hektarów. To obszar porównywalny z ponad 4 tysiącami boisk piłkarskich. Sytuacja jest tak poważna, że Belgia uruchomiła unijny mechanizm ochrony ludności, a w akcji gaśniczej biorą udział służby z kilku państw.
Świat

Polityczny pstryczek w nos za odebranie Orderu? Tak Ukraina żegnała twórcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów!

opublikowano:
Ukraina pochowała z honorami wojskowymi szczątki Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy OUN, co zdaniem Leszka Millera stanowi polityczną odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na ostatnie napięcia w relacjach z Polską.
W Ukrainie przeprowadzono uroczystości pogrzebowe związane z pochowaniem szczątków Jewhena Konowalca, pierwszego przewodniczącego OUN, na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Zdaniem Leszka Millera jest to polityczna odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na kwestię odebrania mu Orderu Orła Białego.
Świat

Alarm w Rumunii – hiszpańskie F-18 zestrzeliły niezidentyfikowanego drona przy granicy z Mołdawią

opublikowano:
Ogień na wschodniej flance. Sojusznicze myśliwce przechwyciły cel, który wtargnął w przestrzeń NATO
F-18 Hiszpańskich Sił Powietrznych (fot. Wikipedia)
W niedzielę nad ranem doszło do poważnego incydentu na wschodniej flance NATO. Dwa hiszpańskie myśliwce F-18, uczestniczące w misji Sojuszu w Rumunii, przechwyciły i zniszczyły niezidentyfikowanego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną tego kraju w pobliżu granicy z Mołdawią. To czwarty taki przypadek w Rumunii w 2026 roku.
Świat

Dramatycznie nagranie z akcji ratunkowej. Tak węgierscy strażacy walczyli o życie Polaków

opublikowano:
Akcja ratunkowa węgierskich strażaków
Węgierskie służby opublikowały nagranie z akcji ratunkowej. (fot. screen z Facebook/ BM Országos Katasztrófavédelmi Főigazgatóság)
Węgierskie służby opublikowały wstrząsające nagranie z nocnej akcji ratunkowej po tragicznej katastrofie polskiego autokaru na autostradzie M3. Film dokumentuje dramatyczną walkę strażaków z czasem oraz skomplikowane operacje techniczne, które pozwoliły na uratowanie uwięzionych pasażerów. W wypadku zginęło 12 osób, a rannych zostało kilkudziesięciu polskich pielgrzymów.